Łącznik Pileckiego i Kożuchowskiej – kontrowersyjny plan Urzędu Miasta

13:46

11 września 2017

Agnieszka Dyderska

dziennikarka RZG

Paweł Ptaszyński

Radio Zielona Góra
dziennikarz
p.ptaszynski[at]rzg.pl

W środę na nadzwyczajnej sesji Rady Miasta mają zostać podjęte decyzje finansowe zabezpieczające środki na budowę drogi łączącej ul. Pileckiego z Kożuchowską.
Jak mówią mieszkańcy, inwestycja miała zostać wstrzymana, gdy ruszy budowa obwodnicy południowej. To obiecał im prezydent miasta, Janusz Kubicki.

– Jesteśmy zaskoczeni, bo okazuje się, że plany budowy łącznika są nadal aktualne – mówi Wojciech Majdański, mieszkaniec bloku przy ulicy Geodetów, obok którego ma przebiegać nowa droga.

Jak dodaje nasz rozmówca – budowa łącznika nie ma logicznego uzasadnienia.

– Jeżeli dojdzie do rozpoczęcia prac, pod piłę pójdzie kolejna połać atrakcyjnej zieleni w naszym mieście, gdzie wolny czas spędzają mieszkańcy – twierdzi Wojciech Majdański.

Mieszkańcy wystosowali do radnych pismo, w którym wnioskują o odrzucenie uchwały dającej zielone światło tej inwestycji. Treść pisma tutaj.

Nowa droga, która miałaby pojawić się w Zielonej Górze od ulicy Pileckiego do Kożuchowskiej była także tematem dzisiejszego wydania audycji Miejskie Sprawy. Mieszkańcy okolicznych bloków obawiają się tego, że ich spokojna okolica znajdzie się w środku drogowego hałasu.

Jacek Budziński z klubu radnych PiS traktuje tę sprawę w kategoriach wyborczych.

Jak dodał Marcin Pabierowski z klubu radnych PO, sporna inwestycja jest zabezpieczona w dokumentach planistycznych.

 

24 myśli na temat “Łącznik Pileckiego i Kożuchowskiej – kontrowersyjny plan Urzędu Miasta”

  1. Kuźwa…co nie zrobisz to zaraz polityka i wybory.
    Chcesz miec las wyprowadz sie na wies.
    Wiekszosc z protestujacych kuzwa widzi tylko czubek swojego nosa.
    A ten pisowski radny spryciarz z lo3 ma za zle ze Kubicki zdobywa kase gdzie moze i unowoczesnia miasto.
    Co za hipokryzja!!!
    Panie Prezydencie- alleluja i do przodu!!!

  2. Powalił mnie ten komentarz i nowoczesność tego miasta. Ile mamy w mieście bezkolizyjnych skrzyżowań czy bezpiecznych przejść? Aglomeracyjna?! Od ronda do ronda?! Obserwator z Ciebie taki jak z prezydenta innowator.

  3. Teraz trzeba isc na ilosc-poki sa pieniadze-brac ile sie da na duze projekty…
    Pozniej przyjdzie czas na jakosc-bezpieczne przejscia,kladki czy bezkolizyjne skrzyzowania.
    Cieszmy sie ze obecna ekipa ma reke do zdobywania funduszy!!!

  4. Mieszkańcy ulicy Jagodowej kibicują budowie łącznika.

  5. Mieszkańcy Geodetów, Ekologicznej i Jędrzychowa na Skarpie protestują przeciwko budowie łącznika.

  6. Czy ty obserwator potrafisz słuchać i myśleć Sam Kubicki powiedział mieszkańcom, że gdy będzie obwodnica południowa zrezygnuje z łącznika Pileckiego-Kozuchowska, gdyż nie będzie potrzebny. Przecież można wjechać Jagodową na Kozuchowską lub od strony Strzeleckiej.

  7. Czy ty obserwator umiesz słuchać i myśleć? Przecież sam Kubicki powiedział wyraźnie, że gdy będzie obwodnica południowa, to łącznik Pileckiego-Kozuchowska nie ma sensu.I tak jest.Mamy dojazd Jagodową lub od strony Strzeleckiej.

