CHARLIE PUTH Beat Yourself Up
Światowej sławy, wielokrotnie nagradzany, posiadający multiplatynowe certyfikaty Artysta, producent, muzyk i autor piosenek, czyli Charlie Puth, przedstawia najnowszy singiel 'Beat Yourself Up’, który zapowiada jego nadchodzący studyjny album. Płyta zatytułowana 'Whatever’s Clever!’ ukaże się 27 marca.
– 'Beat Yourself Up’ początkowo było opowieścią, którą chciałem się podzielić z przyjacielem – wyjaśnia gwiazdor. – Nigdy nie byliśmy zbyt wylewni, więc po prostu napisałem piosenkę. Chciałem mu powiedzieć, że choć popełnił błędny, nie powinien być dla siebie zbyt surowy. Chciałem go zapewnić, że będzie lepiej i że nie jest sam. Kiedy jednak pisałem ten tekst, zdałem sobie sprawę, że te słowa nie były tylko dla mnie i mojego przyjaciela, ale także dla wielu innych osób, które są dla siebie zbyt surowe. To przesłanie, by iść dalej i być dla siebie życzliwym.
Współproducentem singla razem z Puthem jest BLOODPOP. 'Beat Yourself Up’ nadaje ton najbardziej osobistemu i odkrywczemu etapowi twórczości Charliego.
Wraz z premierą utworu Charlie Puth ogłosił największą dotychczas światową trasę koncertową, podczas której 30 lipca wystąpi w Warszawie na Letniej Scenie Progresji.
ZUZA JABŁOŃSKA; GHOSTY Blue Monday
’Blue Monday’ to emocjonalny pojedynek z samą sobą – utwór o wewnętrznym rozdwojeniu, uzależniającej sile alter ego i pułapce, z której trudno się wydostać.
Nowy singiel Zuzy Jabłońskiej opowiada o stanie, w którym dwie tożsamości toczą niekończącą się walkę: jedna chce wolności i spokoju, druga – choć toksyczna – daje złudne poczucie bezpieczeństwa, bo jest dobrze znana. To właśnie ta sprzeczność sprawia, że tkwimy w błędnym kole – między pragnieniem zmiany a lękiem przed utratą tego, co znane.
’Blue Monday’ nie opisuje prostego konfliktu dobra ze złem. Tu nikt nie wygrywa. Zarówno 'ja’, jak i alter ego pozostają uwięzione po tej samej stronie – w środku. W tej przestrzeni, gdzie słabości są doskonale znane i bezlitośnie wykorzystywane, każdy cios boli podwójnie.
Muzycznie utwór łączy mroczną, hipnotyzującą elektronikę z intymnym, pełnym napięcia wokalem. Produkcja stopniowo narasta, budując wrażenie utknięcia – dokładnie takie, jakie towarzyszy emocjonalnej zależności od własnego 'drugiego ja’.
’Blue Monday’ to nie tylko piosenka o kryzysie tożsamości. To portret stanu, w którym destrukcja i harmonia stają się nierozłączne, bo nawet to, co nas niszczy, potrafi być jednocześnie znajome i 'bezpieczne’.
Więcej muzyki nie do przegapienia w piątki po godzinie 18.00 w audycji 'Same Dobre’.









RADIO ZACHÓD


