Nanterre gnębi Stelmet trójkami – mistrz Polski przegrywa we Francji w Lidze Mistrzów

22:12

14 listopada 2017

Jacek Białogłowy

kierownik działu sportowego  +48 68 4555 527

Kolejnej porażki w Lidze Mistrzów doznał koszykarski mistrz Polski – Stelmet BC Zielona Góra. Nasi koszykarze przegrali we Francji z Nanterre 82-95 . 

Do połowy I kwarty mecz był wyrównany. W Stelmecie dobre akcje kończył Vlado Dragicević, który po 4 minutach miał 7 punktów na koncie. Ale w połowie tej kwarty coś się zacięło w grze ekipy Artura Gronka. Francuzi zaczęli robić to, co lubią robić najbardziej czyli trafiać seryjnie trójki, a Stlemet był bezradny. Zwłaszcza, że Nanterre zaczęło dominować też fizycznie – szczególnie pod koszem. Kosz Stelmetu z kolei dziurawił Hugo Invernizzi, który w I kwarcie trafił bezkarnie 4 trójki. Od 16 minuty Stelmet w każdym razie zdobył od stanu 14-12 tylko 3 punkty, a miejscowi aż 14! Po I kwarcie było więc już 28-15.

II kwarta to znów spokojne prowadzenie Francuzów, ale też próby pościgu w wykonaniu Stelmetu. Między 16 a 18 minutą trafił Gecevićius, Koszarek i Mokros  i nagle było „tylko” 38-29 dla miejscowych. Ale za chwilę Nanterre znów mocniej nacisnęło, nasi zgubili piłkę, przekroczyli 24 sekundy czasu na akcję, Kelati popełnił faul niesportowy(bo rywal wyrwał się po przechwycie do kontry) i wszystko wróciło do poprzedniego stanu. Czyli dominacji Francuzów. I połowa skończyła się aż 15-punktowym prowadzeniem Nanterre 48-33.

III kwarta nie zmieniła obrazu gry zupełnie. Francuzi szaleli zza linii 6,75 m, nasi starali się, ale po prostu brakowało im atutów. Stelmet próbował się ratować trójkami i trochę ich wpadło, ale Nanterre było jeszcze lepsze. W pewnym momencie było już 61-39 dla Nanterre. Była 26 minuta i baliśmy się o kompromitację. Nareszcie jednak rzuty Stelmetowi zaczęły wpadać. Zwłaszcza Zamojskiemu, dodał punkty Koszarek, Mokros i nagle mistrz Polski zszedł na 56-67. Kwartę trójką zakończył jednak Shuler i po 30 minutach było 70 -56.

Potem Stelmet BC starał się jak mógł, żeby osiągnąć jak najbardziej przywoity wynik i postraszył Francuzów. Ci chyba za szybko myśleli, że jest po meczu. Tymczasem genialne akcje Florenca z Dragicevićem, wejścia Florenca i Stelmet zaszokował Nanterre – zszedł na 82-86!!! Ale końcówka znów zła – mistrz Polski przez 2 minuty nie zdobył punktu, a stracił ich 9. I skończyło się 95-82 dla gospodarzy. Francuzi byli lepsi, ale można było skońćzyć mecz w lepszym stylu. A 11 przestrzelonych wolnych przez Stelmet to też duże zaskoczenie.

19 myśli na temat “Nanterre gnębi Stelmet trójkami – mistrz Polski przegrywa we Francji w Lidze Mistrzów”

  1. No i o czym tu gadać? Chyba tylko to, że dzisiaj drużyna bankiera wygrała z drużyną recytatora statystyk.Może trenera trzeba nam poszukać bardziej w kręgach bankowych niż w klimatach recytatorskich?

  2. ponownie nie wiemy co robić w końcówkach….ostatnia kwarte powinnismy gar tylko 8 min:)

  3. Ja mam tylko prośbę niech Gronek na przyszłość już nie bierze więcej czasu na 3 sekundy przed końcem meczu,i nie ustawia „fachowo” akcji po swojemu,przynajmniej mniej przegramy.

