Brak elementarnej wiedzy historycznej lub populistyczna gra na nastrojach społecznych – tak o burzy wokół tablicy upamiętniającej żydówki, które nie przeżyły marszu śmierci, mówi historyk i założyciel lubuskiej fundacji Judaica.
Andrzej Kirmiel zwraca uwagę, że w marszu śmierci szły kobiety z różnych państw, ale z jednej grupy etnicznej:
Historyk i były dyrektor Muzeum im. Alfa Kowalskiego w Międzyrzeczu uważa, że byli prezydenci obu lubuskich stolic oraz przedstawiciele konfederacji nie podnoszą argumentów merytorycznych:
Pamiątkowej tablica z 1979 r. opatrzona była napisem „Pamięci kobiet polskich”. Nowo ufundowana tablica ma napis „Pamięci żydowskich więźniarek”.
W Zielonej Górze usunięto tablicę z 1979 r. upamiętniającą polskie kobiety – ofiary niemieckiego terroru w filii Gross-Rosen. Wykreślono Polki i zastąpiono ją tablicą poświęconą Żydówkom. Prezydent miasta (z PO) problemu nie widzi. Ja widzę i naprawdę, brzydzę się tą formacją
– napisał na platformie X Konrad Berkowicz.
W Zielonej Górze usunięto tablicę z 1979 r. upamiętniającą polskie kobiety – ofiary niemieckiego terroru w filii Gross-Rosen. Wykreślono Polki i zastąpiono ją tablicą poświęconą Żydówkom. Prezydent miasta (z PO) problemu nie widzi. Ja widzę i naprawdę, brzydzę się tą formacją. pic.twitter.com/xpvvcmkGK3
— Konrad Berkowicz (@KonradBerkowicz) February 4, 2026
Polecamy
Zielonogórzanie uczcili pamięć ofiar „marszu śmierci” [ZDJĘCIA]
Ulicami Zielonej Góry przeszedł marsz pamięci, upamiętniający więźniarki, które w 1945 roku wyruszyły z niemieckiego Grünbergu w tzw. „marszu śmierci”….









RADIO ZACHÓD





