Właściciele składów pelletu o kryzysie na rynku

Telefony od klientów się nie kończą, a surowca brakuje – mówią właściciele składów pelletu. Z powodu wyjątkowo mroźnej zimy pelletu jest coraz mniej, a popyt rośnie.

W rozmowie z reporterką radiowej Jedynki Anną Zakrzewską właściciel jednego z dolnośląskich składów Jarosław Świder mówił, że najtrudniejsze są rozmowy z seniorami, którzy nie mają czym ogrzać swoich domów.

Właściciel składu pelletu z Pomorza Ireneusz Styczewski mówił, że w tym roku nie udaje mu się sprowadzić wystarczającej ilości surowca.

Jeśli chodzi o ceny opału, to minister energii Miłosz Motyka nie wyklucza interwencji. Jego zdaniem, są wymagane działania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Według Miłosza Motyki, UOKiK będzie sprawdzał, czy nie doszło do zmowy cenowej. Minister energii liczy, że ceny pelletu się ustabilizują.

Opole – pellet na wagę złota

Robimy wszystko, aby pelletu w naszych składach nie brakło – mówi właściciel jednego ze składów opału w Opolu. Jak zaznacza, sytuacja jest ciężka i dynamiczna, ale na razie nie należy panikować.

Ruch w składzie jest cały czas, bo część mieszkańców obawiając się, że może zabraknąć pelletu, zamówiła go na zapas, ale są też tacy, którzy przyjeżdżają po pojedyncze worki.

Jeśli ktoś chce więcej niż tonę, to musi się zapisać do kolejki, którą my na bieżąco realizujemy. Zapasy pelletu mamy na miesiąc – mówi Antoni Piechota, właściciel firmy Imex Piechota.

Wprowadziliśmy limit na składzie i do 10 worków można jednorazowo pobrać – dodaje pan Henryk ze składu opału.

Łódzkie – brak pelletu w sklepach

Część mieszkańców województwa łódzkiego może napotkać trudności w ogrzewaniu swoich domów. Problem ten wynika z braku pelletu w sklepach oraz znacznego wzrostu jego cen. W wielu miejscach produkt jest wyprzedany, a tam, gdzie jest dostępny, kosztuje ponad 2 tysiące złotych za tonę. Dla porównania jesiennią za tonę trzeba było zapłacić około 1700 złotych.

Bartosz Godziszewski, przedstawiciel jednej z łódzkich firm zajmujących się sprzedażą pelletu w której ten również został wyprzedany, zauważa, że nie wszyscy biorą pod uwagę, iż w związku z mrozami wzrosło zapotrzebowanie na energię zarówno w domach, jak i w suszarniach trocin.

Ekspert o kryzysie na rynku opału

Właściciele domów z piecami na pellet mogą mieć trudności z ogrzaniem budynków. Z powodu szczególnie mroźnej zimy na rynku zaczyna brakować surowca, a jego ceny gwałtownie wzrosły.

Na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia Maciej Kosiński z magazynu Biomasa mówił, że braków nie da się szybko uzupełnić, ponieważ brakuje też używanych do produkcji pelletu trocin.

Maciej Kosiński dodał, że Polska importuje pellet m.in. ze wschodu, ale również z Francji, czy Niemiec. Podkreślił jednak, że również na tamtejszych rynkach surowiec staje się coraz mniej dostępny.

Exit mobile version