Start postraszył w I kwarcie, a potem mistrz rozjechał rywala

19:42

1 kwietnia 2017

Jacek Białogłowy

kierownik działu sportowego  +48 68 4555 527

Koszykarze Stelmetu pokonali spokojnie Start Lublin 86-75 w kolejnym meczu PLK. Teraz naszą drużynę czeka hit z Anwilem Włocławek – wiceliderem ligi.

Stelmet BC wszedł w mecz źle. Bez skupienia, za łagodnie. Nie mógł sobie poradzić z twardo broniącym Startem. Trener Artur Gronek już po 1:46 min poprosił o czas. W tym momencie był ciągle wynik 0-0.

Po powrocie na parkiet….Stelmet stracił 7 punktów i przegrywał 0-7. W końcu mistrz się obudził. Jako pierwszy trefił Koszarek, za chwilę był zryw 10-2 i mistrzowie prowadzili 10-9. No ale znów narazili kibiców na atrakcje w postaci błędów w obronie i stracili 7 oczek z rzędu. Start wyszedł na prowadzenie 16-10 po trafieniu Nicka Kellogga. Końcówka znów dla ekipy Artura Gronka i po 10 minutach był remis 18-18. Stelmet w tej kwarcie stracił aż 12 punktów spod kosza i tę strefę trzeba było koniecznie wzmocnić. Zwłaszcza, że samemu nasz zespół zdobył z pomalowanego tylko 4 punkty. No i przegrał zbiórki.

W II kwarcie było już odwrotnie: mistrz Polski wygrał pomalowane 12-2, był już lepszy na deskach i po I połowie prowadził 43-35.

Trzecia kwarta to w końcu prawdziwy pokaz siły mistrza! Od początku piekielnie twarda obrona, skuteczny rzut i seria…18-2! Koszarek, Djuriśić i Dragicević szaleli na boisku i Start już wiedział, że meczu nie wygra, Stelmet odjechał najpierw na 61-37, lublinianie w końcu trafili, ale za moment dostali kolejne ciosy i Stelmet uciekła nawet na 28 punktów. 71-43 to było najwyższe prowadzenie mistrzów kraju. Po 30 minutach 71-47.

W IV kwarcie wszyscy czekali już na końcową syrenę, trener Gronek wpuścił Dera i Zywerta, Start jeszcze trochę pohasał, ale mistrz kraju spokojnie dowiózł wygraną do końca. Wynik meczu: 86-75 dla podopiecznych Artura Gronka.

3 myśli na temat “Start postraszył w I kwarcie, a potem mistrz rozjechał rywala”

  1. O co chodzi z Gruszeckim 5 min 7 pkt i ławka do końca meczu?Albo trener o nim zapomniał(?)albo próbuje go zniechęcić do pozostania w Zastalu na przyszły rok,albo jest coś o czym nie wiem.Panie Jacku Pan wie wszystko,może jakies info

  2. Do janunio.
    Obawiam się. że jakaś kontuzja bo Grucha sam poprosił o zmianę jak był na boisku.

  3. Grucha jest w formie. Wszedł na chwilę i to pokazał. Trzeba go oszczędzać bo pojutrze wyjazd do Włocławka. Inni jeszcze formy szukają więc muszą grać więcej.

Dodaj komentarz