Rowerzyści na deptaku. Apel policji

10:17

8 sierpnia 2017

Piotr Kuśnierz

Dziennikarz Radia Zielona Góra

p.kusnierz@rzg.pl

Okres wakacyjny to czas, kiedy na deptaku nie brakuje rowerzystów. Jedni poruszają się po zielonogórskiej starówce wolno, inni przesadzają z prędkością. Podobnie jak pieszych, cyklistów również obowiązują zasady, do których powinni się stosować.

Mówi Małgorzata Barska, rzecznik prasowy zielonogórskiej policji.

Zielonogórska policja przypomina również o podstawowym wyposażeniu każdego jednośladu. Odpowiedni ubiór również może uratować nam życie.

Zapytaliśmy również pieszych, jak oceniają rowerzystów jeżdżących po zielonogórskim deptaku.

Za stworzenie niebezpieczeństwa na drodze rowerzystom grozi do 500 złotych mandatu. Natomiast w przypadku kolizji z winy cyklisty, policjanci mogą nawet skierować wniosek do sądu.

11 myśli na temat “Rowerzyści na deptaku. Apel policji”

  1. Żadne apele nie pomogą, ponieważ nie docierają one najczęściej do „grupy docelowej”, a nawet jak dotrą to zostaną skwitowane wzruszeniem ramionami.
    Pomimo tego, że sam jestem rowerzystą uważam, że deptak powinien być strefą tylko pieszą, dozwolone mogą być tylko małe dziecięce rowerki. W tej chwili ludzie idąc deptakiem nie czują się bezpiecznie, nie mówiąc o puszczeniu „wolno” małych dzieci. Nie rozumiem też tej całej grupy rowerzystów, która pcha się swoimi jednośladami na deptak – jest tyle ścieżek rowerowych w mieście i ciekawych leśnych szlaków poza miastem. Po kiego grzyba pchać się do samego centrum?
    Reasumując i mając na uwadze, że będzie też wykonana ścieżka rowerowa wzdłuż ul. Boh. Westerplatte uważam, że powinien zostać wprowadzony zakaz jazdy rowerami po deptaku. Jeśli ktoś już musi tu po coś przyjechać, to może ten kawałeczek rower poprowadzić – jest to popularne rozwiązanie w wielu innych miastach.

  2. kolego „Andy”, skoro piszesz, że jesteś rowerzystą to jak omijasz deptak? Zatłoczoną i wąską Westerplatte? Dla wielu ludzi rower to nie tylko rekreacja po lesie jak Ty ale tani i ekologiczny środek transportu, wiele rzeczy można załatwić na deptaku stąd tyle tam rowerów jadących jak i poprzyminanych w różne miejsca. Deptak mieliśmy już bez wjazdu dla rowerów i nie sprawdziło to się. Zawsze znajdzie się paru wariatów co na pełnej prędkości będą jechać wśród ludzi ale im żadne zakazy nie straszne i tak samo wjadą jak będzie zakaz. Zostawmy jak jest, nawyżej zaprośmy częściej patrole policyjne, które by „uspokajały” wariatów rowerowych. A normalni rowerzyści niech korzystają z uroku deptaka :)

  3. km – przecież napisałem wyraźnie, że wzdłuż remontowanej Boh. Westerplatte będzie ścieżka rowerowa, więc temat omijania deptaka „wzdłuż” się poniekąd sam rozwiąże. Jeżeli chodzi o załatwianie spraw na samym deptaku to nic się nie stanie gdy podprowadzimy rower kawałek – też o tym pisałem.
    Kompletnie natomiast nie rozumiem co to znaczy według Ciebie, że deptak bez wjazdu dla rowerów się nie sprawdził? Dla mnie i dla wielu osób, z którymi rozmawiam się właśnie sprawdził ,a ten obecny jest zły, bo jako pieszy czuję się na deptaku zagrożony.
    Co do wariatów – jak będzie zakaz to wjadą może raz – do pierwszego mandatu, później rozejdzie się wiadomość, że są kary i albo pojadą dookoła, albo poprowadzą rower.

  4. Jazda po deptaku jest i powinna zostać dozwolona. Jeśli Andy czuje się zagrożony i lubi chodzić z rowerem to niech prowadzi. Ja wolę jechać, choćby wolno. Pierwszeństwo mają piesi i i bardzo dobrze -Andy może sobie chodzić zygzakiem a ja będę się wkurzał. Jego prawo. W większości miast w Polsce i za granicą są takie strefy i nie powinniśmy cofać się w rozwoju. Na drogach jest chamstwo i nie ma żadnego szacunku dla rowerzystów, chyba że rowerzysta siedzi za kierownicą.

