Rosnące ceny węgla po wprowadzeniu embarga na ten surowiec z Rosji w 2022 r. stały się „okazją do przekrętu”, a skutki odczuwamy do tej pory – stwierdził szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec.
Grabiec podczas poniedziałkowej (23 lutego) konferencji prasowej przypomniał, że w 2022 r. na skutek embarga na rosyjski węgiel ceny tego surowca „wystrzeliły astronomicznie”, a zwykli mieszkańcy – jak przekonywał minister – nie byli w stanie zabezpieczyć zapasów węgla, które pozwoliłyby przetrwać zimę.
Tak jak w przypadku wielu kryzysów, podobnie jak np. pandemia, stał się okazją do przekrętu, do wielkiego skoku na kasę, do – tak naprawdę – okradania Polski
– stwierdził Grabiec.
Jego zdaniem, efektem „jest ogromne zamieszanie, którego skutki odczuwamy do dzisiaj”.
Dodał, że pierwszym aspektem decyzji z 2022 r. jest sam zakup węgla. W ocenie Grabca „zamiast dbać o wydobywanie polskiego węgla, sprowadzano węgiel z całego świata”.
Decyzją premiera Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych miała sprowadzić 750 tys. ton węgla. Okazało się, że ten węgiel nie nadawał się do użytku indywidualnego przez tych, do których miał trafić. Zalega on właściwie na składach opłacanych przez RARS do dzisiaj
– powiedział minister.
Drugim aspektem tej sytuacji miała być decyzja, by PKP Cargo „zerwała dotychczasowe umowy z dostawcami realizowane przez spółkę i przez kolejny rok, kilka miesięcy woziła głównie węgiel”. Jak dodał, PKP Cargo szacuje, że na tej decyzji straciło 1,5 mld zł.
Szef MSWiA: RARS złożyła zawiadomienie w sprawie afery węglowej rządu PiS
Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych zadecydowała o złożeniu zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w sprawie afery węglowej rządu PiS – przekazał w poniedziałek (23 lutego) szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że zapewne nie jest to ostatnie zawiadomienie w tej sprawie.
Afera węglowa rządu pana Morawieckiego jest faktem. W zeszłym tygodniu RARS zdecydowała o złożeniu zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w tym zakresie dotyczącego doprowadzenia do strat gigantycznych rozmiarów
– mówił na konferencji w KPRM szef MSWiA.
Dodał, że zawiadomienie jeszcze w poniedziałek będzie uzupełnione o inne osoby, które mogły być zaangażowane w ten proceder.
Kierwiński przypomniał, że chodzi o rok 2022, kiedy w związku z potrzebą dostarczenia węgla gospodarstwom indywidualnym zapadły dwie decyzje ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego, aby kupić ten węgiel.
Szef MSWiA dodał, że 54 proc. kupionego wtedy węgla pochodziło z Kazachstanu, 31 proc. z Kolumbii, a 14 proc. z Australii.
Łącznie na te 750 tys. ton węgla wydatkowane jest ponad 1,3 mld zł. Tylko jest jeden zasadniczy problem. Ten węgiel nie spełniał norm
– podkreślił Kierwiński.
Dodał, że w grudniu 2025 r. RARS zdecydowała się przeanalizować zdolności do użytkowania zalegającego w magazynach węgla przez polskie przedsiębiorstwa i odbiorców indywidualnych.
Okazało się, że prawie 40 proc. tego węgla to jest miał, niespełniający żadnych warunków specyfikacji
– mówił.
Powołując się na ekspertów, przekazał, że po sprzedaży węgla uda się odzyskać jedynie 300 mln zł wydanej na węgiel kwoty.
Prawie miliard złotych może być bezpowrotną stratą budżetu państwa
– ocenił.
