Zakończenie sezonu Stelmetu BC – mecz, autografy; teraz wakacje, a działacze będą budować skład!

23:22

13 czerwca 2017

Jacek Białogłowy

kierownik działu sportowego  +48 68 4555 527

W hali CRS wieczorem mieliśmy ostatni akord sezonu koszykarskiego. Najpierw mistrz Polski, Stelmet BC Zielona Góra zagrał mecz pokazowy z kibicami i z młodym zespołem SKM-u Zastal. Potem kibice fotografowali się z drużyną, a koszykarze cierpliwie rozdawali autografy.

Mecz zakończył się wynikiem 55-54 dla zespołu mistrzów, choć zespoły mieszały się, na parkiecie pojawił się też dzik – maskotka Stelmetu – a w końcu wybiegli też trenerzy naszej ekipy.

W imprezie nie wziął udziału Thomas Kelati, który poleciał do Hiszpanii, gdzie – według naszych informacji – musi walczyć o zaległości ze swoim byłym klubem.

Chyba wszyscy w hali zastanawiali się, kto w Stelmecie zostanie, a kto nie. Na razie wiemy, że trener Artur Gronek przedstawił właścicielowi klubu warunki, na których chce zostać. Został zaproszony na radę nadzorczą, która podejmie decyzję o jego zatrudnieniu.

Z żadnym z koszykarzy na razie nie podpisano nowej umowy – kończą się Florencowi, Djuriśićovi, Gruszeckiemu, Hrycaniukowi i Zamojskiemu. Nieoficjalnie wiemy, że umowa z Zamojskim jest blisko, Bestia skłania się ku pozostaniu. Co z resztą – nie wiadomo. Na razie na przykład Nemanja mówi, że opuszcza Zieloną Górę i w domu przemyśli, co dalej – po rozmowach z agentem. A w tej chwili żadnej propozycji nie ma. Po przeciętnym sezonie i małej ilości minut na parkiecie ciężko spodziewać się, że zostanie Gruszecki. Florence czeka na propozycje.

Dragicević i Kelati mają ważne umowy, ale mówią, że jeśli będą ciekawe oferty, zastanowią się nad nimi.

Koszarek, Matczak, Mokros mają umowy. Podobnie Armani Moore.

W każdym razie najbliższe tygodnie będą czasem, w którym będzie budowany skład na kolejny sezon. – Ten czas też będzie emocjonujący – mówi nam Janusz Jasiński.

Posłuchajcie tymczasem, co na dzisiejszej imprezie mówili trener, jego zawodnicy i właściciel klubu:

I druga strona – jak się bawili kibice?

10 myśli na temat “Zakończenie sezonu Stelmetu BC – mecz, autografy; teraz wakacje, a działacze będą budować skład!”

  1. Oczywiście informacji o wczorajszym spotkaniu z koszykarzami w CRS nie było nigdzie !!!!! Panie Jasiński w pierwszej kolejności wymień Pan osobę od promocji klubu , bo jej BRAK !!!!!! I to nie tylko moje zdanie, ale wielu mieszkańców Zielonej Góry i okolic, którzy chętnie by uczestniczyli i bawili sie razem na meczach czy właśnie tak jak to było wczoraj.!!!!! Chorągiewki na mieście to zdecydowanie za mało !!!! Prosze przemyśleć Panie Januszu i potrzepać osobę od promocji i marketingu !!!!!!!

  2. Cała prawda. Ja sobie myślę, że to była impreza, imprezy są robione tylko dla tych co mają facebooka i inne social media. A dla tych co np. czytają gazetę papierową, to się dowiadują już po fakcie. Kupisz gazetę z rańca, nie masz czasu jej przeczytać w pracy. Wracasz do domu po pracy zjesz obiad, otwierasz gazetę i się dowiadujesz, że 24h temu cos się odbyło. Jestem ciekaw, czy tez tak szybko klub załatwia hotele i transport na mecze w europejskich pucharach, jak organizuje takie eventy. Podobnie było z meczem na Starym Rynku. W ten sposób nowego kibica nie zdobędziecie.

