Marek Cieślak po meczu w Lesznie: Wierzę w odrobienie strat

23:00

3 września 2017

Maciej Noskowicz

e-mail: m.noskowicz@zachod.pl; dziennikarz działu sportowego Radia Zachód, Radia Zielona Góra, Radioporanka i Popołudniówki

Dziesięć punktów mają do odrobienia żużlowcy Falubazu Zielona Góra, jeśli chcą walczyć w finale ekstraligi. W pierwszym półfinałowym meczu w Lesznie Falubaz przegrał z Unią 40:50.

Posłuchajmy, co mówił po spotkaniu trener zielonogórzan Marek Cieślak:

5 myśli na temat “Marek Cieślak po meczu w Lesznie: Wierzę w odrobienie strat”

  1. widać że niektórzy kibice żużla to typowi niedzielni kibice. hehe. z takimi juniorami jakoś falubaz wygrał rundę zasadniczą. a unia z najlepszą parą juniorską zajęła dopiero czwarte miejsce.
    wspomniana Unia L z dwoma juniorami – złotymi drużynowymi mistrzami świata przegrywa oba mecze ze Spartą z którą to my wygrywamy mecze mając słabych juniorów. Przestańcie tłumaczyć wyniki meczów postawą juniorów bo tegoroczne wyniki pokazują coś innego.

  2. Rutkowski pokaż kiedy oni jechali dobrze. Zgardzinski wczoraj jechał pół okrążenia za juniorami z Leszna. Wyglądał jakby zdał licencję tydzień temu a on jeździ już 5 lat. Odstawić takiego gościa.

  3. Oczywiście nasi juniorzy zawsze jadą słabo dlatego kolego nie odkryłeś ameryki swoim wpisem ‚Z takimi juniorami można o medalu zapomnieć’. Jednak jeszcze raz się powtórzę – to Falubaz wygrał rundę zasadniczą(tylko 3 porażki), więc jakie znaczenie miała postawa juniorów przed play-off. Dla nas żadne. Dlatego niedzielnym kibicom trzeba ciągle powtarzać słowa naszego kapitana – To są zawody drużynowe. Jak zespół wygrywa to punkty każdego zawodnika przyczyniają się do zwycięstwa, a jak drużyna przegrywa to znaczy że każdy zdobył za mało punktów.
    Zespół Falubazu został zbudowany tak a nie inaczej i trzeba jechać. Popatrzeć na program zawodów i wymienić z nazwiska zawodników którzy zdobyli najmniej punktów obarczając ich za porażkę to pewnie potrafiłby nawet 6-latek. Oczywiście dobry zawodnik pod numerem 6 lub 7 daje pewien komfort dla drużyny bo zawsze może zastąpić słabego w danym dniu seniora.
    Ale co z tego że juniorzy Wrocławia zdobyli w sumie 15+2 w Częstochowie jak zespół Sparty uzbierał tylko 43pkt. Pewnie wtedy niedzielni kibice z Wrocławia pisali na forach ‚ z takim Milikiem i Lebiediewsem to możemy o medalu zapomnieć’. To jest sport i ktoś wygrywa a ktoś musi przegrać.

Dodaj komentarz