  8. Kiedy zaplanowano łącznik i wybudowano jego część,to nie robi się takich numerów, że z reszty się rezygnuje. W ten sposób robi się ludzi w konia. Geodetów się wprowadzało, jak droga była już zaplanowana, tak samo Ekologiczna. A Jędrzychów I na Skarpie? Przecież kiedy plan ustalano, też w tym uczestniczyli! Kończyć co zaplanowano! Za rondem lasu co niemiara. Przykro mi, że nie będziecie Geodeci mieli gdzie wywalać choinek, a może dzięki temu ta monokultura sosenkowa będzie mniej zaśmiecona przez waszych pupili. Wreszcie po 4 latach doczekaliśmy się realizacji planów sprzed wielu lat!

  9. Szkoda, że nikt nie przestawia argumentu drugiej strony. Wielu mieszkańców chce tej drogi.

  10. Myślę, że z tą drogą jest podobnie jak z ul. ks Kazimierza Michalskiego przez park piastowski. Tylu było przeciwników, że po co, że przez działki itp…teraz każdy tam jezdzi i jakos nikt nie narzeka. Moim zdaniem budowa łącznika ul.Pileckiego z ul. Kożuchowską jest dobrym pomysłem. Ile można jezdzic przez dziurawą Jagodową z 5 progami zwalniającymi po drodze. Myślę, żę kolejnym etapem powinna być budowa łącznika ul. Kożuchowskiej z rondem przy ul Botanicznej – po to, żeby nie krażyć przez ul. Zawiszy Czarnego. Ludzie, którzy tak narzekają, że im się wytnie las chyba zbytnio nie znają tej okolicy. Cała ulica Pileckiego kiedyś była lasem i coś się teraz stało? Nie. Poza tym z Geodetów jest 100 metrów do lasu za rondem, więc nie przesadzajmy.

  11. choć nie lubię działań obecnego prezydenta to akurat za tym łącznikiem jestem za. Kawałek dalej mieszkańcy mają duży las, jak bloki budowali to była droga planowana. A ten protest pana Wojciecha M. do radnych to jakaś kpina-niech on i mieszkańcy sprzedzą samochody i wsiadają do autobusu jak chcą a jak nie to nikt ich w ZG nie trzyma.

  12. Piszecie, że droga była planowana szybciej niż osiedle – możecie wskazać chociaż mniej więcej kiedy?

  13. Każda inwestycja w infrastrukturę miasta warta poparcia.

  14. W 2006 roku. A w plan przestrzenny wpisano ją w 2009, chociaż rozmawiano o jej przebiegu 2 lata. Gdzie wtedy byli mieszkańcy przeciwni budowie drogi?

  15. Ale fajnie będzie się śmigało, jak Pileckiego. Budować!!!

  16. Popieram opinię Mieszkańca. Walka o przejście przez par trwała lata, gdyby nie konkretne decyzje jak wyglądałby dziś przejazd ciągiem: 1 Maja – Jaskółcza – Botaniczna? MASAKRA!! Nowy łącznik Pileckiego – Kożuchowska BUDOWAĆ!!! Koniecznie z ciągiem dalszym – do Botanicznej. Wtedy droga będzie pełnić rolę obwodnicy WEWNĘTRZNEJ odciążającą drogi „osiedlowe”. Nie zastąpi jej obwodnica południowa, która ma spełniać inną rolę (odciążyć ruch pojazdów z kierunku Żar). Za tyle lasu, który się przy tym wytnie wystarczy zadbać o to co mamy dookoła. W porównaniu z „Szyszkową” wycinką to pestka. Odległość od zabudowań Oś. Geodetów i budynków ul. Żytnia, Jarzębinowa pozwoli wytyczyć drogę i pozostawić jeszcze strefy drzew. Oczywiście nie można zapomnieć o ekranach.

  17. Pierwsze umowy mieszkańcy ul.Geodetów podpisywali w 2006 roku,a droga pojawiła się w studium dopiero w 2008 roku. Tak ich właśnie prezydent zrobił w ……..

