Łącznik, który dzieli. Komentarze po głosowaniu

17:08

13 września 2017

Janusz Życzkowski

Z-ca redaktora naczelnego,
Radia Zachód S.A.
szef Radia Zielona Góra,
kierownik redakcji internetowej,
fb.com/janusz.zyczkowski

Pomysł budowy łącznika od ulicy Witolda Pileckiego do Kożuchowskiej ma poparcie zielonogórskiej Rady Miasta. Dziś większością głosów klubów Zielona Razem i Platformy Obywatelskiej, w obecności przeciwników i zwolenników inwestycji, przyjęto uchwałę, która zabezpiecza środki w przypadku dofinansowania z Krajowego Programu Rozwoju Dróg Lokalnych.

Z rozstrzygnięcia zadowolony był prezydent Janusz Kubicki, który uważa, że droga poprawi komunikację na Jędrzychowie

Przeciw uchwale głosował Klub Prawa i Sprawiedliwości. Radni prawicy przekonywali, że to decyzja pochopna. Mówi radny Jacek Budziński

Jacek Budziński dodaje, że prezydent obiecał, że nie będzie forsował budowy łącznika, jeżeli powstanie obwodnica południowa miasta. Przypomnijmy, że środki na tę inwestycję zostały zagwarantowane przez Ministerstwo Rozwoju.

Wcześniej głos w sprawie zabierali zwolennicy i przeciwnicy drogi.

Piotr Łosyk, przewodnicy zarządu stowarzyszenia „Wspólna droga” zaznaczał na naszej antenie, że każda droga w mieście jest potrzebna, a decydując się na życie w miejskiej aglomeracji, trzeba liczyć się ze skutkami:

Na sesji w ratuszu pojawili się też przeciwnicy inwestycji. Renata Matras argumentowała, że inwestycja jest niepotrzebna:

 

 

IMG_0679

27 myśli na temat “Łącznik, który dzieli. Komentarze po głosowaniu”

  1. Budowac,budowac poki sa pieniadze.
    Nigdy nikomu nie dogodzisz.Zwlaszcza w okresie przedwyborczym.Pis przebiera nogami bo w ZG wladza ich wyprzedza z inicjatywami.
    Moze jakies bilbordy?

  2. PiS jak zwykle robi zamęt, zawsze i wszędzie.Żałosne to.

  3. Daleko mam do Jędrzychowa ale często tamtędy jeżdżę i uważam że droga jest potrzebna. No chyba że zdemontują zwalniacze na Jagodowej. Ale na to chyba zgody nie będzie.

  4. Po wybudowaniu drogi mieszkańcy ulicy Geodetów powinni zaprotestować i nie jeździć do końca życia przez ten odcinek, ale to tylko moje pobożne życzenia bo wiem, że i tak będą tamtędy jeździć.

  5. Tak naprawdę spierają się tylko mieszkańcy ulicy jagodowej i mieszkańcy domów przy której ma powstać droga. A reszta mieszkańców Jędrzychowa chce tej drogi. Koniec. Kropka.

  6. Póki są pieniądze, to mogliby zadbać o to co już istnieje. Poznańska, reszta WP.

  7. Ta droga jest niezbędna, jak można było wybudować pierwszy etap drogi a teraz zrezygnować z kolejnego, przecież to marnotrawstwo. Codziennie jeżdżę Pileckiego a później Jagodową, przeprawa tą ulicą to męka.

  8. Olaf, co ty bredzisz? Jagodowa to szeroka ulica. Planowana ulica jest kompletnie niepotrzebna, wystarczy na Jagodowej zmienić dywanik, nawet jej poszerzać nie potrzeba, gdyż tam się TIRy mogą wymijać na pełnej prędkości. Z łącznika do Kożuchowskiej można dojechać albo koło WORD’a albo Jagodową, teraz będzie kolejna, trzecia opcja, tylko po co? To już lepiej ulicę Nową wypadałoby wyasfaltować do tej zaplanowanej pseudoobwodnicy wysypiska śmieci w Raculi.

  9. Każdy postronny kto tego słucha i to czyta mówi, że droga powinna powstać, pytanie tylko dlaczego podczas tej konkretnej drogi pomija się wszelką kolejność, która powinna zostać zachowana podczas budowy nowej drogi. Skoro ma być obwodnica południowa tuż za Jędrzychowem to po co na siłę pchać nową drogę? Dlaczego nie można wyremontować Jagodowej, zrobić rondo na końcu i wtedy stwierdzić czy są korki czy nie? Nie sztuką jest krzyczeć „BUDUJEMY” sztuką jest budować z głową, bo przez kolejnych X lat te wszystkie drogi trzeba będzie utrzymać… Tymczasem na przykładzie Jagodowej można stwierdzić, że miasto już teraz sobie z tym nie radzi…

  10. Kompletnie niepotrzebna droga , gdyż będzie wybudowana obwodnica południowa, na którą zresztą PiS załatwił pieniądze.

