Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Zielonej Górze dementuje informacje, które pojawiły się w mediach społecznościowych po niedzielnym zdarzeniu na basenie CRS. Chodzi o wpisy sugerujące, że mężczyzna, który podczas treningu pod wodą stracił przytomność, został wyciągnięty z niecki basenowej dopiero wtedy, gdy był już siny.
Zaprzecza temu Dariusz Stemplewski, rzecznik MOSiR-u. Jak podkreśla ratownicy od początku wiedzieli o planowanym treningu i natychmiast podjęli działania ratunkowe:
Na każdej zmianie na basenie CRS przy wodnych atrakcjach dyżuruje dziewięciu ratowników, którzy stale monitorują sytuację na obiekcie i są przygotowani do szybkiej reakcji w przypadku zagrożenia.
Jak zaznacza MOSiR, zdarzenie pokazuje, jak ważne jest informowanie obsługi o niestandardowych ćwiczeniach wykonywanych w wodzie. Dzięki temu ratownik może objąć daną osobę szczególną obserwacją i szybciej wychwycić ewentualne niepokojące sygnały.
Rzecznik przypomina również o podstawowych zasadach bezpieczeństwa obowiązujących wszystkich korzystających z pływalni, takich jak stosowanie się do poleceń ratowników, zachowanie ostrożności na terenie obiektu oraz rozsądna ocena własnych możliwości:
Pracownicy CRS apelują także do rodziców. Dzieci poniżej 13. roku życia mogą przebywać na basenie wyłącznie pod opieką osoby dorosłej, która powinna przez cały czas sprawować nad nimi bezpośredni nadzór.
Przy okazji CRS informuje o zmianie zasad dotyczących strojów kąpielowych. Od kilku dni można korzystać również z luźnych szortów, pod warunkiem że są przeznaczone do kąpieli, sięgają maksymalnie do połowy uda oraz nie posiadają kieszeni ani zamków.
Jak wyjaśnia kierownictwo obiektu, zmiana ma wyjść naprzeciw oczekiwaniom użytkowników, przy jednoczesnym zachowaniu obowiązujących standardów higieny i bezpieczeństwa.









RADIO ZACHÓD


