Zielonogórzanie uczcili Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Miejskie uroczystości rozpoczęła msza w konkatedrze, po której uczestnicy przeszli na plac Lazarowicza. Tam odśpiewali polski hymn i złożyli wiązanki kwiatów. Uczniowie III Liceum Ogólnokształcącego przygotowali także przedstawienie słowno-muzyczne, podczas którego przybliżyli sylwetki polskich bohaterów.
1 marca 1951 roku w więzieniu mokotowskim wykonano wyrok śmierci na ostatnich żołnierzach niezłomnych. Jak twierdzą Zielonogórzanie, kultywowanie ich pamięci jest naszym obowiązkiem:
– Przydomek „wyklęci” nawiązuje do działań komunistów, którzy chcieli wymazać tych żołnierzy z polskiej historii – wyjaśnia Krzysztof Mazur z lokalnego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej:
Żołnierze wyklęci są dla nas wzorem patriotyzmu i oddania Ojczyźnie, o czym mówi Marek Cebula, wojewoda lubuski:
Zdaniem Jarosława Flakowskiego, wiceprezydenta Zielonej Góry, żołnierze niezłomni to jeden z wielu przykładów oporu Polaków wobec komunistów:
Liczbę Żołnierzy Wyklętych w latach 1944–1963 szacuje się na około 180 tysięcy.