  3. Panie Zenku – pomimo, że nie zaliczam się do młodego, ani średniego pokolenia, to muszę przyznać, że „papierowe” gazety w dziedzinie informacji bieżących to już niestety przeżytek. Wersja papierowa ma według mnie sens w przypadku periodyków, jednak „świeże” informacje powinno się pobierać z internetu, niekoniecznie z Facebooka, Twittera itp., których nie lubię, ale są przecież specjalne portale sportowe, czy inne dedykowane konkretnym dziedzinom. Podejrzewam, że Klub kieruje się zasadą, że „starszego” kibica ma już raczej zdobytego, a ewentualne nakłady na pozyskanie takowego tradycyjnymi formami (czytaj: nie social media) są zbyt drogie – o wiele łatwiej i taniej pozyskać młodych poprzez media społecznościowe, bez których młodsze pokolenia praktycznie nie potrafią żyć.
    Pozdrawiam.

  4. kibic, zenek,
    Klubu widocznie nie stać na kibiców w moim wieku. Jak patrzę na kibiców na CRS przez cały sezon, to dominuje stara wiara. JJ ma ideę „socjosa-kibica”, który żyje w socjalmediach, lata samolotem, ogląda mecze w knajpie z rogami i ma prawo pierwokupu na moje miejsce karnetowicza.
    Cóż: jego staw – jego ryby. I jego zabawa.

  5. To się pożegnano! Zgodnie z tradycją, na poziomie drugoligowego klubu z Pcimia Dolnego. Nie wiem czy ktoś tego nie widzi, czy udaje, że nie widzi, ale takie mecze dla 300 osób nie mają większego sensu. A już pisanie o nich, jak o wielkim wydarzeniu to ośmieszanie się.

    Podobnie kwestia fety po finale. Ja tylko mogę się domyślać jak wyglądało powstawanie tego pomysłu. Marketing koszykarski zajrzał do internetu co zrobili żużlowcy i stwierdzili, ze powtórzą to wydarzenie. Taki sam autobus, to samo miejsce co w 2013 roku. Jedno tylko nie zagrało… Nikt, poza 100 osób pod Aldemedem, nie wiedział o co chodzi. Ktoś chce na siłę pokazać jaką to siłą jest w Winnym Grodzie koszykówka, ale stale się ośmiesza. Więcej inwencji twórczej i własnych pomysłów, a nie kopiowanie na żywca to co już zostało wymyślone.

  6. O rany, ciągle się czepiacie, ja też nie mam FB, ale mam dostęp do internetu i śledzę rzeczy, które mnie obchodzą. O imprezie usłyszałam w RZG w poniedziałek.We wtorek kilka razy o tym mówiono. Co prawda trochę to było szybko ( sobota mecz, wtorek pożegnanie), ale nie oszukujmy się, osoby, które miały przyjść były. O fecie na deptaku mówiono po meczu w hali CRS. Czyli ok. 3500 osób o tym słyszało. Że było mało ludzi koło Aldemedu?? A na meczach jest dużo?. Ludziom coraz mniej coś się chce oprócz krytykowania. Dziwne, że zainteresowani potrafią znaleźć informacje. Jak sobie wyobrażacie informowanie o takich zdarzeniach? Plakaty, ogłoszenia w prasie? Wiecie, ile kosztuje kawałek strony w gazecie? Ja wiem, bo płaciłam. A mecz koło Bachusa? Przecież należy podziękować ZOK-owi, to oni byli organizatorami. Może marketing w klubie leży, podobnie jak fatalny spiker, ale chociaz muzyka ostatnio była cichsza, dało się pogadać:) Do zobaczenia w październiku:)))

  7. To mecz przy Bachusie nie był inicjatywą klubu, tylko miasta? Hehe no tak, kto tam miałby takie coś wymyślić :)

  8. sami malontenci… uczmy się cieszyć i doceniajmy nawet najmniejsz inicjatywy!

  9. Proponuję aby komentarze na tej stronie mogli zamieszczac tylko ci którzy mają zarejestrowane konto. Wtedy krytykanckich anonimów bedzie mniej a pozostałe będą odpowiedzialne. Paradoksalnie tu żale mają przecież ci ktorzy w internecie buszują. Rację ma Anka a Zuchowi zwracam uwagę że inicjatywa to nie to samo co organizacja.

  10. Jaro chciałbym widzieć jak wyglądała organizacja tego eventu ze strony klubu. Bardzo mnie to ciekawi. Z doświadczenia domyślam się się, że organizacja polegała na poinformowaniu zawodników i takim wydarzeniu (miejsce, godzina zbiórki + informacja o obuwiu zmiennym)

Dodaj komentarz