Szef MS Waldemar Żurek ocenił, że odwołanie sędziego Dariusza Łubowskiego z funkcji kierownika sekcji ds. międzynarodowych warszawskiego sądu wynikało z problemów organizacyjnych. Według niego decyzja ta wiązała się z trudnościami funkcjonowania jednoosobowej sekcji, a nie z treścią orzeczeń sędziego.
W środę (11 lutego) w Radiu Zet Żurek był pytany o odwołanie sędziego Dariusza Łubowskiego z funkcji kierownika Sekcji Postępowania Międzynarodowego ds. z zakresu prawa karnego ze stosunków międzynarodowych w Sądzie Okręgowym w Warszawie. O odwołaniu Łubowskiego, który w grudniu ub.r. uchylił ENA wobec b. wiceszefa MS i posła PiS Marcina Romanowskiego, poinformowała we wtorek przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka, która określiła tę decyzję jako szykanę wobec sędziego.
Ta sekcja nie działa prawidłowo od dawna, ale ja nie ingerowałem w to
– odpowiedział Żurek dodając, że sytuacja ta wynikała z organizacji pracy sądu.
Zaprzeczył też, by decyzja o odwołaniu wiązała się z uzasadnieniem orzeczenia Łubowskiego o uchyleniu ENA Romanowskiemu, w którym pada sformułowanie, że w Polsce panuje kryptodyktatura.
Minister tłumaczył, że kierowana przez Łubowskiego sekcja ds. międzynarodowych była jednoosobowa, co – jego zdaniem – było niewłaściwe w realiach dużego sądu w stolicy, zwłaszcza w sprawach dotyczących europejskiego nakazu aresztowania.
Jak ta osoba idzie na urlop albo idzie na L4, a to się zdarzało, to nagle zamiera jednoosobowa sekcja. Kraków, który jest o wiele mniejszy, miał sekcję nie składającą się z jednej osoby
– zwrócił uwagę Żurek.
Dodał też, że problem organizacyjny tej sekcji trwa od lat, a zmiany mają usprawnić jej funkcjonowanie.
Jak sprawa ma trafić losowo (do rozpatrzenia przez sąd za pomocą systemu SLPS – PAP), jeżeli jeden człowiek rozpoznaje wszystkie sprawy z danej kategorii w całej stolicy
– przekonywał szef MS.
Przewodnicząca KRS, która poinformowała o odwołaniu Łubowskiego, zamieściła na platformie X skan pisma w tej sprawie skierowanego do sędziego przez prezes Sądu Okręgowego w Warszawie Beatę Najjar. Czytamy w nim, że z dniem 10 lutego br. Łubowski został odwołany z funkcji kierownika sekcji zajmującej się postępowaniami międzynarodowymi w sprawach karnych w VIII Wydziale Karnym Sądu Okręgowego w Warszawie. Z pisma wynika też, że uchylono zarządzenie z 2019 r. o powierzeniu mu roli koordynatora ds. współpracy międzynarodowej i praw człowieka w sprawach karnych. W konsekwencji wstrzymano wypłatę przysługującego sędziemu z tego tytułu dodatku funkcyjnego.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Sędzia Dariusz Łubowski mówiąc prawdę w @KRS_RP naraził się na szykany. Odwołano go z funkcji kierownika sekcji i koordynatora ds obrotu międzynarodowego. Jego następcą został sędzia T. Grochowicz. Ptaszki ćwierkają, że jednocześnie do SO w Warszawie miał wpłynąć wniosek o… pic.twitter.com/aa1YqstGm9
— Dagmara Pawełczyk-Woicka (@DPawelczykW) February 10, 2026
W ubiegłym tygodniu odbyło się wysłuchanie sędziego Łubowskiego przed KRS, podczas którego relacjonował, że po wydaniu orzeczenia uchylającego ENA posłowi Romanowskiemu został wezwany przez przewodniczącą VIII Wydziału Karnego SO w Warszawie Magdalenę Wójcik, która oświadczyła, że utraciła do niego zaufanie. Dodał, że po krytycznych uwagach przewodniczącej dotyczących jego osoby zapytała ona, jakie zamierza podjąć kroki, na co on odpowiedział, że nie ustąpi ze stanowiska. Wskazał, że w konsekwencji przewodnicząca wydziału poinformowała go o zamiarze złożenia wniosku do prezes sądu o jego odwołanie i – jak dodał – wniosek taki został złożony.
