Kibice Stelmetu w RZG: „Wygramy z Koszalinem 3-1”. Niektórzy jednak są pełni obaw

09:49

11 maja 2013

Zielonogórscy kibice w większości obstawiają zwycięstwo Stelmetu Zielona Góra w I meczu półfinału TBL z AZS Koszalin. Dziś rano w Radiu Zielona Góra sondowaliśmy nastroje wśród fanów i wychodzi z niej, że kibice stawiają na naszą wygraną również w całej serii, a większość obstawia rezultat całej rywalizacji 3-1.

Są jednak również tacy, którzy z obawą patrzą na zbliżające się spotkania. Mówią, że AZS to zespół niedoceniany, a w rzeczywistości bardzo silny.

Dwa horrory czyli jak Stelmet wygrywał w rundzie zasadniczej TBL z rywalem z półfinału – AZS Koszalin

05:59

11 maja 2013

Dwa dotychczasowe mecze Stelmetu z AZS Koszalin w rundzie zasadniczej były pasjonującymi widowiskami. W I spotkaniu Stelmet wygrał mecz, który wydawał się przegrany, bo nasz zespół długi czas grał bardzo źle za to koszalinianie pewnie i skutecznie. W drugim spotkaniu o wyniku meczu decydowała dogrywka. Stelmet pokonał rywali choć grał wtedy bez kontuzjowanego Quintona hosley’a, który siedział na trybunach.

W I spotkaniu nasz zespół wygrał 75-74 choć w IV kwarcie przegrywał jeszcze 13 punktami! Posłuchajcie końcowych fragmentów tego horroru! Komentarz Jacka Białogłowego:

A tak opisywaliśmy ten mecz:

Przez ponad 30 minut to koszykarze z Koszalina sprawiali lepsze wrażenie niż ekipa Mihajlo Uvalina. Stelmet od początku grał słabo pod deskami, miał też fatalną skuteczność w rzutach za trzy punkty. Za to koszalinianie prezentowali solidny basket i spokojnie długo prowadzili. Po I kwarcie przegrywaliśmy 15-19. W II kwarcie właściwie nic się nie zmieniło. AZS prowadził cały czas zwiększając przewagę. Na minutę przed końcem I połowy było już 45-33 dla gości. Nasi pudłowali w najprostszych sytuacjach, skuteczność za 3 wynosiła tylko 22 procent i nic nie wskazywało na poprawę sytuacji. Do przerwy było 33-47. III kwarta w końcu wygrana przez Stelmet. Nasz zespół w końcu zaczął grać agresywnie w obronie. Wynik dla nas punktowo „trzymali”Chanas i Hosley i przewaga AZS przed ostatnią kwartą wynosiła 10 punktów(51-61). Początek ostatniej części gry to jednak znowu solidna gra AZS, kosze Henry’ego i Harrisa i goście prowadzili 67-54. I wtedy stał się cud. Stelmet nacisnął tak mocno pewnych zwycięstwa koszalinian, że ci zaczęli się gubić. Ich przewaga zaczęła spadać. Rozszalał się Walter Hodge, punkty dokładał Quinton Hosley, a kibice oklaskiwali też mocno Marcina Srokę, który dał naszemu zespołowi ogromną dawkę energii zwłaszcza w obronie. Końcówkę kibice oglądali na stojącą, a jej bohaterem był Walter, który zdobył 6 ostatnich punktów. Ostatnie z rzutów wolnych. Na koniec goście mieli jeszcze 0,2 sekundy na rzut i Sek Henry oddał rzut, ale na szczęście dla nas nie trafił. Stelmet ostatnie 3 minuty wygrał 10-2! Brawa dla naszej drużyny za ambicję i grę do końca.

Po meczu trener gości Teo Cizmić mówił, że mimo porażki jest dumny ze swoich zawodników i droga jaką idą jest właściwa. Trener Stelmetu Mihajlo Uvalin przyznawał, że w I połowie jego zespół grał źle. Podkreślał jednak, że w II w końcu gra, zwłaszcza w obronie, była taka jak chcieliśmy. Mocno dziękował kibicom, którzy „wygrali ten mecz”. Pytany przez RZG, skąd słaba pierwsza połowa odparł, że to efekt presji i nadmuchanego balonika oczekiwań wobec zespołu.

