Pomęczyli się, ale wygrali. Stelmet BC zwyciężył Czarnych w Słupsku

20:10

18 listopada 2017

Maciej Noskowicz

e-mail: m.noskowicz@zachod.pl; dziennikarz działu sportowego Radia Zachód, Radia Zielona Góra, Radioporanka i Popołudniówki

Nie zagrali pięknie, ale wygrali po trudnym meczu,. Koszykarze Stelmetu BC Zielona Góra wygrali w Słupsku z Czarnymi 79:70 w swoim kolejnym meczu w rozgrywkach PLK.

Nasi źle weszli w mecz. Po kilku minutach Czarni prowadzili 7:0 a pierwsze punkty zdobył Vlado Dragicević w 4 minucie. Później Stelmet BC zwarł szyki w obronie, wyszedł na prowadzenie, ale i tak pierwsze 10 minut dla Czarnych – 15:14.

W drugiej kwarcie długo trwała wymiana ciosów. Mecz nie był pięknym widowiskiem. Oba zespoły biły się na parkiecie o każdą piłkę, ale trudno było mówić o ładnym i finezyjnym baskecie. Po 20 minutach gospodarze prowadzili 41:36. Stelmet BC raził nieskutecznością (tylko 36 procent i ani jednej trójki na 13 prób)

Na szczęście zielonogórzanie wyszli znakomicie usposobieni na trzecią kwartę. Trójki świetnego Mokrosa i Kelatiego i Stelmet BC odskoczył na 10 punktów. Po 30 minutach 60:55 dla gości. W czwartej odsłonie nasi kontrolowali przebieg gry, choć Czarni w końcówce doszli przyjezdnych na trzy punkty (67:70). Stelmet jednak znów odjechał i ostatecznie wygrał 79:70.

Stelmet BC nie zachwycił, ale zrobil swoje. Na trudnym terenie mistrzowie Polski potrafili wygrać i zdobyć dwa punkty.

Najwięcej punktów dla Stelmetu BC zdobyli Dragicević 19, Mokros 15, Florence 14.

Posłuchaj wypowiedzi:

trener Artur Gronek:

Jarosław Mokros:

3 myśli na temat “Pomęczyli się, ale wygrali. Stelmet BC zwyciężył Czarnych w Słupsku”

  1. Gratulacje. Stelmet ma lekką schizofrenię. Za mocny na Polskę, za słaby na Europę…

  2. Gronek znowu dostał samograja od JJ w postaci najmocniejszego składu w PLK.Jak Gronek nie będzie chłopakom za bardzo przeszkadzał to mu znowu wygrają tytuł w tym roku z zamkniętymi oczami.I niech nawet nie dziękuje.Niech się po prostu trzyma tego wózka i dalej robi na konferencjach minę wielkiego znawcy tematu,a bajka o Dyzmie dalej będzie w jego zasięgu jak najbardziej realna.

  3. Dzisiaj oglądałem mecz anwilu z ostrowem i dedykuje ten mecz i grę anwilu człowiekowi co nazywa się trener gronek !!!! Drużyna bez gwiazd, a jak gra !!! Śmiem twierdzić,że obecny sukces gronka to uwstecznienie drużyny !!!! Nawet nasz litwin po paru treningach i meczach przestał trafiać do kosza. No ale właściciel Stelmetu zachwycony swoim wybrankiem !!!!

Dodaj komentarz