  11. Niepotrzebna, może dla tych, którzy nie korzystają z Pileckiego. Proponuję przeciwnikom, dostać się z Wrocławskiej na Kożuchowską, najlepiej w okolicach godz. 16.00. Maja do wyboru osiedlową Jagodową, którą jedziemy niczym po torze przeszkód, albo Nową, gdzie korek w godzinach szczytu sięga lecznicy dla zwierząt. Od czterech lat czekam na łącznik z Kożuchowska i mam nadzieję wreszcie powstanie.

  12. Budować! Mieszkam na Jędrzychowie, ta droga jest bardzo potrzebna! A komu nie podoba się rozwój, niech spada razem z Pisem na zapadłą wieś!

  13. A prawda jest gdzie indziej. Kubusiowi nie zależy na sprawnym dojeździe . Patrzeć tylko jak obok drogi deweloperzy wybudują domki.

  14. Radny Rosik – leśnik, kolejny raz głosuje przeciwko lasom byle tylko przypodobać się Kubickiemu. Niedawno był za oddaniem ogromnych terenów lasów przy Szwajcarskiej pod obszary przemysłowe, nawet nie wspominając, że są to tereny Lasów Państwowych.

  15. Jak ktoś mówi, że lepiej położyć nową nawierzchnie na jagodowej i nawet Tiry będą mogły tam jeździć to chyba jest niepoważny. Miasto chce wybudować nową drogę przez las, a jakiś obrażony mieszkanieć geodetów woli puszczać tiry pod domami na jagodowej. No niestety ale jak sie chce mieć widok to trzeba go sobie kupić…taka jest prawda. A droga jest potrzebna bo ile można się tłuc jagodową albo browarną z której problem jest później wyjechać. Nie wiem też co ma wspólnego obwodnica południowa która będzie 10 kilometrów od tego miejsca…no błagam. Krotkowzroczność niektórych jest porażająca…najlepiej nie budować już żadnej drogi w mieście bo po co. Jakoś nie słyszałem, żeby były takie awantury jak zaczeli budować aglomeracyjną…

  16. Nie potrzeba żadnej nowej drogi. Wystarczy wybudować rondo zamiast skrzyżowania kożuchowskiej z Jagodową, aby można z niej było łatwo wyjechać. Jagodowa to bardzo szeroka, pełnowymiarowa ulica.
    Ot i cala tajemnica zatorów w tym rejonie.

  17. Przeciwnikom nowej drogi proponuję kilka razy dziennie dostać się z Pileckiego na Kożuchowską (pokonuję tę drogę 2-3 razy dziennie) i za każdym razem z duszą na ramieniu włączam się do ruchu na Kożuchowskiej licząc że i tym razem może nikt we mnie nie wjedzie… o korkach, progach zwalniających, wąskiej ulicy nie wspominam. Proszę wybudujcie w końcu tę drogę.

  18. Miasto nie radzi sobie z utrzymaniem bieżącym dróg na swoim terenie. Funta kłaków jest wart komunikator do zgłaszania usterek w jezdni na stronie Urzędu Miasta. Skorzystałem z niego w czerwcu br. zgłaszając kilka upierdliwych dziur i co? Jest połowa września i jak widzę to miasto tylko poprawiło sobie parking przed urzędem przy ul. Podgórnej. Nikomu nie chce się sprawdzić gdzie są zapadnięte studzienki, źle wykonane łaty (nikt nie sprawdza jakości ich wykonania), czy większe naprawy po awariach wodociągów itp. Jakaś firma wyłoniona w przetargu załata kilka bardziej widocznych dziur, a Zielonogórzanie niech sobie wybijają zawieszenie na koślawych studzienkach i wyrwach (o terenie Nowego Miasta już nie wspominając!). Więcej wież widokowych!

