Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze skierowała do sądu akt oskarżenia wobec właściciela strzelnicy w zielonogórskiej Raculi. Psy należące do 54-letniego mężczyzny, byłego policjanta, w październiku ub. roku wydostały się poza ogrodzenie strzelnicy i pogryzły kierowcę, który zatrzymał się nieopodal, by nazbierać grzybów. 46-latek na skutek odniesionych ran zmarł niedługo później w szpitalu.
– Właściciel psów jest oskarżony o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, skutkującego śmiercią. Grozi mu od pięciu lat więzienia do dożywocia – mówi Ewa Antonowicz z zielonogórskiej prokuratury:
Właściciel psów nadal przebywa w tymczasowym areszcie. Nie przyznaje się do winy. Prokurator Antonowicz podkreśla, że kluczowa była opinia biegłych, która mówi, że psy były źle szkolone, a właściciel wiedział, że są wyjątkowo agresywne:
W toku śledztwa prokuratorzy udowodnili, że psy wielokrotnie i samowolnie opuszczały teren strzelnicy. Do ataku na 46-letniego kierowcę doszło 12 października ub. roku.









RADIO ZACHÓD


