Stelmet oddaje zwycięstwo – Rosa wygrywa po katastrofie mistrzów Polski w końcówce meczu

14:33

30 kwietnia 2017

Jacek Białogłowy

kierownik działu sportowego  +48 68 4555 527

Stemet BC ZGóra przegrał z Rosą Radom 85-86 choć na 46 sekund przed końcem prowadził 7 punktami. W końcówce pokazał jednak najgorsze oblicze i Rosa bezlitośnie to wykorzystała.

Pierwsza kwarta Stelmetu BC to, podobnie jak tydzień temu, katastrofalne 27 straconych punktów! Większość z nich, bo aż 18 Rosa zdobyła rzutami z obwodu. 3 trójki miał na koncie Witka, po jednym rzucie z obwodu dodali Sokołowski, Zajcev, a nawet Jackson. Stelmet natomiast dobrze zaczął tę kwartę. Grał agresywnie w obronie, miał kilka przechwytów na dzień dobry i prowadził 9-2 w 4 minucie. Potem coś się posypało, zdarzyło się kilka nieporozumień w ataku, obrona była słabiutka, a Rosa – jak mówiliśmy – raziła trójkami. Po I kwarcie 24-27 mistrz Polski przegrywał.

W II kwarcie po raz pierwszy po 6 tygodniach na boisku pojawił się Przemysław Zamojski, trafił za trzy i Stelmet BC wyszedł na prowadzenie 32-30. To był 13 minuta. Potem meczy był wyrównany, ale znowu za dużo było błędów w obronie, daliśmy gościom zebrać kilka piłek na własnej tablicy i Rosa z tego korzystała. Znów wpadały jej trójki i po 20 minutach prowadziła 51-49, a kwartę = na szczęście dla Stelmetu – skończył trójką Thomas Kelati. Trener Gronek wściekły szedł do szatni – było za co „ochrzaniać” zespół. na przykład za fatalną defensywę, za przegrane 11-19 zbiórki, czy za 0!!!! zbiórek w ataku.

Przez I fazę III kwarty Stelmet nareszcie zaczął grać w obronie. Przez 4 minuty miał zryw 10-0 i odszedł od Rosy na 63-53. Za chwilę za luźno, niedokładnie i Rosa ma serię 13-2!!!, a  wynik znów korzystny dla gości 66-65. Końcówka minimalnie dla mistrzów kraju. Zamojki na koniec posyła trójkę do kosza rywali i przed 4 kwartą Stelmet BC wygrywa 69-66.

W tej kwarcie Stelemt najpierw ucieka na 73-66 po trafieniu Florenca. Potem lepszy czas Rosy i tylko 74-73 dla mistrzów kraju na 6 minut przed końcem. Potem było dramatycznie, ale Rosa pudłowała i Stelmet wyszedł na prowadzenie 82-75. Zostawało 46 sekund. To, co potem nastąpiło to było frajerstwo mistrzów kraju.Najpierw Sokołowski trafił za 3, potem został sfaulowany przy rzucie za trzy i jeszcze Rosa miała piłkę po techniku Stelmetu. Sam Sokołowski zodbył w 27 sekund 9 punktów przy zerze Stelmetu. Rosa wyszła na prowadzenie 84-82!!! Kelati trafił za trzy. Stelmet wygrywał 1 punktem. Ale mecz zamknął Sokołowski. Rosa wygrała. Dramat!!!!

15 myśli na temat “Stelmet oddaje zwycięstwo – Rosa wygrywa po katastrofie mistrzów Polski w końcówce meczu”

  1. Po prostu nie wierzę! Zaraz play off, a drużyny jak nie było, tak nie ma!

  2. Drużyna jest tylko trenera brak, bo ten co jest to bardziej analityk niż trener.

  3. Panie Jacku można wrzucić konferencje pomeczową bo wszyscy jesteśmy bardzo ciekawi co nasz trajnero teraz opowie za historie odnośnie kolejnej porażki.
    Czy tylko pozostanie analitykiem statystyk 😂

  4. W ewentualnym półfinale że zwycięzcą pary Ostrów – Dąbrowa?

  5. przez całą rundę rewanżową zastanawiałem się, czy mamy jakiś kryzys, dołek czy też jest to styl gry wdrażany od samego początku. i dzisiaj dostałem odpowiedź: to jest kryzys na skutek stylu wdrożonego przez cudowne dziecko polskiej myśli(?) trenerskiej.
    a kibiców mniej coraz. jak tu kupić bilet na kolejny seans filmowy słabego reżysera.

  6. Mam kompletnie inne obserwacje.Graliśmy lepiej przez cały mecz a wyjątkowe trójki trzymałe Rosę w kontakcie. Jak się zbliżali to nasi przyciskali i odskakiwali. Walcząca o pozycję w PO Rosa zbierała lepiej ale ich skuteczność i gra nie zasługiwała na zwycięstwo. Naszym trochę brakowało walki i motywacji w tym meczu o pietruszkę a i tak mecz mieliby wygrany gdyby nie gorąca głowa Mańka.
    Jeśli prawdą jest że mocno trenują przed PO to tym bardziej nie ma co stękać. Przykład Chylińskiego pokazuje też że trzeba się szanować w takim meczu. Dobrze że wszyscy są u nas już zdrowi. Szkoda tylko że nie ma wygranej. Ale mogę oddać tą porażkę za kolejne zwycięstwa i wszystkich zdrowych zawodników. Pamiętam Filipowskigo, który też nie robił sobie presji na koniec rundy zasadniczej w swoim pierwszym sezonie oddając nawet pierwsze miejsce Zgorzelcowi i bez żenady mówił o budowaniu formy. Inna rzecz jak naszym pójdzie w play-offach ale na dzisiaj wygrana za wszelką cenę nie była konieczna.

  7. Paweł, nasze gwiazdy ligi dały się 2 razy wyryćkać w decydujących momentach w ciągu prowadząc raz dziewięcioma i raz siedmioma punktami. Wystarczyło pokazać grę na poziomie męskiej koszykówki.
    A co do skutków mocnego treningu, to widziałem go w grze głownie u młodego pokolenia. Jakoś Kapitan, Kelati, Drago, Jurisić nie mieli problemu z motoryką i trafeiniami do dziury. Może poza Drago, który miał za dużo energii na początku i nie trafiał, za to walczył w obronie jak prawdziwy góral.

  8. Spoko, za miesiąc​ mistrz. Super, że dzisiaj w plecy – wstrząs jest niezbędny. Szkoda, to będą krótkie play-offy dla naszych rywali ! Mam nadzieję, że Gronek zostanie na przyszły sezon ! Po

  9. Dzisiejszy mecz miał pokazać czy jest forma i widać że się zbliża. Nie będzie jakiejś dominacji w PO i emocji nie zabraknie, ale przecież chodzi o to aby więcej walki było. Narzekalismy na nudną koszykówkę Saso a teraz trzeba będzie nadrabiać walką i improwizacją. Dzisiaj improwizował Armani i raz było super a na końcu dramat. Ale mecz był dobry, choć zabrakło odrobiny walki naszej drużyny i jednek celnego rzutu więcej. TYLE.

  10. Chyba nie o taki sygnał chodziło. „Czterej sędziowie, potrzebni czterej sędziowie.” Buraczkowi( żeby nie powiedzieć buraczani) nie lubią Stelmetu.

Dodaj komentarz