Piłkarze Lechii Zielona Góra wracają z 1 punktem z Nowego Targu – zremisowali w II lidze z Podhalem 0-0. Mecz nie był zbyt pięknym widowiskiem…
Już w 3 minucie Bursztyn musiał ratować Lechię po strzale Kołtańskiego i pokazał klasę.
Przez następny kwadrans niewiele się działo choć częściej przy piłce byli gospodarze, Lechia jednak bez problemu radziła sobie z próbami ich ataków.
W 18 minucie dobrą piłkę przed polem karnym Nowotarżan dostał Dębski, mocno uderzył, ale w środek bramki i bramkarz Podhala Frątczak bez problemu odbił piłkę.
Kolejne minuty upłynęły przy przewadze Podhala, które coraz częściej było przy piłce, ale Lechia ciągle bez problemu z tym sobie radziła. Sama jednak przestała niemal atakować.
W 40 minucie Kumoch z Podhala huknął z 25 metrów obok bramki Bursztyna, a 5 minut później nudnawa I połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Druga połowa początkowo bez zmian, ale pierwsza do ataku rusza Lechia. W 56 minucie Bargiel przejmuje piłkę na własnej połowie i wysyła w bój Olka – ten pędzi kilkadziesiąt metrów, ma przed sobą tylko bramkarza i…uderza obok bramki!
Minutę później dobra akcja zespołowa – Szczotko dostaje piłkę 11 metrów od bramki Podhala, ma znów tylko bramkarza przed sobą, strzela, ale bramkarz broni!
Lechia coraz groźniejsza, ale nie może strzelić gola.
W 65 minucie oba zespoły zostają bez trenerów głównych – Tomasz Kuźma z Podhala dostaje za okrzyki wobec sędziego drugą żółtą i czerwoną kartkę. Lechia nie ma na ławce Sebastiana Mordala od początku, bo dostał czerwoną kartkę tydzień temu z Legią II Warszawa. Zielonogórzan prowadzi asystent – Radosław Salwa.
W kolejnych minutach Lechia nadal miała piłkę częściej po nogą i atakowała, ale emocji podbramkowych było niewiele.
W 89 minucie Zientarski strzela jeszcze głową z pola bramkowego, ale bramkarz gospodarzy jest na posterunku, w końcówce cisną miejscowi, ale mecz kończy się bez bramek.









RADIO ZACHÓD


