Dwie Watahy w mieście! Futbolowe Smoki zmieniły nazwę, rugbyści oburzeni!

15:50

9 października 2017

Marek Staniszewski

dziennikarz działu sportowego   +48 68 4555 557

Jacek Białogłowy

kierownik działu sportowego  +48 68 4555 527

Od kilku sezonów w futbolu amerykańskim znana była marka Dragons Zielona Góra. Dziś na konferencji prasowej prezes zielonogórskiego klubu Tomasz Dzida – poinformował o zmianie nazwy klubu. Dotychczasowe Smoki są teraz….Watahą. Będzie to już druga Wataha w mieście, bo cały czas funkcjonuje Wataha Rugby Club!

– Naszym największym celem jest rozwój futbolu amerykańskiego w mieście – mówił na konferencji prasowej prezes klubu:

Sponsorem tytularnym zielonogorskich futbolistów będzie Wataha – spółka z o.o., i stąd zmiana nazwy zespołu, a Watahę na konferencji prasowej reprezentował prezes zarządu Marek Ziółkowski:

 

Informacja o zmianie nazwy futbolistów z Dragonsów na Watahę zdumiała rugbystów. W internecie rozgorzała też dyskusja, niejednokrotnie bardzo ostra, pomiędzy tymi, którzy popierają krok Dragonsów, którzy stali się Watahą z tymi, którzy mówią, że futboliści „ukradli” nazwę rugbystom.

Wataha RC tymczasem w ciągu dnia wysłała do mediów list otwarty:

Wataha Rugby Club wyznacza trendy w mieście.

Jesteśmy niezmiernie zaskoczeni faktem iż nasze pomysły i projekty, głównie dotyczące rozpoznawalności Klubu cieszą się ciągłym zainteresowaniem i grupą naśladowców.

Pierwszą historię wszyscy doskonale pamiętamy.
Powstały w 2007 roku Rugby Club Zielona Góra w 2009 roku na swój herb (logo) wybiera głowę dzika. Od tego momentu „zielonogórskie dziki” to określenie oznaczające lokalnych rugbystów czyli Nas.
W 2013 roku na wykorzystanie podobizny dzika decyduje się również potężny Stelmet (Zastal), a Dzik – Wsadzik wkrótce po tym staje się Naszym przyjacielem przy okazji jednej ze wspólnych akcji promujących sport w mieście.

Druga historia właśnie pisze się na naszych oczach. Zespół zielonogórskich futbolistów amerykańskich zmienił nazwę Dragons na, spopularyzowaną i od 2014 roku będącą nazwą własną Naszego Klubu, Watahę.

Z jednej strony jesteśmy dumni, że Nasze wybory robią aż takie wrażenie i znajdują naśladowców. Z drugiej, trochę dziwi, że wśród tylu ciekawych postaci, zwierząt, mitycznych bohaterów czy nazw Nasi koledzy sięgają po te wykorzystywane już i to na własnym podwórku.

Koszykarze z dzikiem na piersi odnoszą spektakularne sukcesy. Być może i futboliści będąc Watahą pokuszą się o lepsze wyniki i w nadchodzących sezonach podniosą swój poziom sportowy.

Wszystkim życzymy powodzenia.

Pozdrawiamy
Zarząd Wataha Rugby Club Zielona Góra

Radio Zielona Góra starało się porozmawiać w programie DOGRYWKA z prezesem klubu futbolowego – to się na razie nie udało.

Dodzwoniliśmy się natomiast do przedstawiciela rugbystów – Pawła Prokopowicza – posłuchajcie jego punktu widzenia:

Wieczorem swoje oświadczenie wydali futboliści!

Poczytajcie, oceńcie kto ma rację.

Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele, Wierni Kibice!

Słowa te kieruję do wszystich osób, którym leży na sercu dobro zielonogórskiego sportu, w szczególności zaś do zawodników i sympatyków Wataha Zielona Góra (dawniej Dragons) i Wataha Rugby Club Zielona Góra.

W dniu dzisiejszym ujawniliśmy długofalowy projekt polegający na zaangażowaniu spółki w działalność klubu futbolu amerykańskiego. Decyzja ta, wbrew temu co sądzi wiele osób, poparta była wnikliwą analizą skutków jakie może wywołać. Zarówno od strony finansowej, jak i przede wszystkim marketingowej.
W połowie 2016 r. zarząd Wataha Sp. z o. o. podjął decyzję o przeprowadzeniu zmian wizerunkowych mających na celu zaakcentowanie lokalnego, lubuskiego charakteru firmy. Jednym z priorytetów rebrandingu było położenie nacisku na bliskie związki firmy ze sportem, zarówno amatorskim jak i zawodowym. 
Zaowocowało to stworzeniem logotypu i marki mającej od samego początku przywodzić na myśl silne konotacje sportowe.

