BUDŻET OBYWATELSKI: Za mało czasu na rzetelną ocenę wniosków?

17:49

12 października 2017

Aurelia Adaszyńska

Dziennikarz Radia Zielona Góra

Ruszyły prace komisji weryfikacyjnej, której zadaniem jest ocena propozycji zadań złożonych do zielonogórskiego budżetu obywatelskiego 2018.

Tomasz Lehman, przewodniczący Rady Działalności Pożytku Publicznego, podkreśla, że czasu na weryfikację wniosków jest mało i nie wie czy zespołowi uda się wyrobić w planowanym terminie – czyli do 20 października:

Michał Mościcki, przewodniczący Młodzieżowej Rady Miasta, który również zasiada w komisji, uważa, że miasto za późno ruszyło z oceną wniosków:

W sumie wnioski złożyło 110 osób. Przy czym w każdym z nich może być nawet do pięciu propozycji zadań. Jutro komisja zajmie się ich dokładnym liczeniem. W kolejnych dniach urzędnicy sprawdzą propozycje mieszkańców pod względem formalnym. Natomiast dopiero w przyszły czwartek ich oceną zajmą się członkowie zespołu. W skład komisji wchodzi dziesięć osób. Są to społecznicy i przedstawiciele organizacji pozarządowych. 

13 myśli na temat “BUDŻET OBYWATELSKI: Za mało czasu na rzetelną ocenę wniosków?”

  1. Przepraszam bardzo, a co ten Ku Klux Klan ma do roboty ? To obywatele miasta a nie jacyś wybrańcy, którzy sami siebie powołali, mają decydować. To jest budżet OBYWATELSKI a nie jakiejś grupy sfrustrowanych nieudaczników….

  2. A Pan to tak zawsze wszystkich obraża i wyzywa od sfrustrowanych nieudaczników?

  3. Zdecydowanie przyznaję rację panu Bonisławskiemu – przecież w tej formule budżet zamiast obywatelski robi się z powrotem „urzędniczy”. Co gorsza decydentem jest bliżej nieokreślona grupa „społeczników”, którzy nie poniosą ewentualnej odpowiedzialności za błędne wyroki.

  4. Pani Janko, proszę sprawdzić jakie to organizacje są reprezentowane w Komisji ds. BO a potem porównać listę ich liderów z listą osób stojących za przegranymi projektami w BO w poprzednich latach oraz listą byłych radnych, którzy przegrali ostatnie wybory do Rady Miasta. Czasem warto bywać z p. Bonisławskim na piwie, aby zrozumieć co ma na myśli…

  5. Co za komentarze…
    Przecież tu chodzi o weryfikację złożonych projektów i ich zgodność z regulaminem budżetu obywatelskiego. Pomysły nadal są obywateli.
    We wcześniejszych latach robił to UM i zostały wykazane błędy przy weryfikacji projektów np. zgodność z miejscowym planem zagospodarowania (pewne projekty przechodziły pomimo niezgodności, pewne były odrzucane właśnie z tego powodu), kwoty (stadion dragonsów), kompletność, własność miasta (murale) itd.
    Jeśli ktoś twierdzi, że zaangażowanie organizacji spoza UM do weryfikacji wniosków jest ich upolitycznieniem, to chyba nie wie co mówi.
    Wcześniej nikt tego nie kontrolował, decyzją UM było który wniosek staje się obywatelski poddany do głosowania w BO. Nieprawidłowości wykazały, że regulamin był dla zachowania pozorów.
    Problemem było nawet policzenie głosów (ilość) czy sprawdzenie ich ważności (pomimo jasnych zapisów w regulaminie BO jakie uznać za ważne, a jakie nie).

  6. Z wypowiedzi w Radio Zielona Góra i nie tylko, wynika, że członkowie Komisji chcą oceniać wnioski obywateli a nie weryfikować ich zgodność z pryncypiami. Osobiście rozmawiałem z kilkoma członkami Komisji i ich wypowiedzi były jasne, używali sformułowań, że ocenią które wnioski im się podobają,

    Druga sprawa. Dla mnie jest bardziej transparentna weryfikacja przez fachowców, urzędników niż subiektywna ocena przez grono ludzi, których nie wiadomo kto i wg jakich kryteriów powołał. Przecież ta Komisja to grono wzajemnej adoracji, kogo oni reprezentują, w jaki sposób czynnik społeczny, gremium organizacji miało wpływa na ich dobór ? Żaden.

    W zeszłym roku na Komisji padały pytanie od jej członków co to jest ZIT albo o różnicę między planem zagospodarowania a studium itd. Tacy „fachowcy”, którzy sami się zebrali, mają być gwarancją braku błędów formalnych ? A jakie to niby błędy popełnili urzędnicy przy weryfikacji, prosiłbym o konkrety a nie o propagandę…

  7. Przecież podałem kilka błędów z przykładami.
    Dyskusja przetoczyła się przez miasto i radio w 2016, co wywołało zmiany w kolejnej edycji budżetu.
    Proszę sobie wygooglowywać.