  4. Kolejny popis mistrza Polski, w jakiś trzecioligowych rozgrywkach

  5. No to Gronek się popisał myślą taktyczną lub posłuchem u graczy. Gratuluję obu stronom.

  6. No Panowie szacun za ostatnią akcję, trener bierze czas na 3 sekundy przed końcem, żeby przećwiczyć akcję specjalną, rysuje, zawodnicy kiwają czaszkami, a potem jest chaos i Pan Przemek podaje prosto do przeciwnika…. i rodzą się pytania : czy Pan Trener jest nieudolny i rysuje jakieś banialuki, które nie mogą się powieźć? Czu zawodnicy są niepełnosprawni i nie potrafią wykonać dobrze narysowanej akcji? Jeśli pierwsza odpowiedź jest prawidłowa to dlaczego doświadczeni zawodnicy kiwają głowami zamiast powiedzieć, że to nie ma sensu, to się nie uda? Jeśli druga ewentualność jest prawidłowa to oznacza, że mamy problem z percepcją…. tak czy inaczej akcja została tak zagrana, że nawet w lidze amatorskiej nikt nie pozwoliłby sobie na takie żałosne rozegranie…..

  7. @Zenek jeżeli pierwszy raz w życiu widziałeś stratę piłki w ostatniej akcji meczu to wniosek jest jeden – był to ogólnie pierwszy mecz koszykówki jaki w życiu oglądałeś.

  8. Rosa w ostatnim meczu z nami przegrała zwyczajnie przez to,że mieli krótszą ławkę i na dodatek mieli mniej czasu na odpoczynek przez co nie wytrzymali kondycyjnie i tylko dlatego wtedy Rosa przegrała.Dopóty dopóki Rosa miała siłę to robiła wiatrak i deklasowała wręcz Stelmet.

  9. Panie JJ kup pan gronkowi jeszcze paru zawodników !!!! bo pański groniu z tymi nie daje rady !!!!

  10. Francuzi mieli na koniec bodajże drugiej kwarty niecałe 2 sekundy i potrafili wprowadzić piłkę do gry, oddać rzut i trafić trójkę, my natomiast mając prawie 4 sekundy podaliśmy do przeciwnika, który z kontry zdobył jeszcze ostatnie w meczu punkty (chociaż na wolnej pozycji był Koszar i prosił się o piłkę)!
    Ta ostatnia akcja rozeźliła mnie tak, że jeszcze do tej pory nie mogę dojść do siebie. Były jeszcze inne „kwiatki” jak strata Kelatiego i faul niesportowy = 5 punktów przeciwnika, albo seryjne pudła Vlada z wolnych, o kozłowaniu Przemka nie wspominając…

  11. do kibic : no prawda, takiej straty, na poziomie koszykówki europejskiej jeszcze nie widziałem…. a od 30 lat meczów, na różnym poziomie, widziałem sporo….. więcej ci powiem – takiej nieporadności w rozegraniu ostatniej akcji to w naszej zielonogórskiej lidze amatorów nie widziałem…..

  12. Widać Gronek jeszcze nas nie raz zaskoczy swoją taktyką !!!!! Braki trenerskie biją po oczach!!! Człowieku TY tego nie ogarniasz.!!! Czytanie statystyk potrafi każdy kto chodzi do podstawówki. !!!!

  13. A co o przyczynach porażki powie nam Asystent Pan Lewandowski. Wg jego doświadczenia co było przyczyną wczorajszej porażki? Wiadomo, że przeciwnicy umieją rzucać trójki. I nam nawrzucali tak jak lubią. …Ktoś prowadził scauting, ktoś pomaga pierwszemu trenerowi przecież.

  14. Hej, hej, hejterzy! Strzelcie sobie barana, a jak nie wystarczy to pitong załatwi sprawę. Zainteresowani znają temat. Fachowcy od siedmiu boleści…, no tak Gronek wyrzucał piłkę w ostatniej akcji i 11 razy nie trafił z osobistych. Prosty wniosek – niech już nie rzuca!

  15. A może te 11 nie celnych to specjalnie nie trafione? Co do ostatniej akcji to ewidentna wina trenera. Gdyby sami zawodnicy grali bez tego czasu co wziął i zamieszal im w głowach to by coś z tego wyszło. Ewentualnie można bylo rzucac z połowy i może by wpadło. No ale najlepszy „trener” w Polsce miał inny pomysł, pewnie podpatrzony w NBA 2k18 :)
    Swoją drogą bilans na wyjeździe w LM analityk Gronek wysrubuje taki ze nikt go szybko nie poprawi…

  16. Panie Jacku a co tak cicho po tym „przepięknym meczu w Francji??? Żadnych rozmów z trenerem, asystentem,a może z właścicielem nich nam coś mądrego powie.!!!! Może nic się nie stało? też byśmy chcieli od nich usłyszeć !!! HA HA !!!!!

Dodaj komentarz