LOI Left In Your Love
Loi, 21-latka z niemieckiego Mannheim, z pewnością może uznać, że osiągnęła już wiele w swojej młodej karierze. Może pochwalić się prawie milionem obserwujących na profilach społecznościowych, dwoma utworami z ponad 100 milionami streamów i trzema singlami w top 3 na niemieckiej liście przebojów (’Gold’, 'News’ i 'Am I Enough’).
Ponadto, jej cover 'Blinding Lights’ zdobył złoty status w Brazylii, jej pierwsza trasa koncertowa została wyprzedana, a viralowych interpretacji na TikToku i Instagramie nie można już zliczyć na palcach jednej ręki. Głos Loi trafia do miłośników muzyki na całym świecie, a nowi fani stale dołączają do tego plemienia.
Teraz utalentowana Loi zamierza zdominować wakacje najnowszym singlem 'Left In Your Love’.
MĘSKIE GRANIE ORKIESTRA 2024 (DARIA ZAWIAŁOW; MROZU; KACPERCZYK) Nie Nie Nie
15 lat temu wystartowała pierwsza edycja jednego z najważniejszych wydarzeń muzycznych w Polsce, łączącego różne style i gatunki muzyczne, festiwalu Męskie Granie, sygnowanego przez markę Żywiec. W tym roku, na 14 koncertach gromadzących tysiące ludzi, w 7 miastach Polski, miłośnicy muzyki świętowali jubileusz imprezy.
Były 'Wolne Duchy’, było 'Tak…Tak…, To Ja’, najwyższy czas na 'Nie, Nie, Nie’, z repertuaru T.Love. Ten mający premierę dzisiaj protest song, z tekstem Muńka Staszczyka, to kolejny oficjalny singiel i teledysk wydawnictwa 'Męskie Granie 2024′. Ponadczasowy utwór z 2001 roku jest do dzisiaj kojarzony powszechnie z zamachami na wieże World Trade Center z 11 września 2001 roku. Jego przesłanie, dotyczące zatrzymania przemocy pod każdą szerokością geograficzną, nabiera szczególnego znaczenia w obliczu dzisiejszych, wyjątkowo niespokojnych czasów.
’Nie, Nie, Nie’, znajdujące się na płycie 'Męskie Granie 2024′, zostało wykonane przez Orkiestrę Męskiego Grania w składzie Daria Zawiałow, Mrozu i Bracia Kacperczyk, pod kierownictwem Bartka Królika.
– Tak emocje związane z piosenką zapamiętał Mrozu: 'Nie, Nie, Nie’ to dla mnie ważny utwór. Śpiewałem go nawet z moim kumplem w liceum przy jakiejś okazji w szkolnej auli. Nie sądziłem, że kiedyś będzie dane mi zagrać kultowy i istotny dla mojego pokolenia numer T.Love – na jednej z najważniejszych polskich scen. Podczas tegorocznych koncertów Męskiego Grania 'Nie, Nie, Nie’ zabrzmiało w brawurowej aranżacji Bartka Królika. Widząc las rąk i śpiewający ze mną tłum, pomyślałem sobie, że od licealnych czasów historia zatoczyła całkiem niezłe koło.
Tak o utworze mówią bracia Kacperczyk: – 'Nie, Nie, Nie’ zespołu T.Love to manifest niezależności i wolności. Tekst przez wiele lat absolutnie nie stracił na autentyczności i na sile, o czym mogliśmy się przekonać na wszystkich koncertach Orkiestry Męskiego Grania, gdzie był to jeden z najgłośniej śpiewanych utworów. 'Nie Nie Nie’ zdecydowanie zapisał się do klasyki polskiej muzyki i to już nigdy się nie zmieni.
Więcej muzyki nie do przegapienia w piątki po godzinie 18.00 w audycji 'Same Dobre’.
