Koszykarzom Zastalu brakuje już tylko jednej wygranej do awansu do finału PLK. Dziś odwrócili w niesamowity sposób losy meczu nr 2 półfinału odrabiając w 4 kwarcie 15 punktów straty…
Przez 30 minut Zastalowcy grali źle – zwłaszcza w obronie i na własnej tablicy. Potem coś się zmieniło – Zastal ruszył, a Arkę spraliżowało.
Wściekał się na to po meczu niemiłosiernie trener Gdynian – Mantas Ćesnauskis:
Koszykarze Zastalu tak opowiadali o swojej przemianie:
Filip Matczak:
Krzysztof Sulima:
Trener Arkadiusz Miłoszewski z zadowoleniem przyjął wygraną choć oczywiście przyznawał, że Arka długo grała lepiej, a zwycięstwo dała Zastalowi poprawa w ofensywie. Miłoszewski dodaje, że nadal praca nie jest skończona i na mecz nr 3 w hali CRS trzeba przygotować się bez lekceważenia rywala:
Mecz nr 3 w niedzielę w Zielonej Górze o 20:15. Nie wiadomo, czy zagra w nim Phil Fayne, który dziś wybronił bohatersko ostatni rzut rywali. Ma dramatyczną sytuację osobistą i nie wiadomo, czy nie poleci do USA.









RADIO ZACHÓD


