Setki przeciwników agencji ICE wyszły w sobotę (17 stycznia) na ulice Minneapolis, aby zaprotestować przeciwko nasilonym nalotom imigracyjnym oraz obecności federalnych agentów w mieście. Demonstracja była również odpowiedzią na agresję nielicznej grupy prawicowych zwolenników działań służb.
Jak podaje Reuters, protest odbywał się w atmosferze rosnących napięć po tragicznej śmierci Renee Nicole Good, która zginęła z rąk funkcjonariusza ICE (Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł) na początku miesiąca. Kilkuset demonstrantów zgromadziło się w centrum miasta, w pobliżu ratusza, skandując hasła wzywające agentów do opuszczenia Minneapolis i niosąc transparenty z napisem: „ICE wynoście się stąd!”.
Gdy na miejscu pojawiła się około dziesięcioosobowa grupa prawicowych aktywistów, została szybko otoczona i wyparta przez tłum. Mimo siarczystego mrozu i temperatury odczuwalnej sięgającej -20 stopni Celsjusza, w stronę przyjezdnych rzucano śnieżkami i balonami z wodą. Obecna na miejscu policja zachowywała dystans i nie interweniowała.
Jedną z centralnych postaci po stronie pro-ICE był Jake Lang, prawicowy influencer ułaskawiony za udział w szturmie na Kapitol 6 stycznia. Według NBC News, twierdził on później w serwisie X:
„Właśnie zostałem dzisiaj w Minnesocie pchnięty nożem”. Policja nie potwierdziła jednak tych doniesień, a do służb nie wpłynęło żadne oficjalne zawiadomienie o napaści.
Lang i jego zwolennicy zostali zepchnięci pod ścianę ratusza, gdzie byli oblewani wodą i zagłuszani przez kontrprotestujących. Choć Lang wcześniej zapowiadał publiczne spalenie Koranu, ostatecznie do tego nie doszło. Jego wystąpienia ginęły w tłumie skandującym m.in.: „Precz z nazistami, każdego dnia”.
Lang i jego zwolennicy zostali zepchnięci pod ścianę ratusza, gdzie byli oblewani wodą i zagłuszani przez kontrprotestujących. Choć Lang wcześniej zapowiadał publiczne spalenie Koranu, ostatecznie do tego nie doszło. Jego wystąpienia ginęły w tłumie skandującym m.in.: „Precz z nazistami, każdego dnia”.
Z kolei 60-letnia Sara Steck, uczestnicząca w kontrproteście, podkreślała: „To miasto zostało zbudowane przez imigrantów. Tu chodzi o coś więcej niż tylko o sprawę Renee Good”.
Władze stanu Minnesota poinformowały, że Gwardia Narodowa została postawiona w stan gotowości, jednak ostatecznie nie zdecydowano się na skierowanie jednostek na ulice. Sobotnie wydarzenia unaoczniły głębokie podziały społeczne w Minneapolis w obliczu zaostrzającej się polityki imigracyjnej administracji Donalda Trumpa.









RADIO ZACHÓD