Ponad rok temu tak opisaliśmy założenia projektu:
„Wataha” przywodzi na myśl skojarzenia ze zgraną grupą, integracją w celu osiągnięcia celu i oczywiście jednym z symboli województwa lubuskiego – wilkiem.
Wpisuje się w aktualne (grupa pracowników i autobusów wspólnie wykonująca pracę, grupa wspólnie podróżujących osób) i planowane w przyszłości przedsięwzięcia (m. in. powołanie klubu sportowego).
Posiada lokalny i narodowy wydźwięk, kojarząc się również z niezależnością, siłą i bezkompromisowością. Naturalnie przywołuje na myśl pewność siebie.
W zależności od formy przedstawienia może przybierać bardzo zróżnicowaną formę od agresywnej i dominującej (wilk z wyszczerzonymi kłami) po budzącą wręcz opiekuńcze skojarzenia (mały, niesamodzielny wilczek).
Daje to ogromne pole do kreowania wizerunku oraz różnicowania produktów i usług w zależności od potrzeb.

Dziś, tj. 2017-10-09 utworzenie drużyny futbolowej stało się faktem. Ogromna determinacja i zaangażowanie wielu osób doprowadziło do sfinalizowania ekscytującego projektu. Radość z tego faktu przesłoniły niestety częściowo kontrowersje związane z nazwą powołanego do życia klubu.

Wbrew opiniom pojawiającym się w nie zawsze merytorycznych dyskusjach osobiście uważam, że największą stratę wynikającą z konieczności zmiany nazwy ponieśli zawodnicy i sympatycy Dragons Zielona Góra. Długie lata starannego i profesjonalnego kreowania wizerunku futbolowego smoka zaowocowały jednak nawiązaniem współpracy między zespołem a naszą firmą. Obiecuję Wam Drodzy Kibice Dragons, że zrobimy wszystko, by pod nowym szyldem przenieść zielonogórski futbol amerykański na jeszcze wyższy poziom oraz zrekompensować niedogodności wynikające z chwilowej utraty ukochanego logo. Wierzę głęboko, iż wspólnie doprowadzimy ten projekt do punktu, w którym będzie on samodzielnym i w pełni profesjonalnym przedsięwzięciem sportowym przywoływanym jako wzór do naśladowania w skali całego kraju. Wówczas być może zaistnieje potrzeba powrotu do historycznej nazwy Dragons, czego sobie i Wam z całego serca życzę.

Wielokrotnie rozważaliśmy wszelkie „za” i „przeciw” finalnej nazwy. Z szacunku dla historii i osiągnięć funkcjonującego w Zielonej Górze pod nazwą Wataha zespołu rugby, próbowaliśmy znaleźć możliwą do zaakceptowania alternatywę. Niestety wszelkiego rodzaju zbitki słowne łaczące wilki, smoki i watahę wywołałyby podobne reakcje wśród przeciwników nazwy, brzmiąc dodatkowo kuriozalnie.

Uznaliśmy, że nazwa klubu wywodząca się z nazwy firmy będzie mimo wszystko rozwiązaniem optymalnym i pozostawiającym otwartą drogę do współpracy obu zespółów w przyszłości. Tym bardziej, iż biorąc pod uwagę ambitne plany, dostrzegaliśmy możliwość synergii w wielu aspektach. Niestety, mimo jak najlepszych intencji okazało się, że obie te piękne dyscypliny sportu w naszym mieście dzieli zdecydowanie więcej niż łączy.

Pozostaje nam wobec tego udowodnić słuszność podjętego wyzwania na murawie i w starciu z ligowymi przeciwnikami.

Sztabowi, zawodnikom i sympatykom Wataha Rugby Club Zielona Góraskładamy jednocześnie najlepsze życzenia sportowego rozkwitu. Przepraszamy wszystkich urażonych i zapewniamy, że szanujemy ogromny wkład w lokalny rozwój Waszej dyscypliny. Nikt z nas nie neguje oczywistego faktu, że to Wasz klub jako pierwszy używał nazwy Wataha. Staramy się raczej z tego faktu cieszyć licząc, że sukcesy KFA Wataha Zielona Góra, przysporzą przy okazji kibiców oraz zainteresowania pięknemu i widowiskowemu sportowi, jakim bez wątpienia jest rugby.

Z wyrazami szacunku,
Marek Ziółkowski
Prezes Zarządu
Wataha Sp. z o. o.

14 myśli na temat “Dwie Watahy w mieście! Futbolowe Smoki zmieniły nazwę, rugbyści oburzeni!”

  1. Co za wieśniaki, przecież to nazwa rugbystów. Cioty na boisku, cioty w życiu. I do tego ten autobusiarz z Nowogrodu. Sami kręcicie na siebie bata!

