Piłkarze Lechii II Zielona Góra rozbili u siebie Dozamet Nowa Sól 6:0 w meczu przedostatniej kolejki lubuskiej IV ligi.
Młodzi Lechiści otworzyli mecz golem Igora Przyczyny z 16 minuty, a potem poszło już jak z płatka. Kolejne trzy trafienia zdobył Maciej Pawelec i do przerwy Lechia prowadziła 4:0. Dozamet też miewał swoje okazje, ale najgroźniejsza z nich zakończyła się strzałem w poprzeczkę. Krótko po zmianie stron kolejną bramkę dołożył Pawelec, a w 90 minucie spotkanie zamknął Piotr Horożaniecki.
Porażka komplikuje sytuację Nowoslan w walce o utrzymanie, gdyż w tej kolejce wygrali ich bezpośredni rywale. Czarni Żagań pokonali Stal Sulęcin 5:1, natomiast Łucznik Strzelce Krajeńskie zwyciężył Victorię Szczaniec 3:2. Tym samym Dozamet został zepchnięty do strefy spadkowej i przed ostatnią serią gier ma trzy punkty straty do bezpiecznej pozycji. Nowosolski zespół – jeśli chce się utrzymać – musi wygrać w sobotę z Syreną Zbąszynek oraz liczyć na potknięcie Czarnych lub Łucznika.
Po meczu w Zielonej Górze komentarza ze strony gości odmówili zarówno trener Sylwester Buczyński, jak i prezes Damian Stopa. O przyczynach porażki oraz sytuacji w tabeli mówił nam natomiast kapitan zespołu, Stanisław Antosik:
W dobrym nastroju był strzelec czterech goli dla rezerw Lechii, Maciej Pawelec:
Po spotkaniu spotkaniu i przełamaniu złej serii odetchnął także trener Lechistów, Mateusz Reus:









RADIO ZACHÓD


