Migranci z Erytrei, którzy trafili do zielonogórskiej noclegowni nie mieli schronienia, potrzebowali pomocy – mówi Joanna Liddane, społeczniczka i zielonogórska radna Koalicji Obywatelskiej. Przedwczoraj (8.04.2026) straż graniczna odesłała mężczyzn do Warszawy. Wcześniej przez 2 tygodnie przebywali w placówce przy ul. Bema w Zielonej Górze. Joanna Liddane na antenie Radia Zielona Góra opisywała sytuację w Erytrei:
Migranci, którzy trafili do Zielonej Góry, próbowali się przedostać do Niemiec, nie udało się, zostali oddani w ręce Straży Granicznej. Przebywali też 6 miesięcy w ośrodku zamkniętym w Białymstoku. Zostali zweryfikowani – podkreśla Joanna Liddane, odwołując się do wczorajszej konferencji prasowej przedstawicieli Konfederacji i radnego Roberta Górskiego:
Joanna Liddane była gościem Rozmowy o 9.00.









RADIO ZACHÓD


