Funkcjonariusz SOP zaatakował swoją rodzinę w Ustce. Zapadła ważna decyzja

Funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który zaatakował swoją rodzinę w Ustce został wydalony ze służby – poinformował we wtorek (10 lutego) Rzecznik Prasowy Komendanta Służby Ochrony Państwa płk. Bogusław Piórkowski. Przekazał, że śledztwo prowadzi prokuratura.

Jak podkreślił płk. Bogusław Piórkowski, mężczyzna nie jest już funkcjonariuszem SOP, a obecnie w formacji sprawdzane są procedury.

Funkcjonariusz – Piotr K., który zaatakował nożem swoją rodzinę i zabił 4-letnią córkę służył w SOP od 23 lat. Na początku października ub.r. przeszedł badania okresowe. Służył w Warszawie. i nie brał bezpośredniego udziału w żadnych czynnościach ochronnych najważniejszych osób w państwie.

Do zbrodni doszło pod koniec stycznia. Piotr K. z żoną i dziećmi spędzał urlop w Ustce na Pomorzu u teściów. Byli tam już kilka dni, gdy około godz. 21.30 w mieszkaniu przy ul. Bałtyckiej zaatakował nożem rodzinę. Czteroletnia córka 44-latka zmarła na miejscu. Kilkudziesięciominutowa reanimacja była bezskuteczna. Żona napastnika, on sam, jego teściowie i syn trafili do szpitali.

Mężczyzna w Prokuraturze Okręgowej w Słupsku usłyszał zarzut zabójstwa córki i usiłowania zabójstwa czworga członków rodziny. Podejrzany przyznał się do zarzucanych czynów i trafił na trzy miesiące do tymczasowego aresztu.

Po zdarzeniu Piotr K., został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych i wszczęto procedurę usunięcia go ze służby. Wicedyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Tomasz Kułakowski informował wówczas, że na polecenie kierownictwa resortu Biuro Nadzoru Wewnętrznego MSWiA wszczęło czynności sprawdzające przebieg służby tego funkcjonariusza, w tym także badań okresowych, którym się poddawał.

Czytaj także:

Czytaj także:

Exit mobile version