    Regulamin w tym roku został ustalony uchwałą Rady Miasta NR LII.642.2017, która jasno określa czym zajmuje się komisja przy weryfikacji wniosków

    Analiza zgłoszonych zadań jest przeprowadzana pod względem:
    1) braku sprzeczności z dokumentami planistycznymi Miasta Zielona Góra;
    2) możliwości realizacji w ciągu roku budżetowego;
    3) rzeczywistego kosztu;
    4) możliwości zabezpieczenia w kolejnych budżetach Miasta Zielona Góra ewentualnych kosztów powstałych w wyniku realizacji proponowanego zadania.

    Skład komisji też został jasno określony w ustawie, składa się z:
    *przewodniczącego Zielonogórskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego lub osoby przez niego wskazanej
    *przewodniczącego Zielonogórskiej Rady Seniorów lub osoby przez niego wskazanej
    *przewodniczącego Młodzieżowej Rady Miasta Zielona Góra, lub osoby przez niego wskazanej
    *siedmiu przedstawicieli wskazanych przez Radę Miasta Zielona Góra

    Wszystko ma być transparentnie (przynajmniej z założenia), wszystkie zadania, ewentualna przyczyna odrzucenia będzie znana – ma być opublikowane przez UM.

    Mieszkańcy decydują, które zadania będą realizowane przez miasto w głosowaniu.

    Wiele twych wątpliwości wyjaśnia uchwała, wystarczy się zapoznać.

  8. Tak wszystko jest tu jasne.

    Dlatego, ze zapoznałem się z tą uchwałą już dawno, wiem , że tutaj nie ma żadnych przedstawicieli obywateli ani organizacji społecznych.

    Przewodniczącego Rady DPP, przew. Rady Seniorów wskazał Prezydent (członkowie obu Rad też nie pochodzą z wyboru obywatelskiego), siedmiu „przedstawicieli” (przepraszam przedstawicieli kogo ?) wskazanych przez radnych.

    Ja rozumiem, wybrałem radnych i Prezydenta i im ufam, nawet jeśli na kogoś z nich nie zagłosowałem. Prezydent dobrał pracowników UM, częściowo zatwierdzonych przez RM.

    Czym różni się od UM owa Komisja, skoro są to ludzie mianowani przez radnych i (pośrednio) Prezydenta ? Po co kolejny twór, nie reprezentujący wbrew szumnym głosom nikogo oprócz radnych ? Po co w takim razie radni, czy oni sami nie mogą wziąć odpowiedzialności za wyniki weryfikacji ? Czy ta Komisja ma być listkiem figowym – tylko co ukrywa ? A może to tylko zwykła ściema, ze niby tak jest u na s dobrze, tak obywatelsko … ? A nie jest !

    Bo jak widać z tego co Pan przytoczył, to nie jest żadna reprezentacja społeczności obywatelskiej (liderów, organizacji). A w tej sytuacji to ja bardziej ufam pracownikom UM, niż takiemu dziwnemu tworowi…

    I jeszcze a propos, Komisja nie ma żadnego regulaminu, z którego by wynikał sposób dokumentowania i uzasadniania jej decyzji. W zeszłym roku jak rozmawiałem z jej członkami, dowiedziałem się że obrady są… tajne. Nie ma opracowanego w uchwale systemu odwoławczego. Działanie takiej Komisji jest sprzeczne z ustawą o finansach publicznych i kpa. Czy jej decyzje są zatem prawomocne ? Czy wojewoda może je uchylić niszcząc w ten sposób cały BO ?

  9. Ale Pan Mieczysław ma problemy ze zrozumieniem, że jednak Komisja ma legalną podstawę prawną nadaną przez Radę Miasta Zielona Góra. Ta sama Rada Miasta wybrała skład Komisji.

    Za to bardzo łatwo wyzywa innych od „Ku Klux Klanu” i „grupy sfrustrowanych nieudaczników”. Nie potrafi Pan prowadzić dyskusji bez obrażania innych?

    Nie wiem czy warto bywać p. Bonisławskim na piwie, skoro zabierając głos publicznie obraża adresatów swoich komentarzy. Zwykłam chadzać na piwo w bardziej kulturalnym gronie. Ale co kto lubi.

  10. Ależ tu sieje ktoś propagandę, aby tylko rozmydlić rzeczywistość.

    Projekt uchwały radny Pabierowski pokazywał mi, w ramach konsultacji, zanim ją przegłosowano. Komisja jest umocowana prawnie, ale to umocowanie jest wadliwe. Droga pani Janko, gdyby każde stanowione prawo było bez wad, nie istniała by choćby instytucja Trybunału Konstytucyjnego…

    Ponadto mi głównie chodzi o to, że przedstawia się Komisję jako nowy twór, reprezentujący głos sektora obywatelskiego a to nie jest prawdą. Komisja to kolejny twór zza biurka, udający reprezentację społeczną. Po co on, skoro tę odpowiedzialność tak samo mogą wziąć na siebie radni i urzędnicy magistratu ?

