Koszykarze Zastalu Zielona Góra pokonali Dziki Warszawa w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego we własnej hali, zajęli 8 miejsce i w I meczu fazy play-in zmierzą w piątek z siódmym Anwilem Włocławek.
Mecz zaczął się od 2 koszy Dzików i 5-0 dla gości, a potem…14 punktów z rzędu trafił Zastal. Sygnał do ataku kilkoma punktami dał Mazurczak, Szumert zdobył 5 oczek, a Warszawianie w tym czasie nagminnie pudłowali, zwłaszcza z linii za 3.
I tak było już do końca – Dziki po I kwarcie miały 18 procent skuteczności, Zastal…64! I prowadził 29-14. Nasz zespół miał na koniec dwa razy więcej zbiórek niż rywal i 3 razy więcej asyst!
Na początku 2 kwarty za 3 trafił młody Majewski i Zastal wygrywał już 35-17! Ale u gości rozszalał się Edge – trafił za moment dwie trójki i przewaga stopniała do 35-23. Trener Miłoszewski wziął zatem czas.
Opłaciło się – Zastal po dobrych akcja w obronie świetnie wykańczał ataki – choćby wsadami Fayne czy Szumert i w 15 minucie było już 44-25.
Potem jeszcze Zastal odskoczył na 21 punktów, Dziki trochę punktów odrobiły, a do szatni zespoły szły przy 16-punktowej przewadze naszych, 55-39.
Na początku 2 połowy goście nagle zeszli po dobrych akcjach na 46-57, ale wtedy punktowanie wziął na siebie Maughmer – trafił trzy trójki, poprawił za 2 i Zastal znów był spokojny – prowadził 68-49 w 24 minucie. Potem świetne momenty miał Fayne, Zastal uciekł nawet na 76-55.
W 4 kwarcie bez zmian – Zastalowcy kontrolowali wynik do końca i wygrali, zajęli 8 miejsce po sezonie zasadniczym i w piątek zagrają we Włocławku z Anwilem.
Ale w końcówce kwarty rozszalał się Chavez, trójkę trafił też Kamiński – nagle na 40 sekund przed końcem było tylko 78-68. Na szczęście Majewski trafił drugą trójkę i po 3 kwartach Zastal prowadził 81-68.
W 4 kwarcie zespół A.Miłoszewskiego kontrolował wynik – świetnie grali Maughmer i Fayne, cały zespół walczył znakomicie i spokojnie dowiózł wygraną do końca.