  2. Nie tyle boli zmiana nazwy na akurat taką, ale to, że oddali klub w prywatne ręce, bo tego niestety nie powiedzieli ale Wataha to nowy klub który stworzyła firma transportowa. Szkoda lat na budowanie marki jaką byli Dragonsi którą można było kupić za nawet duże pieniądze.

  3. Bardzo dobrze! Ragbi w ZG nie istnieje, bojki na meczach, przekleństwa z boiska, musze dziecia uszy zatykac dramat! Natomiast na meczu dragons pelna kulturka, atrakcje i ogolnie synowie zadowoleni. Jest różnica? Jest! Patola ragbi vs kumaci goscie z futbolu :)

  4. Kompletnie nie przemawia do mnie podejście futbolistów …. zmiana nazwy ze względu na sponsora –
    to dramat dla samych Dragonsów, którzy oddali nazwę/markę bez walki !!!!. Z drugiej strony strzał w kolano dla rugbystów, którzy od lat sukcesywnie budowali swój unikalny wizerunek.
    Jak dla mnie jedyną i słuszną Watahą są rugbyści – walczcie do końca o swoje !!!!

    Swoją drogą aż strach się bać co by było gdyby zdobyli sponsora OSRAM =)

  5. Z całym szacunkiem ….. „Adaś”, na mecze rugby chodzę od lat z synem i nie zgodzę się z Twoją opinią … jak nie masz co napisać to nie wymyślaj bo to źle o Tobie świadczy.
    A tak na marginesie … piszesz o kulturze i dodajesz wpis „Patola ragbi vs kumaci goscie z futbolu” …. no mistrz elokwencji =)

  6. Adasiu od 6 lat regularnie jestem na meczach i treningach rugby z dzieckiem a patroli nie widziałam. Chyba jesteś jednym z konkurencyjnej drużyny skoro tak oczerniasz Dzicznów. Nie pozdrawim.

  7. Z ciekawości w wyszukiwarce wpisałem: „Wataha Rugby Club Zielona Góra bójka”. I pierwszy wynik jaki wyskoczył to ku mojemu zaskoczeniu…bójka rugbystów.
    https://www.youtube.com/watch?v=HHGxMWAEXe8

    Jeśli chodzi o przekleństwa to zdarzają się w każdym sporcie, aczkolwiek po szybkim przejrzeniu paru spotkań które odbyły się w Zielonej Górze. Koniecznie co niektórzy kibice czy to miejscowi czy przyjezdni powinni panować nad swym językiem.

    Więc Pan Adaś chyba za bardzo się nie pomylił w niektórych kwestiach.

    Zresztą wystarczy wejść na FP drużyny Futbolu Amerykańskiego i prześledzić wpisy zawodników z Rugby. Panowie (i o zgrozo Panie), przecież wśród Waszych znajomych są zapewne Wasi podopieczni którzy czytają owe komentarze. I bądź co bądź w pewnym stopniu chłoną takie zachowania.

  8. W Zielonej tylko Falubaz! Rugby i futbol a kogo to obchodzi? Chyba tylko Ryśka z klanu…

  9. Adasiu zmykaj lepiej do nożyczek marny fryzjerku. Ładnie kogoś bezpodstawnie oczerniać?

  10. Bez sensu jest ta cała spina, najlepsze jest to ze żaden z zawodników FA nawet nic nie napisał obraźliwego w kierunku do zawodników rugby, więcej szacunku panowie do samych Siebie, przeciez to dwie inne dyscypliny wy to wiecie najlepiej. Pozdrawiam obie strony tego chorego i nie sportowego konfliktu

  11. Przecież to oświadczenie firmy transportowej a nie futbolistów, a to bardzo istotna różnica.

  12. Oświadczenie Wataha.pl = oświadczenie klubu, czyli nabycie większości udziałów lub wiekszość głosów ;)
    Co mówi jedno, zarząd Dragonsów sprzedał klub prywatnej osobie,od tak porzucając logo, barwy i nazwę. Gdyby to był TYLKO sponsor tytularny, to raczej mogło by się nazywać Wataha.pl Dragons Zielona Góra. Smutne jest to, jak dla kilku groszy można pozbawić klub najważniejszych wartości, na których budowano wszystko od podstaw ;) Jeszcze przyjdzie czas, kiedy smoka będzie trzeba pocałować w pupkę z przeprosinami.

  13. Niestety ale to onin nie większość udziałów czy głosów ale drużyna Dragons przestała istnieć a firma transportowa stworzyła zupełnie nowy klub. To duża różnica, sponsora tytularnego można przeboleć ale sprzedanie takiej marki jaką stworzyli jest smutne.

  14. Krzysztofie ADAŚ jest jednym z graczy futbolu.
    Na kulturę kibiców trudno mieć wpływ to się wynosi z domu.

Dodaj komentarz