Podczas wysłuchania przed KRS sędzia Łubowski wskazywał również na nieprawidłowości ze strony prokuratorów prowadzących śledztwo w sprawie nadużyć przy Funduszu Sprawiedliwości. Relacjonował, że w sierpniu 2025 r. prokurator zadzwonił do niego z propozycją spotkania – wspólnie z innym prokuratorem – w celu omówienia dalszego postępowania ws. ENA, co określił jako sytuację bezprecedensową w swojej ponad 30-letniej karierze. Uznał to też za próbę wpływu na sprawę.
Do tych zarzutów odniosła się prokuratura, wyjaśniając, że kontakt miał wyłącznie charakter techniczny oraz dotyczył wyłącznie formy i nazwy wniosku w sprawie europejskiego nakazu aresztowania w nietypowej sytuacji procesowej, gdy sędzia pełnił funkcję kierownika sekcji i decydował o jego przyjęciu. Prokuratorzy podkreślili, że rozmowa nie obejmowała kwestii merytorycznych, nie był jeszcze wyznaczony sędzia do rozpoznania sprawy, a celem było jedynie uniknięcie nieporozumień proceduralnych.
Wniosek o wydanie ENA wobec Ziobry trafił do referatu sędziego Łubowskiego
Jak potwierdzono PAP w Sądzie Okręgowym w Warszawie, wniosek prokuratury w sprawie ENA wobec byłego ministra trafił do referatu sędziego Dariusza Łubowskiego, który we wtorek został odwołany z funkcji kierownika sekcji ds. międzynarodowych do spraw z zakresu prawa karnego.
O orzeczeniach sędziego Dariusza Łubowskiego zrobiło się głośno na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy. W październiku ub.r. sędzia ten odmówił wydania władzom niemieckim obywatela Ukrainy Wołodymyra Żurawlowa, uchylił też wobec niego areszt. Mężczyzna był poszukiwany ENA jako podejrzany o wysadzenie gazociągu Nord Stream.
Z kolei w grudniu 2025 r. decyzją sędziego Łubowskiego sąd uchylił ENA wobec byłego wiceministra sprawiedliwości i posła PiS Marcina Romanowskiego wydany w ramach śledztwa dot. działalności Funduszu Sprawiedliwości.
Szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek w komunikacie wydanym wtedy przez resort zaznaczał, że „zadziwia” argumentacja zawarta w uzasadnieniu, w szczególności „tezy o rzekomym łamaniu przez władzę wykonawczą praw człowieka, wolności obywatelskich oraz porządku konstytucyjnego”.
Pada tam nawet stwierdzenie, że obecną sytuację w Polsce można określić mianem »kryptodyktatury«, co jest całkowicie niemerytoryczne i nieakceptowalne
– wskazywał Żurek.
Jeden z obrońców zarówno Ziobry jak i Romanowskiego mec. Bartosz Lewandowski ocenił na początku lutego, że sprawa sędziego Łubowskiego wskazuje na „represję”, w związku z wydanym przez sędziego orzeczeniem które „po prostu nie podobało się władzy”.
Te represje (…) wskazują na to, że w tej konkretnej sprawie, Funduszu Sprawiedliwości, sędziowie mogą bać się podejmować decyzje
– ocenił na początku lutego mec. Lewandowski.
Zbigniew Ziobro jest podejrzany o popełnienie łącznie 26 przestępstw. Prokuratura zarzuca mu, że w czasie, gdy był szefem MS i prokuratorem generalnym, kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym – miał m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Prokuratura zarzuca też Ziobrze, że zdecydował o nielegalnym przekazaniu z Funduszu Sprawiedliwości 25 mln zł CBA na zakup inwigilującego oprogramowania Pegasus oraz 14 mln zł na remont Prokuratury Krajowej, mimo braku podstaw prawnych. 5 lutego sąd wyraził zgodę na tymczasowy areszt wobec byłego ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, o co wnioskowała Prokuratura Krajowa, prowadząca śledztwo ws. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Natomiast 6 lutego prokuratura wydała list gończy za Ziobrą, a we wtorek 10 lutego – wystąpiono z wnioskiem o ENA wobec b. szefa MS. Wniosek trafił do referatu sędziego Dariusza Łubowskiego, o czym w środę rano napisał portal niezalezna.pl.
