Miasto plecami do społeczników?

14:09

31 października 2017

Janusz Życzkowski

Z-ca redaktora naczelnego,
Radia Zachód S.A. ds.
Radia Zielona Góra,
red. publicystki i internetu
fb.com/janusz.zyczkowski

Inkubator dla organizacji pozarządowych bez wsparcia miejskich radnych. Dziś w ratuszu dyskutowano pomysł Zielonogórskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego by powstała komórka wspomagająca lokalne stowarzyszenia. Jak? Wyjaśnia przewodniczący rady, Tomasz Lehman:

 

Jak się okazało propozycja społeczników nie spotkała się z poparciem większości radnych. Dlaczego? Mówi Kazimierz Łatwiński z Klubu Prawa i Sprawiedliwości, który projekt poparł:

Pomysł na ikubator nie ma poparcia rady, bo nie był dobrze skonsultowany. Odpowiada Tomasz Sroczyński z Zielonej Razem i przekonuje, że pieniądze można wykorzystać inaczej:

Rozczarowana debatą w sprawie inkubatora jest prezes Stowarzyszenia My Zielonogórzanie, Aleksandra Mrozek. W jej ocenie inicjatywę trzeba zrealizować:

5 myśli na temat “Miasto plecami do społeczników?”

  1. Zdecydowanie lepiej dać dodatkowe pieniądze organizacjom na ich działalność niż tworzyć inkubator. Jakoś dotąd organizacje doskonale radziły sobie bez takiego miejsca i nie sądzę żebyś jakaś organizacja nagle zrezygnowała ze swojej siedziby, aby przenieść się do inkubatora. Poza tym bezpłatne wsparcie dla organizacji pozarządowych oferuje chociażby Stow. Wspierania Aktywności Obywatelskiej „Civis Sum”, które prowadzi Biuro Porad Obywatelskich, czy też Ośrodek Wsparcia Ekonomii Społ. na ul. Dąbrowskiego. W Urzędzie Miasta też można liczyć na pomoc.

  2. Pani Olu. Świat Zielonogorskich Organizacji nie kończy się ma Pani Stowarzyszeniu. Pani działa z pobudek politycznych i dla poklasku wyborczego. Zielonogórskiej organizację robią naprawdę fajne rzeczy i nie potrzebuje dodatkowego inkubatora. Lepiej te środki przeznaczyc na kinkursu a inkubator tworzyc ze środków ministerialnych.

  3. Droga Pani mrozek,miała Pani 8 lat jako radna,która w koalicji mogła to zrobić.Nie zrobiła Pani NICa teraz żal.Żal to może mic pani tylko do siebie.Punkt widzenia zmienił sie u Pani od miejsca siedzenia

  4. Mozna nalezec do przeciwnych ugrupowan- partii- mozna miec odmienne poglady- ale w tzw zyciu codziennym trzeba byc zwyczajnie porzadnym czlowiekiem a takim tak czy siak pani Mrozek jest- bo Zielona Gora na dzis to miasto ukladow powiazan poplecznikow klik i tzw przyjaciol dla ktorych wspolnym mianownikiem jest ” dojenie publicznych pieniedzy „- dlatego zielonogorzanie powinni o tym pamietac bo wybory- tuz- tuz,

  5. Najgorsze jest to, że system i narzędzia mamy. Tylko człowiek nawala…

    Co by nie mówić, to Kubicki powołał Radę Pożytku Publicznego i budżet obywatelski. I w jednym i drugim od początku mieszają ci którym się cokolwiek nie udało…

    Polityków na marginesie jestem w stanie zrozumieć, dziennikarzy, którzy milczą widząc złachmanianie się naszego miasta już nie

    Najgorsze jest jednak to, że skądinąd godni podziwu ludzie, gdy tylko władza ich zaprosi na skraj koryta, od razu stają się niewolnikami własnego nosa i egoizmu. Choćby za sobą mieli najjaśniejsze dokonania…

    Wpis nie jest od parady. Na tej samej sesji Rady, tak walczące o organizacje i społeczników gremia dokonały gwałtu na Budżecie Obywatelskim, wyłącznie w imię tego aby radni PO i wybrani przez nich członkowie Komisji poczuli silę swojej władzy. Wiem co piszę, gdyż sam jestem ofiarą koleżeńskiego traktowania miasta przez Przewodniczącego Urbaniaka i ludzi, których sobie urobił.

    Bez wsparcia trzeciej władzy nie odmienimy tego, będzie tylko gorzej a najlepsi z działaczy społecznych miasta będą wodzeni na coraz krótszej smyczy… Temat jest zresztą do szerszego, wspólnego przepracowania. Patrząc na lokalne media, rozmawiając z lokalnymi działaczami i politykami mam jednak coraz większe poczucie porażki, tego że lepiej siedzieć cicho i lizać swoją stronę ciasteczka… Chociażby w biurze inkubatora, z którego tak łatwo sterować organizacjami niby społecznymi…

Dodaj komentarz