W drugim meczu padł wynik 85:80 dla naszej drużyny. W Stelmecie brylował Walter Hodge, który zdobył aż 31 punktów! Sporo punktów – 20 wywalczył Oli Stević, a 13 Rob Jones, który teraz gra w Koszalinie. AZS dominował pod koszem, a spotkanie było pełne zwrotów akcji i zmian prowadzenie. Na 40 sekund przed końcem prowadziliśmy 75-72, AZS doprowadził do wyrównania po rzucie Ł.Wiśniewskiego i dodatkowym rzucie osobistym tego zawodnika. Do końca zostawało 17 sekund, piłkę w dłonie dostał Walter, ale spudłował rzut za trzy i doszło do dogrywki. W niej byliśmy minimalnie lepsi.

To mówił chwilę po zakończeniu meczu Marcin Sroka. Jedną z decydujących akcji wykonał Łukasz Seweryn, który na chwilę przed końcem trafił za trzy punkty. A na konferencji prasowej mówił, że zespołowi bardzo zależało na zwycięstwie:

Dodajmy, że Stelmet grał bez kontuzjowanego Quintona Hosleya, który miał przeciążone kolana i naciągnięte mięśnie prawej łydki.

Prezes Stelmetu Rafał Czarkowski w Sport cafe o meczach z Czarnymi, Walterze, półfinałach TBL

20:31

10 maja 2013

Zapraszamy na rozmowę z prezesem Stelmetu ZG Rafałem Czarkowskim. Stelmet jest w półfinale TBL, a Czarkowski opowiada o meczach I rundy play-offu, sporo czasu poświęcamy Walterowi Hodge’owi, Czarkowski przewiduje też, jak mogą wyglądać spotkania naszej drużyny z AZS Koszalin.

W niedzielę początek półfinałów TBL, a dziennikarz z Trójmiasta opowiada jak AZS Koszalin pokonał Trefla Sopot

12:59

10 maja 2013

W niedzielę Stelmet Zielona Góra rozpoczyna walkę o awans do finału Tauron Basket Ligi. Nasz zespół zmierzy się w półfinałach z AZS Koszalin. Ta drużyna to największa rewelacja tegorocznych rozgrywek. Zespół bez gwiazd awansował do pierwszej czwórki ligi po wyeliminowaniu Trefla Sopot, a teraz zapowiada, że nie mając nic do stracenia spróbuje pokonać Stelmet. My tymczasem rozmawiamy z dziennikarzem z Gdańska – Karolem Waśkiem, który obserwował ćwierćfinały AZS Koszalin – Trefl Sopot i pytamy go o przebieg rywalizacji między tymi drużynami.

Rzut za trzy: Stelmet Zielona Góra w najlepszej czwórce TBL, komentarze po meczu nr 5 z Czarnymi

13:41

9 maja 2013

Dziennikarz ze Słupska: „Intensywność gry Stelmetu dobiła Czarnych”

12:57

9 maja 2013

Zapraszamy na rozmowę ze słupskich dziennikarzem, ekspertem koszykarskim – Pawłem Łakomskim. Rozmawialiśmy z nim po wczorajszym spotkaniu Stelmetu z Czarnymi Słupsk, który zdecydował o awansie naszej ekipy do półfinałów TBL. Rozmówca RZG mówi, że ma niesmak po meczu po tym, jak słabo zagrali Czarni. Chwali ekipę Mihajlo Uvalina. I dorzuca, że Słupsk ma podwójny niedosyt, bo nie dość, że polegli Czarni to jeszcze w półfinale jest AZS Koszalin, a nie jest to klub, delikatnie mówiąc, lubiany w Słupsku.

Powrót Waltera i Stelmet odprawia Czarnych – analiza meczu nr 5

12:25

9 maja 2013

FAKTY: Koszykarze Stelmetu drugi sezon z rzędu awansowali do najlepszej czwórki TBL. W W decydującym, piątym meczu w Stelmecie „rękę do awansu” przyłożyła większość naszych zawodników. Największe brawa zebrali Walter Hodge, zdobywca 15 punktów, Oliver Stević, który uzyskał 14 punktów, Marcin Sroka – 13, Quinton Hosley – 10. Dobre momenty mieli Kamil Chanas i Dejan Borovnjak. Nie o zdobycze punktowe jednak chodzi, gdy mowa o przyczynach sukcesu. Nasz zespół zagrał znakomicie w obronie. Rzucił się na rywala od początku z agresją, którą kibice chcieliby oglądać zawsze w wykonaniu naszych zawodników. Dowód na obronę widać w punktach uzyskanych przez rywali w kolejnych kwartach. 14, 19, 12, 18 – tyle oczek zdobywali słupszczanie w kolejnych kwartach. Te liczby są bardzo wymowne.

