Państwa bałtyckie już wolne od zobowiązań wynikających z Konwencji ottawskiej, zakazującej min przeciwpiechotnych i przeciwpancernych. W Polsce koniec tych przepisów pod koniec lutego.
Dla kierownictwa resortu obrony wypowiedzenie Konwencji, podobnie jak dla naszych partnerów z Litwy, Estonii i Łotwy, to początek nowego rozdziału, jeśli chodzi o produkcję min przeciwpiechotnych i przeciwpancernych.
„Szykujemy się do działań po wyjściu z Konwencji ottawskiej”- zapowiada wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister przypomniał, że jej wypowiedzenie poprzedziła zgoda parlamentu oraz odpowiedni, półroczny okres wychodzenia z Konwencji. Ten kończy się 20 lutego i od tego momentu – jak zapowiedział szef MON – Polska będzie gotowa rozwijać produkcję min.
Na Polskę czekają partnerzy z państw bałtyckich. Minister obrony Łotwy Andris Spruds, który wczoraj był w Warszawie i spotkał się z szefem polskiego MON, podkreślił, że jego kraj liczy na potencjał militarny i zbrojeniowy Polski.
Łotewski polityk w trakcie pobytu w Polsce omówił także wzmacnianie wschodniej flanki NATO, jak i plany współpracy w ramach polskiej Tarczy Wschód oraz Bałtyckiej Linii Obrony.
Oba projekty to komplementarne, wspólne inicjatywy Polski, krajów bałtyckich oraz sojuszników z północy Europy, które mają na celu wzmocnienie wschodniej flanki NATO. Ma ono nastąpić poprzez budowę nowoczesnych systemów fortyfikacji i barier fizycznych, jak rowy przeciwczołgowe czy zapory, oraz budowę infrastruktury obronnej na granicach z Rosją i Białorusią. Nadrzędnym celem obu inicjatyw jest odstraszanie agresora i zwiększanie bezpieczeństwa regionu.
