Żużlowcy Stelmetu Falubazu Zielona Góra przegrali u siebie z Fogo Unią Leszno 38:52 w ramach siódmej kolejki PGE Ekstraligi.
Falubaz przystąpił do tego meczu osłabiony brakiem nie tylko kontuzjowanego od dłuższego czasu Damiana Ratajczaka, ale również Dominika Kubery, który kilka dni wcześniej doznał złamania obojczyka. W jego miejsce pojechał William Cairns, dla którego był to debiut w PGE Ekstralidze.
Leszczynianie zaczęli od podwójnego zwycięstwa pary Ben Cook – Grzegorz Zengota, którzy bez problemu pokonali Przemysława Pawlickiego oraz Cairnsa. W biegu juniorskim padł remis, ale po chwili Unia zadała kolejny cios w postaci zwycięstwa 4:2 pary Piotr Pawlicki – Janusz Kołodziej Leszczynianie długo jechali na 5:1, ale na samej mecie Kołodzieja dopadł Leon Madsen.
Falubaz odpowiedział w czwartej gonitwie, w której po raz pierwszy Zielonogórzanie zanotowali biegową wygraną. Przez długi czas zanosiło się na 3:3, ale na ostatnim okrążeniu prowadzącego Keynana Rew przy krawężniku wyprzedził Andrzej Lebiediew. Trzeci był Oskar Hurysz, co dało gospodarzom triumf 4:2, ale w meczu wciąż prowadzili goście – 14:10.
W drugiej serii startów przyjezdni powiększyli przewagę do ośmiu „oczek”. Dokonali tego poprzez wygrane 4:2 wyścigi piąty i szósty, w których nie do złapania byli Cook i Kołodziej. W siódmej gonitwie Falubaz mógł odpowiedzieć – przez jakiś czas Lebiediew i Cairns jechali na 4:2, ale na dystansie Piotr Pawlicki wyprzedził Łotysza i zrobiło się tylko 3:3, a w meczu 25:17 dla Unii.
Ósmy bieg to drugie w tym meczu indywidualne zwycięstwo po stronie Falubazu – zapisał je na swoim koncie Madsen, ale stawkę zamknął Hurysz i skończyło się remisem.
Dobra prędkość Duńczyka została dostrzeżona przez trenera Grzegorza Walaska, który już w kolejnym wyścigu posłał go w ramach rezerwy taktycznej za Bartosza Rudolfa. Nic jednak ta roszada nie dała, bo Madsen przyjechał za plecami Zengoty i Kołodzieja, którzy podwójnie wygrali. Na dodatek w biegu nr 10 Unia znowu zwyciężyła 5:1, choć tym razem sędzia zweryfikował wynik na 3:3 z powodu przekroczenia linii wewnętrznej przez Nazara Parnickiego. Niemniej Falubaz i tak wysoko przegrywał – 24:36.
W czwartej serii startów Falubaz odrobił część strat, ale i tak zaprzepaścił szansę na zwycięstwo. Najpierw dwa remisy, a w 13. wyścigu Madsen i Lebiediew wygrali 4:2, co de facto przypieczętowało triumf gości – przy stanie 34:44 Falubaz nie był już w stanie powrócić do meczu.
W biegach nominowanych Unia powróciła do 14-punktowej przewagi, a to za sprawą podwójnie wygranego wyścigu nr 14. Na zakończenie meczu jeszcze remis 3:3 i zwycięstwo Leszczynian 52:38.
Punkty dla Falubazu: Leon Madsen 13, Przemysław Pawlicki 8+3, Lebiediew 8, Mitchell McDiarmid 4, William Cairns 3+1, Oskar Hurysz 2+1, Michał Curzytek 0, Bartosz Rudolf ns.
Punkty dla Unii: Piotr Pawlicki 14, Keynan Rew 10+1, Ben Cook 10+1, Janusz Kołodziej 9+1, Grzegorz Zengota 6+1, Nazar Parnicki 3, Kacper Mania 0, Emil Konieczny ns.