  19. Jeszcze taka mała uwaga. Łącznik Wrocławska- Rondo Zesłańców Sybiru był pomysłem m.in. p. Łatwińskiego. Badania natężenia ruchu z 2006 wskazały jego potrzebę. Teraz , kiedy ruch znacznie się zwiększył , bo systematycznie przybywa aut pojawiają się absurdalne zarzuty o brak badań. A co do słów p. Budzińskiego: już 4 lata czekamy na kontynuację budowy drogi, a pan nam każe czekać kolejne 6 i może potem zrobi się badania. To ja już tego nie dożyję. Pan zdaje sobie sprawę co dla starszego człowieka oznacza 6 lat i więcej? Co z pana za człowiek. Pani Matras to ta od Nieruchomości Matras? Gratuluję profesjonalizmu, skoro nie interesowała się pani uchwalaniem studium czy planu miejscowego. Trzeba było uczestniczyć w konsultacjach. A Ekologiczna? I co z tego, że wydano zezwolenie na budowę w maju, czy czerwcu a studium uchwalono w sierpniu? Przygotowania do uchwalenia trwały kilkanaście miesięcy. Pan Adamowski mieszka na Kożuchowskiej. Jako deweloper nie zna przepisów?, nie uczestniczył w konsultacjach?, nic nie powiedział nabywcom? Swej żonie? Nie bądźcie śmieszni.

  20. Konsultacje społeczne planow zagospodarowania przestrzennego są czystą fikcją. Zainteresowani mogą oczywiście zgłaszać uwagi, ktore moga byc uwzglednione lub nie. Takie jest prawo. Praktycznie wladza może wszystko. W naszym mieście wygrywają Ci, ktorzy mają większe wpływy, reszta to plankton. Wszystko można pogodzić i drogę i budowę osiedli mieszkaniowych. Jednak do tego niezbędne jest mądre planowanie, które nie zależy od interesów poszczególnych grup. Dlaczego planując łącznik Pileckiego – Rondo Zesłańców zatwierdzono budowę bloków na Geodetów w tak fatalnym układzie. Domy beda za blisko drogi, sa położone w zagłębieniu terenu, co naraża ludzi na zalewanie wodą opadowa i wdychanie spalin, nie mówiąc już o spalinach z piecy węglowych. Place zabaw położone są od strony planowanej drogi. Kto zatwierdza takie plany zabudowy osiedli i takie drogi. Jestesmy w Europie, mamy 21 wiek. Nie byloby takich konfiktow, gdyby mądrze planowano. Wytycza sie drogi, planuje osiedla nie wstajac zza biurka. Kto wydal pozwolenie na budowę osiedla domków na Ekologicznej, skoro bylo wiadomo że bedzie tam droga. Domki usypane na sztucznej skarpie, wykonane w konstrukcji szkieletowej. Miasto i jego włodarze swoja polityką doprowadzaja do konfliktów w tym mieście. Nasze miasto jest odbiciem tego co dzieje sie w kraju wg starej zasady „dziel i rządź”. Teraz wydają z.kasy miejskiej 5, 5 miliona na budowę 880 metrow drogi. Ta droga kosztuje tyle co autostrada. Jedynym argumentem jest odciazenie ulicy Jagodowej czyli 35 posesji. Dla większego komfortu mieszkańców tej jednej ulicy wydaje się 8,5 miliona.

  21. Kupowałem dom kilka lat temu, decyzję o zakupie konkretnego domu podejmowałem kilka tygodni, dokładnie sprawdziłem plan przestrzenny, miałem wątpliwości co do jednej sąsiedniej działki, zadzwoniłem do urzędu miasta, upewniłem się, że nikt nie postawi tam jakiejś małej manufaktury, czy choćby drogi. Z tą wiedzą pełni świadomie zdecydowałem się na kupno i odpukać 10 lat mieszkam w błogim spokoju.
    Potrzeba budowy drogi jest bezwzględna, a ilość osób poszkodowanych w wyniku jej braku będzie znacznie większa od tych którzy odczuję ewentualne skutki jej postania.

  22. To prawda. Ludzie się nie liczą. Dobrze Pani Joanna Dark napisała. Przeciwnicy budowy drogi z mieszkańcami Jagodowej i kierowcami, którzy będą jeździć tą drogą się nie liczą. No cóż, coraz więcej wskazuje, że deweloper na Ekologicznej obiecywał ludziom, że drogi nie będzie, bo on to załatwi. A ponieważ uczestniczyłam w konsultacjach przy ustalaniu planu miejscowego Jędrzychów I Na Skarpie jako strona, doskonale pamiętam, że ze strony Geodetów nie było ANI JEDNEGO PROTESTU, CZY CHOĆBY GŁOSU! NIKT TEŻ NIE PROTESTOWAŁ , JAK BUDOWANO I ODCINEK, CZYLI PILECKIEGO! Tylko ślepy nie widzi, ile osób jeździ tą drogą, do pracy i z pracy do i z Zielonej Góry! Ruch wzrósł o 100%. A argumenty, że mieszkańcy Jagodowej budowali się przy drodze, więc wiedzieli co ich czeka są śmieszne. Kiedy oni się budowali, to droga kończyła się w lesie. Ale nikt nie robił dramatu jak połączono ją z ul. Nową i kiedy budowano Pileckeigo, bo takie rozwiązania są potrzebne wszystkim.

