Nierówna walka lekarzy SOR-u. Pandemia utrudnia pracę medykom

Fot.: sor zgora/facebook

Karetki z pacjentami przed szpitalem, wielogodzinne dyżury lekarzy i ograniczona liczba personelu. Tak obecnie wygląda rzeczywistość na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Zielonej Górze.

Pomimo pełnego zaangażowania personelu medycznego, zielonogórzanie muszą często uzbroić się w cierpliwość zanim otrzymają pomoc. Tłumaczy Szymon Michniewicz, kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Zielonej Górze:

Z miejskim SOR-em na co dzień współpracuje lekarz Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Zielonej Górze, Robert Górski. Jak twierdzi, nie tylko nasz Szpitalny Oddział Ratunkowy mierzy się z trudną, pandemiczną rzeczywistością:

Są również Lubuszanie, którzy doceniają pracę personelu medycznego w pandemicznej rzeczywistości. Izabela Wojewoda w ubiegłym miesiącu musiała pilnie zawieźć babcię na zielonogórski SOR. Jak mówi, spotkała się z życzliwością i profesjonalizmem pracujących tam lekarzy:

Przypomnijmy, na Szpitalne Oddziały Ratunkowe w całym kraju trafiają pacjenci wymagający natychmiastowej pomocy medycznej. 

 

Exit mobile version