Falubaz remisuje z Gwarkiem i jest lekko rozczarowany

18:52

12 sierpnia 2017

Jacek Białogłowy

kierownik działu sportowego  +48 68 4555 527

Piłkarze KS Falubazu Zielona Góra zremisowali z Gwarkiem Tarnowskie Góry 1-1 w drugim meczu III ligi. Wynik ustalony został w I połowie meczu.

Pierwszego gola zdobyli goście po rzucie karnym – strzelił go Dawid Jarka. Wyrównał w 34 minucie Przemysław Mycan.

I połowa spotkania grana była na bardzo wysokim tempie. Oba zespoły starały się szybko strzelić gola. Akcje przenosiły się spod jednej pod drugą bramkę. Falubaz mógł się podobać – było wprawdzie trochę błędów w obronie, ale nasz zespół nadrabiał ambicją i pokazywał naprawdę dobre akcje w ataku.

W 15 minucie po koronkowej akcji lewą stroną mocno uderzał Albert Cipior – bramkarz gości obronił . Potem w 20 minucie Mycan został powalony w polu karnym przez rywala, ale sędzia nie gwizdnął. Sędzia w ogóle momentami podejmował kontrowersyjne decyzje. W podobnych sytuacjach w wykonaniu obu zespołów podejmował odmienne decyzje. To powodowało nerwy obu ekip.

W 24 minucie Kobusiński dotknął piłki ręką i doświadczony Jarka z karnego pokonał Michała Dumieńskiego. Falubaz na chwilę stanął. Po kilku minutach jednak znów zaatakował. W 34 minucie Mycan trafił do bramki rywala, a piłka po drodze odbiła się jeszcze od obrońcy Gwarka.

W przerwie było nerwowo – oba zespoły pokłóciły się w drodze do szatni, w powietrze pofrunęła plastikowa butelka, która trafiła w głowę jednego z zawodników Falubazu. Sędzia ukarał żółtymi kartkami graczy obu zespołów.

Początek drugiej połowy to lekko „śnięty” Falubaz, w ogóle ta część spotkania nie była już tak szybka; końcówka należała jednak znowu do Falubazu, który kilka razy zagroził bramce rywali. Ci jednak mieli w bramce Andrzeja Wiśniewskiego, który fantastycznymi paradami uratował swój zespół w ostatnich minutach i spotkanie zakończyło się podziałem punktów, który trochę rozczarował miejscowych.

Mówi Rafał Ostrowski z KS Falubazu.

Dodaj komentarz