  5. Każdy ma swoje argumenty. Zauważmy jednak, że w wielu miejscach jest promowana jazda rowerem chociażby poprzez miejskie wypożyczalnie rowerów. I takie znajdują się również w centrum. jak tu powiedzieć gościowi, który wypożyczy rower by objechac starówkę by akurat przez deptak prowadził.
    Kolego „Andy”-część rowerzystów nie jedzie dla rekreacji jak Ty po lesie tylko jako codzienny środek transportu, bo szybciej niż autobusem, bo samochód drogi itp. I wytłumacz jak ktoś kto codziennie przejeżdża przez deptak (bo nie każdy będzie nadrabiał drogę by jechać nową ścieżką na Westerplatte) zsiadał z roweru dwa razy dziennie. Ja i wczoraj i dzisiaj jechałem przez zatłoczony deptak, powoli i spokojnie jak i inni rowerzyści. Nikomu się nic nie stało i nie stanie.
    Tak samo nawet jak są ścieżki rowerowe to i tak chodzą po nich piesi, niektórzy słuchawki w uszach. To może zakazać ruchu pieszego bo piesi stwarzają zagrożenie na ścieżkach rowerowch (np. Wojska Polskiego czy Wyszyńskiego)?
    W cywilizowanych krajach jak Niemcy jak pieszy wejdzie na ścieżką rowerową to rowerzysta dzwoni dzwonkiem automatycznie. U nas jest to traktowane jako obraza lub można oberwać… Ludzie muszą się szanować.
    A policja ma rowery, czemu nie można puścić patrolów rowerowych do dyscyplinowania rowerzystów? To rozwiązałoby sprawę „wariatów rowerowych”. A normalnie rowerzyści korzystali by z deptaka jak do tej pory skracając drogę.

  6. Jazda rowerem po deptaku jest nieodpowiedzialnym pozwoleniem .Jak sama nazwa wskazuje deptak jest do deptania/chodzenia/.Przy tym jest bardzo dużo małych dzieci,ponieważ dla nich wprowdzono atrakcje/plac zabaw orza automatyczne samochody.CIEKAWA JESTEM KTO ODPOWIE KIEDY STANIE SIE NIESZCZESCIE ,bo rowerzysta nie zauwazy dwulatka,matki z wózkiem.

  7. km – utwierdzasz mnie tylko w moim przekonaniu swoim wpisem. Właśnie takich rowerzystów jak ty trzeba rugować z deptaka w pierwszej kolejności – sam piszesz, że jeździsz tamtędy dwa razy dziennie w tą i z powrotem, a deptak jak napisał „od urodzenia zielonogórzanin” służy do chodzenia! Niestety dzięki takim jak ty mamy permanentny ruch rowerowy na deptaku, bo nie chce ci się nadrobić kawałek drogi.
    Ostatnio byłem w takim cywilizowanym kraju jak Niemcy, konkretnie w Poczdamie (piękne turystycznie miasto) i wyobraź sobie, że jazda rowerem po deptaku jest zabroniona, możesz rower prowadzić, a jak nie to strażnik miejski się tobą zajmie.
    Pozdrawiam

  8. 1) Jak będzie zakaz jazdy rowerem po deptaku, to ci, którzy dziś i tak tam szaleją będą dalej szaleć, bo co im tam. Żeby ukarać trzeba najpierw złapać, a patrol pieszy nie jest w stanie dogonić rowerzysty. Z kolei jak będą na zakazie patrole rowerowe to będzie gadanie, „że co to za porządki, żeby policja na rowerach po deptaku jeździła, jaki dają przykład” i „co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie”.

    2) Piesi też notorycznie (i nie tylko po deptaku) chodzą z nosem przyklejonym do smartfona i nie maja bladego pojęcia co sie dzieje wokół nich, idą zygzakiem, bo się potykają o wszystko i nie są w stanie zauważyć stojącej latarni, nie zauważą też rowerzysty – nieważne czy na czy z rowerem.

    3) Dzieci pozostawione bez opieki zostaną zjedzone lub sprzedane w niewolę.

  9. Eddy rozumiem,że jestes w gronie maszerujących pod sądem i wierzysz w skutecznosc obecnego systemu praworzadnosci.Czyli w obecnym stanie nie mozna wyegzekwowac zachowan zgodnych z prawem.Wytłumacz jak wygląda dziecko pod opieką ,jest na łancuchu,bo rowerzysta ma jechac swobodnie?

  10. @Up, akurat nie jestem spacerowiczem, ale na codzień jestem pieszym, rowerzystą i kierowcą oraz mieszkam i pracuję w bliskim sąsiedztwie deptaka. Zdarza mi się jechać rowerem przez deptak i często widzę jak rodzice zajęci rozmowami albo telefonem nie zwracają kompletnie uwagi na swoje dzieci, które w tym czasie patrząc w lewo gonią w prawo, kręcą się po ogródkach piwnych albo gonią na oślep za gołębiami.

  11. I tak podsumował społecznosc deptakowską niejaki Eddek ,który uwaza,że rodzice przychodzą na deptak aby się nachlać piwa,pogadać przez telefon i popatrzec w smartfona.a ĘDDEK NIE MOZE SPOKOJNIE POJEZDZIC PO DEPTAKU BO ZA MAŁO JEST SCIEZEK ROWEROWYCH.ale JAJA.

Dodaj komentarz