  23. Pani Anko, dlaczego Pani na forum pisze nieprawdę. Pan Adamowski, deweloper z Ekologicznej wystąpił publicznie przed Radą Miasta i przedstawił całą sytuację. Swoją wypowiedź poparł stosowną dokumentacją. Ta sesja Rady jest dostępna w archiwum i można ją sobie odsłuchać, jest publicznie dostępna. Zielona Góra nie jest metropolią, to nieduże miasto, słabo się rozwija, straciło swoją rangę odkąd przestało być stolicą województwa. Duże bezrobocie, małe zarobki (w skali kraju jedne z najmniejszych). Nie rozumiem dlaczego z kasy niezamożnego miasta wydaje się 5,5 miliona na 880 m drogi (plus 3 miliony) buduje się drogę równoległą do już istniejących (ulica Jagodowa, ulica Browarna). Jest przecież jeszcze mała, zamknięta dla ruchu ulica Żytnia. Można ją udrożnić chociażby w jednym kierunku. Mieszkańcy ulicy Jagodowej chcą ograniczyć ruch przy swoich posesjach nie zgodzili się na remont ulicy. Miasto wydało kasę na projekt, przyznano niezbędne fundusze. Zamiast remontu drogi zamontowano spowalniacze ruchu, które powodują zwiększenie emisji spalin. Wydaje się pochopnie takie pieniądze w tak biednym mieście.

  24. Byłam na tej sesji. Pan Adamowski nie złożył ani do studium ani do planu miejscowego żadnej uwagi, ani protestu. Wiem, bo sprawdzałam. Kiedy procedowano zarówno studium jak i miejscowy plan dzisiejszych krzykaczy nie było. Czyżby mieli wszystko w nosie?Mieszkańcy Jędrzychów I na Skarpie zaproponowali kompromis, miasto i radni to uznali.Ustalono przebieg drogi. Wpisano do studium i do planu. Protestów nie było. Kiedy dzisiaj zrealizowano część inwestycji, obudzili się sąsiedzi, którzy uważają, że zrobienie z drogi osiedlowej ruchliwej arterii jest w porządku wobec ludzi, którym może przecież śmierdzieć pod oknami, bo do tej pory wiele znosili. Bo przeciwnicy kupili mieszkanie z widokiem na las, więc reszta się nie liczy. Powtórzę kolejny raz: droga jest zapisana w studium i w planie miejscowym. Pani Joanno, przykro mi,że nie zgadza się Pani z budową drogi. Mam nadzieję, że w ramach protestu nie będzie Pani nią jeździć. Ja tak.

  25. Ulica Ekologiczna nie ma w planie miejscowym drogi. Miasto w ubiegłym roku próbowało zmienić plan ale mieszkańcy w porę zareagowali. To co zaproponowali w tamtym miejscu przyprawiało o dreszcze. Bareja się chowa. Ponieważ miasto wcześniej wydało zgodę na budowę osiedla na Ekologicznej, pozostało zbyt mało miejsca na pas drogowy. W miejscu gdzie stoi osiedle nakreślono węższy pasek drogi a dalej szerszy. Może chcieli tam wprowadzić ruch wahadłowy. Kto to wie „co poeta miał na myśli”. Jest jeszcze jeden aspekt uchwalania planów miejscowych, naruszających interesy mieszkańców. Gdyby uchwalono ten plan, mieszkańcy mogliby się ubiegać o odszkodowania od miasta z powodu utraty wartości nieruchomości. Nieruchomość tuż przy drodze traci na wartości nawet o kilkadziesiąt procent. Dodatkowo miasto musiałoby wypłacać odszkodowania za szkody. Domy wykonane w konstrukcji szkieletowej, zbudowane na sztucznie usypanej skarpie niewątpliwie ucierpiałyby. Kto będzie płacił te odszkodowania, ano miasto, czyli my, czyli Pani Anka, Pani Joanna no i reszta mieszkańców.
    Osiągnięto genialny kompromis, tylko sobie pogratulować.

Dodaj komentarz