Koszykarze Orlen Zastalu Zielona Góra przegrali z Legią Warszawa 70:78 w siódmym, decydującym pojedynku finału Polskiej Ligi Koszykówki. Ekipa ze stolicy zwyciężyła całą finałową batalię 4-3 i sięgnęła po tytuł Mistrza Polski. Zielonogórzanie skończyli sezon z wicemistrzostwem i srebrnymi medalami.
Zastal zaczął od znakomitej skuteczności za trzy. W 4 minucie po rzutach z dystansu Sulimy, Maughmera i Mazurczaka prowadził 11-4!
Legia z obwodu na 6 pierwszych rzutów spudłowała… wszystkie!
Ale goniła. I przy dobrej obronie odrabiała straty – w ostatniej sekundzie po rzucie za trzy Silinsa Warszawianie niemal dopadli gości. Po I kwarcie 19-18 dla Zastalowców.
Napędzona Legia wychodzi na początku drugiej kwarty na prowadzenie po raz pierwszy. Po drugiej trójce Silinsa ma 22-21. Za kilka chwil trójka Kolendy i już 29-26 dla mistrzów Polski.
Legia ma coraz lepszy okres, a Zastal jakby podcięte skrzydła. Pudło goni pudło, Legia odchodzi na 9 punktów po ekwilibrystycznym rzucie Pluty spod kosza. 38-29 dla niej w 18 minucie.
Zastal miał słaby procent skuteczności spod kosza choć trójki wpadały mu długo znakomicie(7 w I połowie). Bolało też 7 strat wobec dwóch Legii. Z tych strat Legia zdobyła 9 punktów. W Zastalu liderzy zdobywali mało punktów, a najwięcej – osiem – miał Fifi Matczak.
Do przerwy w każdym razie 46-38 dla Legii.
Drugą połowę Zastal zaczyna z impetem – od trójki Szumerta i punktów Maughmera spod kosza i Legia prowadziła tylko 3 punktami, potem kilka razy próbowała uciekać, ale Zastal ciągle dobrze odpowiadał.
W 37 minucie jednak po stracie Matczaka i 4 punktach z rzędu gospodarze objęli najwyższe do tej pory prowadzenie 60-50.
Potem jeszcze mieli 11 oczek przewagi, ale Legioniści zawalili końcówkę kwarty. Zastal wykorzystał jej nieskuteczność i zdjął straty do 5 punktów. Po 30 minutach 65-61 dla Legii.
Kolejne minuty to gra kosz za kosz, Zastal cały czas trzymał kontakt. Przewaga miejscowych wynosiła tylko kilka punktów. W 35 min Legia prowadziła 70:65. Na 2 min do końca IV kwarty było 75:67. Po chwili za trzy rzucił Garrison i znów Zastal zszedł na 5 „oczek” straty. Warszawianie nie trafili kilku rzutów. Na 22 sekundy do końca Graves trafił dwa rzuty wolne i było 77:70. Na koniec Brewton trafił jeszcze jeden z dwóch rzutów wolnych i Legia ostatecznie zwyciężyła różnicą ośmiu punktów. Brawo dla Zastalu za piękną walkę w tych finałach!
Polecamy
Długo oczekiwane przełamanie Falubazu! Zielonogórzanie lepsi u siebie od Sparty!
Żużlowcy Stelmetu Falubazu Zielona Góra wygrali na własnym torze z Betardem Spartą Wrocław 47:43 w meczu 9. kolejki PGE Ekstraligi....
Czytaj więcejDetails









RADIO ZACHÓD




