Hicior PLK dla Stelmetu BC. Świetny mecz, mistrz wygrał 11 punktami!

19:51

3 stycznia 2018

Jacek Białogłowy

kierownik działu sportowego  +48 68 4555 527

Koszykarze Stelmetu BC Zielona Góra pokonali 94-83 Anwil Włocławek w hicie PLK. Mecz był świetną reklamą koszykówki, mecz przez 40 minut był intensywny, a mistrz Polski pokazał, ze wychodzi z dołka. 

Na początek kilka błędów z obu stron, a pierwsze punkty zdobył Szymon Szewczyk dla Anwilu. Szewcu mocno dał się we znaki Stelmetowi w I kwarcie, bo trafił w niej aż 10 punktów. Po jego pierwszym koszu jednak Stelmet trafił 7 punktów z rzędu i prowadził 7-2 po koszu Jarosława Mokrosa.

Za chwilę zmiana nastrojów na trybunach – Anwil ma zryw 8:0 i wychodzi na prowadzenie 10-7 w 4 minucie. Trafia oczywiście Szewczyk. Teraz odpowiedź Stelmetu i mistrz wychodzi na prowadzenie 16-15. Końcówka kwarty jednak lepsza w wykonaniu gości, mamy kosze Airingtona, Leończyka i Delaśa i Anwil wygrywa kwartę 24-22 choć na koniec Florence popiseuje się efektowną trójką. Drugą kwartę lepiej zaczyna Anwil, który w 15 minucie wychodzi na prowadzenie 36-29. Almeida nie punktuje, ale pozostali świetnie. Znakomicie wchodzi w mecz Nowakowski – zdobywa szybko 5 punktów, potem Sobin i Zyskowski i na trybunach niepokój.

Ale Stelmet odpowiada imponująco. Zryw 8:0 i mistrz wygrywa 37-36 i zaczyna kontrolować mecz. Punktowo królują Dragicević i Gecevicius i do przerwy wynik na korzyść Stelmetu 53-45.

Stelmet w I połowie ma niższą skuteczność, przegrywa minimalnie zbiórki, ale ma więcej asyst no i 100-procentową skuteczność z wolnych! Tego dawno nie było u mistrzów kraju.

W III kwarcie, w 23 minucie było już 59-48 po wolnym Geceviciusa. Ale za moment 2 błędy w ataku mistrzów, dwie szybkie trójki Anwilu i znów wynik niemal wyzerowany. 59-54 dla zielonogórzan.

Kolejne minuty to wynik pod kontrolą Stelmetu. Raz było 10, za chwilę 5 punktów przewagi, ale ekipa Andreja Urlepa prowadziła. W 28 minucie po 5 punktach z rzędu Stelmet uciekł nawet na 12 punktów. 70:58 i Igor milicić poprosił o czas. W jego zespole zaczął szaleć Almeida, który w tej kwarcie zdobył 8 punktów, ale reszta zawodziła. Do końca kwarty było 2:18. I do końca tej kwarty udało się Stelmetowi utrzymać 10-punktowe prowadzenie. Po 30 minutach było 73-63 dla mistrzów kraju.

Czwarta kwarta to nerwy, błędy, dobre rzuty, walka na całego. Na 5 minut przed końcem Stelmet prowadzi 83-73. Na ławce rezerwowych Murić, który doznaje kilka chwil wcześniej kontuzji. A to jego pierwsze minuty w Stelmecie! Lekko kulejąc schodzi też Hrycaniuk.

Na 3 minuty przed końcem po punktach Zamojskiego Stelmet BC uciekł na 14 oczek!!! 89-75 wydawało się być spokojną przewagą. Potem jeszcze rywal zszedł na 10 punktów, ale to był wszystko co miał Anwil. Stelmet wygrał 94-83.

 

12 myśli na temat “Hicior PLK dla Stelmetu BC. Świetny mecz, mistrz wygrał 11 punktami!”

  1. świetny mecz! Panie JJ! DJ w hali robi świetną robotę i podgrzewa widownię. A Pan się zapierał nogami i rękami, że jest niepotrzebny. Proszę czasem słuchać głosów kibiców i nie upierać się przy swoim.

  2. Gra Stelmetu wygląda coraz lepiej.I z każdym kolejnym dniem i tygodniem będzie widać jak wielkim błędem był Gronek na stanowisku trenera i jak wiele przez to straciliśmy jako kibice i jako klub.Z tym trenerem Stelmet w tym sezonie miałby awans i to kto wie,czy nie z czołowych pozycji w swojej grupie.Szkoda rozgrywek europejskich i coraz większy optymizm dla Stelmetu w PLK.Teraż ważne żeby wyciągać wnioski na przyszłość i nie popełniać więcej błędów,a przynajmniej już nie tak kardynalnych błędów jakim była obsada Gronka na trenera.Dzięki chłopaki za mecz i dzięki dla trenera Urlepa!

  3. Hola hola, trener Urlep będzie jeszcze musiał poświęcić trochę czasu na „odkręcenie” zawodników po radosnej twórczości p. Gronka. Ale jest chyba na dobrej drodze. P. JJ. powinien przeprosić kibiców za swoją pychę i sprawienie, że przez półtorej roku Stelmet był Jeźdźcem bez Głowy.

  4. Bardzo dużo walki, szybkie akcje no i zwycięstwo z silnym rywalem, aż się chce iść na kolejny mecz !! Brawa dla całej drużyny i trenerów !!

  5. Łał😉.Ale emocje! Szacun Panowie. Tak trzymać! Ale się to oglądało:)))

  6. JJ NIE MUSI NIKOGO PRZEPRASZAĆ TEŻ NIE PODOBAŁ MI SIE TERNER GRONEK ALE NA PEWNO ZAWSZE CHODZIŁO O DOBRO KLUBU I ARTUR MUSIAŁ POKIEROWAĆ KLUBEM PRZEZ JAKIŚ CZAS

  7. Radosc, to malo powiedziane. Na widok gry – serce radosnie bilo lzy szczescia polecialy, rece opuchniete a gardlo zarzniete. BRAWO. Jest moc, szybkosc, inteligencjam, zespolowosc w grze. Oczywiscie jest jeszcze wiele do poprawy. Szczepionka „Urlep” robi robote w organizmie Zastal i wybija gronkowca.

  8. Panie Jacku – jedna prośba: proszę nie mówić o trenerze Urlepie per Andriej, bo to nie Rosjanin. Pan Urlep ma na imię Andrej. Trochę to razi w uszy, prawdę mówiąc. Pozdrawiam!

  9. Nie popełnia błędów tylko ten co nic nie robi. Z trenerem Gronkiem to był taki eksperyment, który mógł być mega rewelacją, a mógł być też niewypałem. Nie można go nazwać tak na prawdę ani jednym ani drugim, bo mimo słabej gry w tym sezonie, w sezonie poprzednim było nie było zdobyliśmy i Mistrza i Puchar Polski… Tak czy siak. Żeby odnosić sukcesy, trzeba też ponieść kilka porażek. Z trenerem Gronkiem nie do końca wyszło (choć tak jak pisałem wyżej to nie był też żaden dramat), wyciągneliśmy wnioski, zarząd w odpowiednim momencie podjął konkretne decyzje i teraz silniejsi przemy na przód… Jak to się zwykło mawiać: „Teraz może być już tylko lepiej”. Oby tylko zdrowie dopisało do końca sezonu :)))

Dodaj komentarz