Dramat w CRS! Stelmet sensacyjnie przegrał z Treflem

18:43

13 stycznia 2018

Maciej Noskowicz

e-mail: m.noskowicz@zachod.pl; dziennikarz działu sportowego Radia Zachód, Radia Zielona Góra, Radioporanka i Popołudniówki

Koszykarze Stelmetu ENEA BC Zielona Góra po dramatycznym meczu przegrali z Treflem Sopot 90:94. Była to pierwsza porażka mistrza Polski pod wodzą trenera Andrieja Urlepa. 

Więcej szczegółów wkrótce.

9 myśli na temat “Dramat w CRS! Stelmet sensacyjnie przegrał z Treflem”

  1. Jaki tam znowu dramat.Przegrana kontrolowana lub ew. porażka rozliczeniowa.Nie przywiązuję kompletnie żadnych emocji do tej dzisiejszej przegranej.

  2. Nastąpiło przesilenie !!! Dramatu nie było, bez przesady !!! Przy takiej intensywności jaka ostatnio oglądaliśmy musiało to nastapić. Dobrze,ze teraz , a nie w ważnych meczach. !

  3. Zawodnicy wyglądali jak po mocnych treningach na siłce i biegach po górkach w lesie piastowskim. Brakowało mi szerokiej rotacji w II połowie a skład mamy.
    ps.Szacun dla prof. Dylewicza.

  4. Do pijanykasjer „porażka rozliczeniowa” – biore to w ciemno

  5. Miodowy miesiąc trenera Urlepa. Gdyby drużynę prowadził poprzednik byłoby sto komentarzy ala hejt. Atak ok ale obrona gorsza niż za AG. Fakt lepiej się ogląda nasze mecze w ataku ale w obronie w 5 meczach prowadzonych przez AU średnia straconych punktów wynosi prawie 88. Na razie obrona jest dramatyczna. Dużo pracy czeka trenera żeby defence był przyzwoity. Oczywiście gdybym miał wybierać między wygrana 100:95 a 70:65 to wolałbym strzelaninę ale niestety dziś na dzikim zachodzie lepiej strzelali rywale. 2 liczby statystyczne na które zwróciłem uwagę. 75 % Stefańskiego z osobistych 3/4 i 25 % martynasa 1/4 za trzy punkty czyli 25 % miała być strzelba póki co jest kapiszon… Jeśli przegraną była pokłosiem sił straconych w meczu z Besiktas ok ale jeśli było to zlekceważenie rywala to jako trener zarzadzilbym bieganie do rana po bieżni stadionu na Sulechowskiej. 37 pkt Drago nic nie znaczy wobec porażki z Sopotem który z całym szacunkiem ma w składzie 2 i pół klasowych zawodników jak na plk. Miałem nie pisać… Złość silniejsza niż postanowienie. Życzę jak najlepiej zastalowi i gorąco im kibicuje. Tłumacze sobie że to tylko wypadek przy pracy. Lepiej teraz niż w maju czy czerwcu.

  6. Stefański znany jest z fatalnej skuteczności z osobistych a Gecavicius to najlepsza gala za trzy z ligi hiszpanskiej. Gdyby tak odwrocic skuteczność obu panów w dzisiejszym meczu zastal wygrałby mecz ale to oczywiście zbyt proste uproszczenie sprawy. Markovic drugi kolejny mecz jest najdłużej grającym zawodnikiem zastalu w meczu. Aż się boje myśleć co by było gdyby grał nadal w Sopocie a u nas tylko Drago bestia i mokry jako wysocy w składzie. Murcic wspomoże i będzie dobrze jestem tego pewien szkoda że klub tak późno sięgnął po te wzmocnienia na pozycji cztery. Powtórzę się po raz n-ty. Mając takie braki na czwórce jakie miał Gronek nawet Urlep niewiele więcej by wskórał. Pewnie ładniej i lepiej wyglądałaby nasza gra ale podboju bcl nie spodziewałem się. Przypomnę że savovic grał tylko chwile. Kontuzje leczyli mokry i drago i w zasadzie tylko bestia był cały czas w miarę zdrowy. A gra moorem na czwórce z 196 cm wzrostu to był największy niewypał sezonu. No ale jak nie było kim grać i nie było widzenia gry przez trenerów i nacisków na właściciela że trzeba na gwałt kogoś wysokiego do składu to było jak było… I obyśmy zaśpiewali ale to już było i nie wróci więcej… Dziś niestety wróciły stare demony pomimo tego że pod koszem jest już kim grac. Czasami i real i Barcelona przegrają mecze z leszczami z całym Szacunkiem dla Trefla. Tym się pocieszam ☺

  7. Do gk(s): fajnie się czyta Twoje komentarze i są merytoryczne. Więc lepiej przestań się katować i odwolaj postanowienie o zaprzestaniu pisania, które sam sobie nałożyłeś. Tak będzie prościej, zdrowiej i ciekawiej :-)

  8. Co za tytuł: Dramat w CRS! Brzmi to jakby jakiś zawodnik zszedł podczas meczu. Przegraliśmy mecz i tyle.Idziemy dalej. Bardziej martwię się tym: nie wiadomo co z Savovicem, Edo ma niby niegroźną kontuzję, a nadal siedzi na ławce, Kapitan pokuśtykał do szatni, a sędziowie jak zwykle ślepi. Czekam na wieści o wyżej wspomnianych:). Oby dobre. Brawo Trefl!

Dodaj komentarz