Falubaz ma kolejny problem, tym razem tak naprawdę spodziewany. Będzie musiał zapłacić 90 tysięcy złotych za to, co działo się na trybunach stadionu przy W69 podczas dwóch ostatnich meczów derbowych.
Najpierw 14 sierpnia kibice odpalili dwukrotnie race i mecz został przerwany dwa razy – w sumie na 9 minut. To kosztuje klub 20 tysięcy złotych.
W minioną niedzielę z kolei 30 sierpnia znów odpalono pirotechnikę, a do tego doszło incydentów z udziałem grupy pseudokibiców. Za to Falubaz musi zapłacić dużo więcej, bo 70 tysięcy.
No i stąd się bierze kara łączna – 90 tysięcy złotych!
Karę nałożyła Komisja Orzekająca Ligi, a jej przewodniczący, Zbigniew Owsiany mówi na stronie PGE Ekstraligi:
„Mówimy jednoznaczne: STOP agresji na stadionach żużlowych. Nie ma i nie będzie przyzwolenia na zachowania pseudokibicowskie, które zagrażają bezpieczeństwu uczestników zawodów, pracowników oraz prawdziwych kibiców”
„Pirotechnika i świece dymne prowadzące do zadymienia stadionu oraz przerywania zawodów są niedopuszczalne. Jeszcze poważniej traktujemy jednak przypadki agresji i przemocy. W Zielonej Górze, w sektorze bezpośrednio pod wieżyczką sędziowską, doszło do zamieszek z ochroną. Użyty gaz przedostał się do pomieszczeń wieży sędziowskiej, przez co swoje stanowiska musieli opuścić sędzia, spotter, spiker oraz sekretarz zawodów. Skutki tych wydarzeń odczuli również pozostali kibice”.









RADIO ZACHÓD