    Ku Klux Klan wszedł do języka potocznego jako przenośnia, uosabia pewne cechy działania, jakie pasują do tak stworzonej Komisji. Nie ma w tym nic obraźliwego, ani sugerującego działania przestępcze. Ciekawe dlaczego w dyskusji pojawiają się takie konotacje, zamiast argumentów za tym, ze jednak ta Komisja nie jest taka, jaką ja ją widzę ?

    Cóż, fajnie, że piwo bywa dobre…

  11. Przepraszam bardzo, ale swoje żale wylewa pan Bonisławski, który od kilku edycji BO w Zielonej Górze, regularnie składa projekty o Kolei Szprotawskiej a w tej edycji przestraszył się, że jest jakaś komisja, która może mu projekt nie przepuścić. Postanowił ja wiec na ślepo zaaatakować rzucając oskarżenia i myśli, że jest oosbą starsza to wszystko mu ujdzie. Otóż nie, przekracza Pan granice i prawa i przyzwoitości. Tak myśli, z tym, że komisja ma działać na rzecz mieszkańców, spolecznie i są w niej osoby, które mają duże pojęcie o partycypacji, realizowały juz zadania w BO a także sa bardzo aktywne społecznie. Poniżej krytyki jest list jaki Pan Bonisławskiego, który rozesłał po mediów, obrażając i pomawiając ludzi, które rezygnując z swojego wolnego czasu, biorac urlopy lub zwalniając się z pracy na rzecz pracy społecznej są wyzywani od Targowicy czy rasistowskich ruchów jak Ku Klux Klan. Na szczęście media mają swoją wiedzę i nie przedrukują tego bełkotu desperata. Nie pozdrawiam.

  12. Jeśli ktoś nie potrafi z ludźmi rozmawiać, wszędzie szuka spisku, szerzy niesprawdzone i chore teorie o ludziach zaangażowanych wyrażając je przy piwie, a samemu nie podejmując żadnych kompletnie działań by coś zmienić, zasługuje jedynie na politowanie i drwiny.

    Czy na prawdę kwestia Budżetu Obywatelskiego jest na prawdę taka niewyobrażalnie istotna by wylewać takie pomyje. Po co? Co to buduje.

    A do Pana Bonisławskiego, skoro tak Pan akceptuje wybranego Prezydenta i Radnych, bo są powołani z mocy prawa pana zdaniem „sprawiedliwie” to proszę zauważyć że Budżet Obywatelski jest elementem budżetu miasta. Jego stworzenie jest decyzją tychże akceptowanych przez Pana osób, co więcej sposób jego przeprowadzenia również. Zatem proszę być konsekwentnym. Albo Pan im ufa albo nie. Braku w Pana wypowiedziach jakichkolwiek konstruktywnych wniosków, propozycji i zaprzecza sobie Pan sam wzajemnie.
    Ale jak rozumiem obawia się Pan o własny tyłek. Finansowanie lub jego brak. No cóż, życie to walka. W zespole w którym potrafimy się porozumieć lub samotnie bo stawia się swoje racje ponad inne.

  13. To jest właśnie myślenie, które wychodzi z niefachowego podejścia i braku wiedzy.

    W BO nie wygrywa Kowalski czy Malinowski. Pieniądze z BO nie trafiają do prywatnych geszeftów.

    Skansen kolei powiatowych, który jest budowany przez Miasto Zielona Góra z BO od kilku lat jest własnością Miasta a nie grupy społeczników czy Muzeum KS. Nikt już nie walczy o pieniądze dla siebie…

    Komisja była również w zeszłym roku i zadanie zgłoszone przez nasze środowisko nie wyleciało. Dostało natomiast prawie 3 tys. głosów. I to stanowi dla mnie wartość.

    Proszę poczytać jakie uwagi miały do BO osoby zasiadujące w Komisji czy piszące do Marszałek ws. rewitalizacji. Jednym z ich postulatów, było choćby to, aby biurokratyczne, formalnie blokować zadania zgłaszane przez osoby, które zgłosiły zadanie finansowane w poprzednich edycjach BO. Nie brzmi to specjalnie demokratycznie…

    Proszę odsłuchać radiowy wywiad z p. Tomkiem Lechmanem (którego szanuję, ale z którym mamy nieco rozbieżnych poglądów). UM dostał 7 dni an sprawdzenie formalne wniosków do BO2018 (owe trzy słynne kryteria formalne). Nie bardzo zrozumiałem z wywiadu p. Tomasza, czy Komisja ma sprawdzić czy UM się nie pomylił, czy też wybrać zadania wg innych niż formalne kryteriów ?

    W tym pierwszym przypadku jest to powielanie roboty, w drugim – działanie niezgodne z uchwałą. Ja użyłem pewnej metafory na nazwanie takiej praktyki, może niech ktoś użyje argumentów niemetaforycznych, aby wyjaśnić co tak naprawdę ma robić ta Komisja ?

    Na koniec taka refleksja. Jak ktoś chce kogoś oceniać, powinien jednak nie występować anonimowo, czyli pod nickiem. A co do oceny działań społeczników, to jest temat rzeka. Nie trzeba by było zarywać pracy, gdyby np. Rada ds. Poż. Publ. organizowała spotkania po godzinach pracy w nie w środku dnia.

Dodaj komentarz