Rzecznik PK prok. Przemysław Nowak podkreślił wówczas, że w razie podejrzenia, iż osoba ścigana może przebywać na terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej, właściwy miejscowo sąd okręgowy może wydać na wniosek prokuratora ENA – a w sprawie Ziobry „podejrzenie takie zachodzi, w związku z czym spełniona jest podstawowa przesłanka wydania ENA”.
Obecnie Ziobro jest, według jego obrońców, objęty ochroną międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Jeden z adwokatów, mec. Bartosz Lewandowski, mówił w styczniu, że Ziobro ma otrzymać dokument podróży przewidziany w Konwencji Genewskiej, co ma mu umożliwić przemieszczanie się – nie daje on jednak dodatkowej ochrony przed krajowymi czy międzynarodowymi nakazami aresztowania, w tym ENA.
Sam Ziobro oświadczył natomiast, że pozostanie za granicą do czasu, gdy w Polsce „zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności”. Pisał też o walce z „postępującym w Polsce bezprawiem” oraz o stawianiu oporu „postępującej dyktaturze”.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Prokuratura wystąpiła z wnioskiem o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Zbigniewa Ziobry
Prokurator z Zespołu Śledczego Prokuratury Krajowej skierował we wtorek (10 lutego) do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) wobec byłego szefa MS, posła PiS…
Sędzia Łubowski odwołany – co dalej?
Do sprawy odnieśli się też politycy PiS.
Zamotali się neoprokuratorzy Żurka. Miała być skoordynowana akcja z ENA na Ziobrze, a wyszła kompromitacja. Czekali na odsunięcie sędziego Łubowskiego, lecz w przydziale nadal figurował. Co teraz – bezprawne odebranie sprawy? Nowe losowanie? Kolejna farsa „kryprodykatury”?
— zapytał na X Michał Woś, poseł PiS.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Zamotali się neoprokuratorzy Żurka.
Miała być skoordynowana akcja z ENA na @ZiobroPL, a wyszła kompromitacja.
Czekali na odsunięcie sędziego Łubowskiego, lecz w przydziale nadal figurował.
Co teraz -bezprawne odebranie sprawy? Nowe losowanie? Kolejna farsa „kryprodykatury”? pic.twitter.com/GRjcgEcQdT
— ????Michał Woś (@MWosPL) February 11, 2026
Żurkowcy w sądzie i prokuraturze pogubili się! Chcieli usunąć sędziego Łubowskiego ze spraw ENA, ale wniosek dotyczący min. Ziobry już do niego trafił. Co teraz? Wyślą Policję do jego gabinetu? Tak wygląda reżim represji Tuska
— stwierdził Sebastian Kaleta, poseł PiS.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Żurkowcy w sądzie i prokuraturze pogubili się!?
Chcieli usunąć sędziego Łubowskiego ze spraw ENA, ale wniosek dotyczący min. @ZiobroPL już do niego trafił.
Co teraz? Wyślą Policję do jego gabinetu? Tak wygląda reżim represji Tuska??https://t.co/jj5kFYn0Mn
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) February 11, 2026
Żurek odwołał sędziego Dariusza Łubowskiego, bo nie chciał, by zajął się on wnioskiem prokuratury o wydanie za ministrem Ziobro Europejskiego Nakazu Aresztowania. Ale odwołanie było tak pokraczne jak cała dotychczasowa działalność ministra Żurka i sędziemu… jednak przydzielono sprawę ENA do rozpatrzenia. No to się Tuskowi nie spodoba
— ocenił Marcin Warchoł, poseł PiS, zamieszczając także nagranie ze swojej wypowiedzi w tej sprawie na antenie Telewizji wPolsce24.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Żurek odwołał sędziego Dariusza Łubowskiego, bo nie chciał, by zajął się on wnioskiem prokuratury o wydanie za ministrem Ziobro Europejskiego Nakazu Aresztowania. Ale odwołanie było tak pokraczne jak cała dotychczasowa działalność ministra Żurka i sędziemu… jednak przydzielono… pic.twitter.com/R1X1cAKVKP
— Marcin Warchoł (@marcinwarchol) February 11, 2026









RADIO ZACHÓD



