Zastal Zielona Góra pokonał na wyjeździe w I meczu półfinału PLK Arkę Gdynia 90-64, prowadzi w serii 1-0 i do awansu do finału potrzebuje już tylko 2 wygranych meczów.
Mecz od początku był wyrównany z lekką przewagą Zastalu. Świetnie zaczął Szumert, który zdobył 7 z 10 punktów naszej ekipy. W 5 minucie 10-9 dla gości.
Potem jednak Zastal znakomicie pracuje w obronie, miejscowi popełniają straty, Fayne wymusza 3 przewinienia – w każdym razie zespół z Zielonej Góry po trafieniach Fayne’a, Mazurczaka i Garrisona robi serię 10-0 i prowadzi w 8 minucie 20-9!
W końcu Zyskowski przełamuje niemoc Arki, ale Zastal gra swoje, nadal świetnie w obronie – po kolejnych przechwytach mamy znów 11 punktów prowadzenie, 26-15.
W końcówce Łączyński trafia 2+1, a kwarta kończy się 26-18 dla Zastalu.
II kwarta pod totalne dyktando Zastalu od początku. W 14 minucie Mazurczak trafia za 3 i Zielonogórzanie uciekają na 14 punktów! 34-20. Arka nie istnieje – pudłują najbardziej doświadczeni Zyskowski czy Garbacz, Zastal wymusza kolejne straty i mimo, że dwoi się i troi Łączyński to Gdynianie odstają mocno.
W 17 minucie Zastalowcy po serii 16-4 wyszli na ponad dwudziestopunktowe prowadzenie, 43-22. Arka była bezradna. Do tego momentu miała 1 asystę! 10 strat! Żadnej trójki(0/9).
Zastal uciekł w tej kwarcie nawet na 24 punkty, ale końcówka to 9-2 Arki, trochę błędów gości i po 20 minutach na tablicy jest wynik 50-33 dla drużyny z Zielonej Góry.
W 26 minucie Zastal po kontrze i punktach Fayne’a prowadził z nadał słabiutką drużyną z Gdyni już 62-37!
Trener Cesnauskis ratował się kolejnym czasem.
I w końcówce miejscowi odrobili 10 punktów! Zastal popełnił kilka strat, Arce wpadły trójki Barreta czy Łączyńskiego i po 30 minutach Zastal wygrywał 64-49.
Na początku ostatniej kwarty goście zeszli na 13 oczek, ale wtedy armaty wytoczył Garrison – trafił trzy trójki. Zastal miał 18 punktów przewagi, 73-55.
Do końca już się nic nie zmieniło – Zastal mecz miał pod kontrolą, w pewnym momencie odskoczył nawet na 26 oczek i spokojnie wygrał. Zbliżył się tym samym do wielkiego finału PLK. W czwartek mecz nr 2 tej serii.
