Zastal o krok od półfinałów PLK!!!

Koszykarze Zastalu Zielona Góra są blisko pierwszej czwórki PLK. Wygrali dziś w hali CRS z Kingiem Szczecin 84-70 mecz nr 3 playoffów i w serii do 3 zwycięstw prowadzą 2-1!

Początkowo, do 6 minuty prowadził King – było wtedy 10-9 dla gości, ale Zastal zaczął twardo bronić, wymusił aż 6 strat w I kwarcie i do jej końca Szczecinianie rzucili tylko 2 punkty, a Zastal 8. 

Po 10 minutach 17-12 dla Zielonogórzan. 

King szybko wyrównał w II kwarcie po trójce Gielo i rzucie spod kosza Popovica. 17-17, ale za chwilę trójkę rzuca Cartier i Zastal znów prowadzi. 

Potem było dużo nerwów, przepychanek, 2 techniczne faule(Lewis, Popović), ale Zastal był spokojniejszy i uciekł w 14 minucie na 6 punktów, 25-19.

Kiedy Sulima trafił jeszcze za trzy i w 15 minucie Zastal odskoczył na 9 punktów 4 i pół tysiąca ludzi ryknęło ze szczęścia!!!

Trener gości próbował ratować sytuację i wziął czas. Opłaciło się. 

Po 7 punktach z rzędu Roacha Zastal prowadził tylko trzema punktami, 31-28. 

Ale przez kolejne minuty znów zielonogórska machina pracowała znakomicie i po efektownym wsadzie Fayne’a, a wcześniej kilku punktach Maughmera Zastalowcy uciekli na 40-32. 

I ośmioma punktami przewago skończyła się ta I połowa, a Zastal trzeba pochwalić zwłaszcza za obronę czy dzielenie się piłkę(14-5 w asystach). 

Po 20 minutach 42-34.

W 22 minucie halę znów do szaleństwa doprowadził Sulima drugą trójką, a Zastal uciekał coraz bardziej – minutę później było już 55-38!!!

King wyglądał na zespół bezradny w ataku przy wciąż znakomitej obronie Zastalowców.

W końcówce kwarty miejscowi stracili odrobinę impetu w ataku, King zanotował serię 12-2 i nagle było tylko 57-50.

Kwartę jednak Zastal zamknął trójką Mazurczaka i wolnym Matczaka i prowadził 61-50.

W 4 kwarcie Zastal już rządził niepodzielnie do 34 minuty. Mazurczak znakomicie kierował zespołem, przechwyty, wymuszone straty wybijały Kinga z rytmu. Czwartą trójkę trafił Cartier i Zastal prowadził już 72-56. 

Ale potem miał przestój – rywale trafili 9 punktów z rzędu, a za moment doprowadzili do ledwie 6 punktów straty – było 73-67, a końca 1:55.  

Na 95 sekund przed końcem ważna decyzja sędziów – zmienili decyzję po obejrzeniu powtórki akcji i przekazali piłkę Zastalowi, a odebrali gościom. 

I wtedy Mazurczak trafił za trzy i było po meczu.

 

 

 

Exit mobile version