Koszykarze Zastalu Zielona Góra przegrali z Twardymi Piernikami Toruń 88-90 w 24 kolejce PLK. Zastal długo grał źle, w ostatniej kwarcie przegrywał już 13 punktami, ale odrobił straty. Tyle, że na koniec spudłował najważniejszy rzut…
Cała pierwsza kwarta to gra kosz za kosz, średnio broniące oba zespoły i w związku z tym duża skuteczność Zastalu i Pierników(63%-71%).
Świetnie w mecz wszedł Garrison w Zastalu, który ostatnio grał słabo, a w I kwarcie trafił 9 punktów! U gości szalał Szlachetka, który miał po 10 minutach 14 punktów. Po I kwarcie tego wyrównanego meczu jest 30-25 dla Zastalu.
Druga kwarta zaczęła się bardzo źle dla Zastalu – kolejne posiadania niewiele dawały, a goście punktowali. Zaczęli od serii 7-0 i wyszli na prowadzenie, a w 34 minucie, gdy trener Miłoszewski wziął czas i wezwał Zastal do siebie seria Pierników wynosiła 14-5 i goście prowadzili 40-34.
Po przerwie dla trenera Zastal grał…jeszcze gorzej w obronie i goście po dwóch trafieniach Kunca uciekli na 11 punktów, 46-35. Miłoszewski znowu poprosił o przerwę. Był 15 minuta. Seria gości od początku kwarty to 21-5!
W końcówce najpierw Torunianie odjechali nawet na 15 punktów(50-35 po wolnych Smitha), Zastal w końcu trafił dwie trójki z rzędu i odrobił trochę strat, ale przegrywał do przerwy wyraźnie 46-57!
Druga połowa w końcu zaczyna się z energią – Zastal schodzi na 6 punktów straty(55-61) po rzutach Garrisona i Szumerta oraz wsadzie Fayne’a i robi się gorąco…
Ale zaraz dwie trójki Kuliga i Cousinsa i przyjezdni znów uciekli na dwucyfrową różnicę – w 27 minucie wygrywali 71-59.
Zastal trzymał w tym okresie głównie Szumert – po jego 6 punktach przedzielonych koszem Garrisona Zastal zbliżył się do rywala, a kwartę zakończył z wynikiem 67-75.
Kiedy w 31 minucie Szlachetka trafił szóstą trójkę!!! goście odjechali na 80-67 i wydawało się, że mecz mają pod kontrolą.
Ale za chwilę 2 straty Smitha, niecelny rzut Kunca i Zastal rusza! Schodzi na 73-80 po wsadzie Cartiera w 33 minucie.
Potem mocno ciśnie i jest coraz bliżej aż w 37 minucie dogania rywala – po wolnych rozpędzonego Lewisa mamy remis 84-84.
Na 32 sekundy przed końcem Cousins trafia na 90-86 dla gości.
Zastal odpowiada koszem, potem ma jeszcze piłkę na zwycięstwo, ale Garrison nie trafił za trzy i było po meczu – Torunianie wygrali.
