Lubuszanin-rekordzista zalega na ok. 8,7 mln

* Jak wynika z opublikowanych danych, liczba niesolidnych płatników i kwota ich zaległych zobowiązań rośnie coraz wolniej. Łączne zaległości płatnicze Polaków przekroczyły w II kw. br. 76,6 mld zł – wynika z najnowszego raportu InfoDług przygotowanego przez BIG InfoMonitor i BIK.

* Liczba niesolidnych dłużników wynosi niemal 2,8 mln., a największy dług – 71 mln zł, ma 63-letni mieszkaniec woj. lubelskiego.

* Lubuszanie wypadają w tym zestawieniu statystycznie nieźle: średnie zaległości w przeliczeniu na jednego mieszkańca naszego województwa wynoszą 22 976 złotych. Choć to kwota niebagatelna, lepiej jest tylko w województwie świętokrzyskim i warmińsko-mazurskim. Z danych nie wyłania się jednak jednoznacznie dobry obraz lubuskich dłużników.

Mieszkańcy Lubuskiego przodują w innej statystyce: niesolidnych dłużników jest w województwie relatywnie najwięcej – w przeliczeniu na 1000 dorosłych mieszkańców, aż 116 nie reguluje tu terminowo swoich zobowiązań.

Lubuszanin rekordzista ma 63 lata i posiada 8 626 tys. przeterminowanego długu. Według danych raportu, na koniec czerwca br. 96,8 tys, mieszkańców województwa posiadała przeterminowane długi, a liczba takich mieszkańców zmniejszyła się w stosunku do marca o ok. 800 osób.

„Przeterminowane zobowiązania kredytowe i pozakredytowe Polaków w drugim kwartale 2019 r. zwiększyły się o niecałe 0,64 mld zł, czyli ponad trzykrotnie mniej niż w pierwszych miesiącach tego roku”

– wskazało Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor.

Chodzi, jak wyjaśniono, o opóźnione o min. 30 dni płatności na co najmniej 200 zł, wśród których znajdują się m.in.: raty kredytów, pożyczek, zaległe czynsze, ubezpieczenia, rachunki telefoniczne, alimenty, koszty sądowe czy też zobowiązania wobec firm windykacyjnych.

„Dane obejmują zaległości wpisane do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz opóźnienia kredytów w BIK. Na koniec czerwca było to niemal 76,65 mld zł, a liczba dłużników, po niewielkim spadku, wciąż utrzymuje się w granicach 2,8 mln osób”

– wyliczono.

Według prezesa BIG InfoMonitor Sławomira Grzelczaka, spadek liczby niesolidnych dłużników nie wynika z widocznej „poprawy jakości spłaty rachunków, ale ze sprzedaży portfeli przeterminowanych płatności firmom windykacyjnym”.

„Z badań wynika, że ogromny wpływ na piętrzenie się zaległości mają również nadmierny konsumpcjonizm i nie zawsze obowiązkowe podejście do płatności”

– powiedział.

Na liście powodów, które usprawiedliwiałyby niepłacenie bieżących zobowiązań, obok zdarzeń losowych takich jak choroba (45 proc.) czy utrata pracy (20 proc.), badani wymieniają także zbyt niskie zarobki (35 proc.), za niskie emerytury i renty (22 proc.), a w niemal co czwartym przypadku (23 proc.) zapewnienie odpowiedniego poziomu życia dzieciom i rodzinie – wynika z badania Quality Watch, cytowanego w raporcie.

O niecały 1 proc. wzrosła średnia kwota zaległości przypadająca na osobę, na koniec czerwca wyniosła ona 27 413 zł – wyliczono.

Pełen raport InfoDług przygotowany przez BIG InfoMonitor i BIK dostępny jest na tej stronie.

Exit mobile version