Czarni dziś sprawiali wrażenie, jakby przestraszyli się możliwości awansu do półfinału. Niby walczyli, próbowali gonić Stelmet, ale robili to bez przekonania. Słaby mecz zagrał Roderick Trice, mało punktów uzyskał Marcin Dutkiewicz, nie błyszczeli podkoszowi gracze zespołu gości(5 zbiórek pary Nicholson, Davis; tylko 5 punktów tego drugiego). Ten zespół nie był mentalnie gotowy na zwycięstwo.

CYTAT#1: Gratuluje Stelmetowi. Myśleliśmy, że będziemy przygotowani na taki mecz, mecz pod presją, jednak nie byliśmy – Marcin Dutkiewicz, kapitan Czarnych.

STATYSTYKA: 28-24 dla Stelmetu w punktach spod kosza. Pamiętacie I mecz? Przegraliśmy pod koszem 18-42! To się nazywa przemiana! Zmiennicy Stelmetu byli lepsi od ławki Czarnych 29-27. W I meczu było 10-46! To się nazywa przemiana!

PLUS: Quinton Hosley. Szczególnie za 3 kwartę. Zaczął „nieśmiało”. Do przerwy nie zdobył punktu choć był aktywny w obronie, jak cały zespół. W III kwarcie odpalił. To była obrona z najwyższej półki. 5 przechwytów, zbiórki, asysta. Do tego 8 punktów w tym efektowny wsad. Co najważniejsze to chęć, ochota do walki, nacisk na słupszczan. Ci gubili się jak dzieci przy jego defensywie. Q „dymił” energią, która można by obdzielić kilku zawodników.

CYTAT#2: Gratuluję mojemu zespołowi świetnego meczu, energetycznego, znakomitego w obronie. Dziękuję fanom, którzy dali nam mnóstwo pozytywnej energii. To świetne grać przed taką publiką. Rywal próbował walczyć, ale pokazaliśmy, że jesteśmy lepsi i zasłużyliśmy na awans. Cieszymy się, mamy odpoczynek jutro i w piątek szykujemy się do półfinału – M.Uvalin, trener Stelmetu. Nie chciał odpowiedzieć na pytanie o Waltera Hodge’a i jego „powrót”.

PLUS2: Łukasz Koszarek. Obiecał w Słupsku, że się poprawi i słowa dotrzymał. I tak jak u Hosley’a – statystyki miał ok(10 punktów, 7 asyst, 2 zbiórki), ale najważniejsze było, jak potwornie chce mu się zmazać plamę z meczu nr 4 w Słupsku. Znakomicie kierował grą, regulował tempo akcji. A gdy razem z Walterem był na parkiecie wcale nie próbował mu dorównywać tylko dawał WH pograć. Mądry mecz Koszara.

CYTAT#3: Według mnie Walter nigdy nie zniknął. Wiem, że miał problemy, nie jestem ślepy, nie jestem Stevie Wonder…Czekałem aż wyczyści głowę, spojrzy na świat pozytywnie i znów będzie sobą – Q.Hosley zapytany o to, czy Walter na całego wrócił.

MINUS: Rocky Trice. Sprawdziło się to, co pisaliśmy w zapowiedzi meczu. Gdy Trice grał dobrze – Czarni wygrywali, gdy słabo – Czarni ponosili porażki ze Stelmetem. I tak było tym razem. Amerykanin nie trafił ani razu do kosza, zanotował 3 straty i było po Czarnych.

WALTER: Walter wrócił! Janusz Jasiński – właściciel klubu powiedział po meczu, że wrócił w 70 procentach. I starczyło. Najpierw kibice powitali go głośno, gdy odbierał statuetkę MVP. Wszedł na koniec 7 minuty i przywitał Pantery trójką. Na koniec kwarty wszedł pod kosz, jak stary, dobry Walter i kibice oszaleli ze szczęścia. Trafiał z 63-procentową skutecznością. Dwa razy szalał po koszach swoich i kolegów, jak Walter sprzed kilku miesięcy. Wykrzyczał w powietrze YEAHHHHHHHHHH, wyszczerzył radośnie ząbki i uniósł pięści na wysokość klatki piersiowej. Trochę jeszcze ma się wrażenie, że Walt jeszcze trochę obawia się o stratę piłki, złe podanie. Ale jego 20 minut było bardzo obiecujące. We want taki Walt.