  18. Zdecydowanie TAK dla łącznika z Kożuchowska. Mieszkam w nowych blokach przy E. Plater, codzienny powrót do domu z Wrocławskiej to dramat, proponuję przeciwnikom przejechać się w godzinach szczytu z Pileckiego na Kożuchowską a szybko zmienicie zdanie.

  19. Drogi Emilu, jeśli było tak jak piszesz, to odpowiedz, gdzie wtedy byli ci ludzie? Nie interesowali się ani studium, ani planem miejscowym. A dzisiaj ci, którzy dopełnili staranności i interesowali się co się wokół nich dzieje mają za to płacić? W konsultacjach, spotkaniach w Urzędzie Miasta mogli uczestniczyć wszyscy.

  20. Witam wszystkich,
    Miejscowe plany zagospodarowania są określone ustawą z dnia 27 marca 2003r- o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Zgodnie z ustawą, przystąpienie do sporządzenia planu jest wcześniej publicznie ogłoszone, następnie po wykonaniu wstępnego projektu wystawione do publicznego wglądu. Każdy zainteresowany może wnieść uwagi do projektu. Po uwzględnieniu uwag miejscowy plan znów jest ogłaszany.
    Raczej nikt się nie interesował miejscowym planem, zapewne mieszkania nie były tak drogie jak w innych dzielnicach Jędrzychowa w momencie kupna mieszkań. Inwestor prawdopodobnie dzięki temu kupił też taniej działki budowlane (stała praktyka w Polsce). Czekanie do momentu, kiedy zaczynają się prace nad projektem szczegółowym drogi jedynie wskazują na to, że problemem nie jest kwestią samego planu, ale brakiem zainteresowania mieszkańców na czas.
    Wykorzystanie drogi lokalnej jako obwodnica? To nagle odległości drogi do budynków mieszkalnych, klasa drogi i jej obciążenie ruchem nie ma znaczenia? Aby obwodnica wewnętrzna mogła funkcjonować musi spełniać odpowiednie przepisy i normy dot. dróg i ich przeznaczenia- stąd pozostawienie miejsca w planie miejscowym na budowę odpowiedniej drogi. Przerobienie drogi lokalnej w zagospodarowanym terenie jest albo niemożliwe bądź zupełnie nieopłacalne.
    Wspomnę jeszcze o tym, że smutny jest „dziennikarski” temat, gdzie przedstawia się jedynie strzępek informacji, pomijając drugą stronę mieszkańców, którzy drogi chcą, oficjalne referendum wprowadzając nieweryfikowalną ankietę w radiu oraz strasząc „złym” prezydentem ze złej partii.

  21. Tu chodzi przede wszystkim o sposób rozmowy Władzy z mieszkańcami. Jeśli raz wstrzymuje się plany przebudowy, że faktycznie nie trzeba budować, a po roku zmienia się zdanie – mając gdzieś ludzi, z którymi wcześniej się rozmawiało – to jest niski poziom Władzy. Wszystko powinno być dla mieszkańców, dlaczego tylko rozkopana ZG w jednym roku przed wyborami? Nie ma planów na całą kadencję. Działania Włodarzy są pod publikę i nikogo nie słuchać, bo kasę trzeba wydać.

  22. Mieszkanka – gdyby magistrat miał się słuchać każdej protestującej grupki, zaangażowanej w obronę lokalnego interesu, to w mieście nie powstałoby praktycznie nic! Każdemu przeszkadza jakakolwiek inwestycja, która ma się dokonać obok jego miejsca zamieszkania. Taka jest nasza ( nie tylko zielonogórska, ale ogólnopolska) rzeczywistość, a „władza” musi sobie z nią jakoś radzić.

  23. Andy – zgadzam się z Tobą, trudno wszystkim dogodzić. Chodzi mi o konsekwencje słów czy zapowiedzi. Gdyby cokolwiek było planowane, przedyskutowane z fachowcami w danej dziedzinie, poparte dokumentami, może nie byłoby chaosu inwestycyjnego. Dopuszczać się kłamstwa, aby jakoś „przepychać” inwestycje, to nie ma co się dziwić, że lud w końcu się wkurzy. Brakuje dialogu merytorycznego, z każdej strony.

Dodaj komentarz