Liga Mistrzów: Koszykarze Stelmetu BC postraszyli Aris, ale punkty zostały w Salonikach

20:24

11 października 2017

Marek Staniszewski

dziennikarz działu sportowego   +48 68 4555 557

W premierowym meczu koszykarskiej Ligi Mistrzów – koszykarze Stelmetu BC Zielona Góra przegrali w Salonikach z Arisem 64:70 (10:24, 13:13, 21:21, 20:12).

 

Relacja Jacka Białoglowego:

10 myśli na temat “Liga Mistrzów: Koszykarze Stelmetu BC postraszyli Aris, ale punkty zostały w Salonikach”

  1. Ależ irytujące jest to wasze ciągłe marudzenie. Jak nie podoba się -nie trzeba oglądać. Wyobraźcie sobie, że niektórzy mają frajdę, że gramy w Europie. Niezależnie od wyniku.

  2. xyz jak widać po trybunach to takich jak ty bezkrytycznych kibiców to coraz mniej na CRS ;)

  3. Kapitan znów fatalny początek. W końcówce kluczową strata gdy goniliśmy wynik choć chwilę wcześniej była celna trójka. Łukasz jakiś mało skoncentrowany no i te straty całego zespołu nie tylko jego… Widać wyraźnie że jest lekki problem na rozegraniu scislej mówiąc potencjał jest ale brakuje koncentracji no i brakuje silnej czwórki. Nawet z savovicem brakuje jednego wysokiego bo mokry ciągle słabo a Moore to jednak bardziej trójka niż czworka. Rzuty z dystansu w czwartej kwarcie uratowały wynik. Aris to nie jest jakaś potęga skoro prym wiodą byli zawodnicy rosy i Torunia. Tym bardziej szkoda fatalnego początku meczu. Mogło być zwycięstwo niestety jest przegrana i wynik lepszy niż sama gra.

  4. Trochę dziwny mecz, ale jak to w sporcie i koszykówce.Pamiętam dużo lepsze i dużo wyżej przegrane mecze.Cały mecz był jeszcze,ale po 4 minutach myślałem,że na -20 się nie skończy.Najbardziej żal dwóch niewykorzystanych przestojów rywali na początku 2 i 4 k. Brawo za 5 ostatnich minut,choć te straty Lukasza i Tomasza,ech,no ale to gdybanie.Na początku drużyna zlała się potem było zda się po meczu…:) a pod koniec Wasilopulos popełnił zabójstwo i było po meczu.Porażka jest porażką,wynik wstydu nie przynosi,ale szkoda. Wielkie dzięki za transmisję,komentarz i emocje,oby kolejne z happyendem. Wiem,że takie gadanie skutku nieraz nie przynosi,albo odwrotny,ale żeby ci krytyczni i bezkrytyczni kibice nie musieli niedługo wspominać pięknych czasów: a wiecie ieliśmy drużynę w pucharach,a eiecie wygrywaliśmy,przegrywaliśmynieznacznie, a wiecie mieliśmy drużynę w lidze,nawet seryjnie mistrza kraju zdobywała. NO wiem wiem ocenia się to co jest teraz i wedle oczekiwań,potencjału,patrzymy w przyszłość,znamy mniej lub bardziej ligowych i pucharowych rywali,wymagamy,mamy nadzieję,oby nie płonną.Trzymamy kciuki.Od kilku lat maja takie gorsze mecze przy początku sezonu,z różnym efektem wtedy i na dłuższą metę,też zależy od rywali i własnych mozliwości,najgorzej trafił Turów.:)

  5. sporo minut w tym meczu było bardzo bardzo słabych,fakt.Teraz jest czego żałować i może po fazie grupowej też będzie, ale gdyby skończyło się tak jak po 3 k.to mówilibyśmy:przegrać można,ale nie tak,ale trzeba walczyć.

  6. Kibic zza kosza powinien zmienić ksywkę i miejsce siedzenia na CRS-ie bo optykę ma skrzywioną. A co do meczu, który oglądałem to widziałem zagubiony Stelmet na początku i ARIS na końcu. Ocena może być tylko taka jak wynik końcowy. Szkoda tych strat wynikających z presji na p&r i trzęsących się rąk w rzutach z dystansu i półdystansu. Trochę mniej nerwów na początku i mecz był do wygrania. Pierwsze koty za płoty. Cieszy niewielka porażka bo to może się jeszcze przydać. ZASTAL DO BOJU. Wszystko jeszcze przed nami. A prawdziwych kibiców potrzebujemy. Pierdołowatych nie!

  7. Savovic kontuzjowany, Moore zapuszczony po wakacjach, Kelati bez kolan. Ciężki będzie początek sezonu. Trzeba się postarać urwać kilka spotkań u siebie a później powinno być lepiej. Potencjał jest spory ale co z tego jak nie wpada nawet z czystych pozycji (vide 14% za 3 ze Szczecinem). Jakieś mocne treningi? Strasznie ociężale wyglądają momentami. Tak czy inaczej strata do odrobienia u siebie, a to się liczy przy tak wyrównanej grupie.

  8. czym postraszyli?? mieliśmy szczęście, że w II połowie wchodziły 3… ale pod koszem póki co dramat :( jeżeli jest kasa to zatrudnić jakiegoś dzika pod kosz i gościa który zrobi różnicę na obwodzie :|

  9. @sabach…jak to czym? umiejętnością sporządzania kompletnych statystyk przez Gronka.W tym Gronek na pewno nie ma sobie równych. Szkoda,że tylko w tym?!

Dodaj komentarz