KLUCZOWY MOMENT: Długi ten moment – to właściwie cała 3 kwarta i Hosley show. Q rozpoczął kwartę od trójki i Stelmet odskoczył na 15 punktów. Quinton za chwilę przechwycił piłkę, potem wywalczył ja pod koszem. Dabkus machnął za trzy, Quinton oddał trójkę przez ręce obrońcy. Potem Quinton znów miał przechwyt. W końcu Hosley wsadził piłkę do kosza i Stelmet miał 17 punktów przewagi. 60-43 i Czarni już się nie podnieśli do końca.

 W HALI: Nasi byli koszykarze, trochę zapomniani – Grzegorz Kukiełka, Grzegorz Taberski, Tomasz Kęsicki. Prezydent ZG Janusz Kubicki. Kilku agentów koszykarskich – jeden po meczu kilka minut szeptał z właścicielem klubu. Budujemy zdaje się skład na kolejny sezon. A po meczu w hali nagle zawyła syrena i odezwał się automatyczny głos: Uwaga, w hali wykryto zagrożenie pożarowe. Prosimy o natychmiastowe opuszczenie hali. Koszykarze wystawili głowy z szatni, nikt się właściwie alarmem nie przejął. Okazało się, że czujniki wykryły dym. Gdzie – nie wiemy, były dwie opcje – w szatni Czarnych lub w sektorze kibiców Czarnych.

CYTAT#4: Wczoraj czułem się dobrze na treningu, miałem dwie dobre sesje rzutowe. Pika wpadała mi do kosza na treningach. Odbudowałem wiarę w siebie i grałem dziś swoją koszykówkę – Walter Hodge o „powrocie”.

NIESMAK: Odczuwali go dziennikarze ze Słupska. Koszykarze byli tym zdziwieni. Chodziło o kibiców ze Słupska, których przeniesiono zza ławki Czarnych na najwyższe piętro trybun. Dlaczego? Po pierwsze ostatnio obrzucili według przedstawicieli Stelmetu stekiem wyzwisk komisarza. Po drugie – to wersja nieoficjalna – chciano, żeby Czarni nie czuli tak mocno dopingu swoich kibiców. Efekt osiągnięto, niesmak pozostał.

KAWAŁ: Polak potrafi więc podajemy wersję dowcipu, który prezentowaliśmy przed meczem nr 5, a jest aktualna teraz. Dlaczego trener Andriej ma Urlop. Bo go Mihajlo Uvalił.

Łukasz Koszarek: „Wcale jakiegoś wielkiego meczu nie zagraliśmy. Ale zaangażowanie w obronie to było to!”

06:28

9 maja 2013

Jednym z najlepszych zawodników Stelmetu ZG w meczu nr 5 z Czarnymi Słupsk był Łukasz Koszarek. Grał dużo lepszy mecz niż trzy dni wcześniej w Słupsku. Jak cały nasz zespół walczył od pierwszej sekundy na całym boisku, regulował świetnie tempo gry, asystował, zdobywał punkty – to był Koszarek w dobrym wydaniu. A po meczu skromnie mówił, że Stelmet wcale nie grał wielkiego meczu natomiast za obronę można zespół chwalić.

Rafał Czarkowski: „Chciałem podziękować kibicom. Za wsparcie dla Waltera”

22:36

8 maja 2013

Prezes Stelmetu Zielona Góra szeroko uśmiechał się do otoczenia po zakończeniu meczu nr 5 Stelmetu z Czarnymi. Stelmet wygrał, w półfinale zmierzy się z AZS Koszalin, a prezes chwalił dzisiaj cały zespół za obronę. Cieszył się też z dobrej gry Waltera Hodge’a. I dziękował kibicom.

Stelmet w półfinale – ostatnie trzy minuty meczu oczami naszego sprawozdawcy

20:49

8 maja 2013

Stelmet Zielona Góra awansował dzisiaj do półfinału Tauron Basket Ligi pokonując Czarnych Słupsk. Nasz zespół już kilka minut przed końcem spotkania miał wysoką przewagę i kibice dość wcześnie przekonani byli o wejściu naszego zespołu do pierwszej czwórki. Posłuchajcie końcówki meczu, który transmitowaliśmy na 97,1 FM.