Ulicami Zielonej Góry przeszedł marsz pamięci, upamiętniający więźniarki, które w 1945 roku wyruszyły z niemieckiego Grünbergu w tzw. „marszu śmierci”. Szacuje się, że w wydarzeniu zginęło około 2300 kobiet.
Dzisiejsze uroczystości rozpoczęły się na cmentarzu żydowskim, gdzie uczczono pamięć ofiar, następnie uczestnicy udali się na teren dawnego obozu, gdzie odsłonięto pamiątkową tablicę.
W obchodach wzięło udział kilkadziesiąt osób, które podkreślały, że nigdy nie powinniśmy zapominać o historii naszego miasta:
– To tragiczne wydarzenia, o których zawsze powinniśmy pamiętać – mówi Szymon Płóciennik z Fundacji Tłocznia:
Szymon Płóciennik jest zaniepokojony stanem zabytkowego domu pogrzebowego, znajdującego się przy ul. Chmielnej:
– Zależy nam na kultywowaniu historii – przyznaje Marek Kamiński, wiceprezydent Zielonej Góry:
W obchodach wzięła udział delegacja z Czech. Jaroslav Pulkrábek, dyrektor Ośrodka Kultury i Informacji w Volarach przyznaje, że współczesne czasy są bardzo niepokojące, a tragiczna historia może się powtórzyć:
Uroczystości zakończyły się w Muzeum Ziemi Lubuskiej, gdzie odbyły się pokazy artystyczne oraz wykłady.









RADIO ZACHÓD



















