Lechia Zielona Góra miała kilka świetnych sytuacji, żeby strzelić gole w meczu I rundy Pucharu Polski z Ruchem Chorzów, ale nie potrafiła postawić kropki nad i.
Za to Ruch już w 3 minucie zdobył bramkę(Komor), potem poprawił w 40(Chrapek), w drugiej połowie grał spokojnie i awansował po zwycięstwie 2-0. W końcówce Chorzowianie grali w dziesięciu, bo Rostek zobaczył za rękę drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę, ale mimo ataków Lechia nie zdobyła choćby gola kontaktowego.
Po meczu zawodnicy Lechii mówili o niedosycie, ale zasłużonej wygranej I-ligowca. Ruch chwalił gospodarzy…
Przemysław Bargiel:
Wiktor Nahrebecki:
Nikodem Leśniak-Paduch:
Krystian Rostek:









RADIO ZACHÓD


