Zielonogórskie kluby sportowe szkolą setki młodych zawodników i odnoszą sukcesy na arenach krajowych oraz międzynarodowych.
Ich przedstawiciele podkreślają jednak, że bez większego i przede wszystkim bardziej przewidywalnego wsparcia Urzędu Miasta Zielona Góra coraz trudniej będzie utrzymać obecny poziom szkolenia dzieci i młodzieży. O swoich potrzebach mówili dziś w audycji „Wokół Miasta” przedstawiciele zielonogórskich klubów reprezentujących kolarstwo, strzelectwo sportowe, lekkoatletykę i karate.
LKS Trasa Zielona Góra działa od 1978 roku i po trudnym okresie pandemii odbudował swoją działalność. Dziś w klubie trenuje około 40 młodych kolarzy, a zawodnicy regularnie startują w zawodach ogólnopolskich. Prezes klubu Leszek Dutczak podkreśla, że największym problemem jest brak pewności co do wysokości miejskich dotacji:
Ponad 50-letnią historię ma także Klub Sportowy Gwardia Zielona Góra, który specjalizuje się w strzelectwie sportowym i wychował olimpijki oraz medalistki największych imprez. Klub utrzymuje wysoki poziom szkolenia, jednak w tym roku otrzymał z miejskiej kasy znacznie mniejsze wsparcie:
Zielonogórski Ludowy Klub Lekkoatletyczny, będący spadkobiercą powojennych tradycji lekkoatletycznych w mieście, szkoli obecnie ponad stu zawodników. Zdaniem dyrektora i trenera Mirosława Krzyżanowskiego system podziału pieniędzy powinien bardziej uwzględniać osiągane wyniki:
Najmłodszym z opisywanych klubów jest Akademia Budo i Rozwoju Osobowości, która działa w Zielonej Górze od 2019 roku. W zajęciach karate uczestniczy około stu osób, a trzydziestu zawodników regularnie startuje w zawodach w całej Polsce. Zdaniem prezesa Dariusza Hejduka wsparcie dla mniejszych klubów jest niewystarczające:
Przedstawiciele klubów zgodnie podkreślają, że zainteresowanie sportem wśród dzieci i młodzieży nadal jest duże, jednak ich dalszy rozwój wymaga stabilnego finansowania i większego wsparcia ze strony samorządu.
