Lider za mocny dla Lechii. Zielonogórzanie kończyli mecz w dziesiątkę

fot. Jacek Białogłowy

fot. Jacek Białogłowy

Lechia Zielona Góra nie dała rady liderowi piłkarskiej II ligi. Na własnym boisku przegrała ze Zniczem Pruszków 1:3, kończąc mecz w dziesiątkę.

Goście objęli prowadzenie w 23 minucie, gdy dośrodkowanie z lewej strony otrzymał ustawiony na 15. metrze Adam Ratajczyk. Zawodnik Znicza obrócił się, zgubił tym krycie i umieścił piłkę w siatce.

Chwilę później Lechia mogła szybko odpowiedzieć, bo w znakomitej sytuacji znalazł się Dawid Dębski. 19-latek oddał jednak minimalnie niecelny strzał na dalszy słupek.

Po 10 minutach goście podwyższyli na 2:0 dzięki rzutowi karnemu, który wykorzystał Tymon Proczek. „Jedenastkę” sprokurował Rafał Ostrowski, który źle podał do Jakuba Bursztyna i chcąc naprawić błąd, faulował na Adrian Kazimierczak. Sędzia ukarał obrońcę Lechii czerwoną kartką, więc od tego momentu Zielonogórzanie grali w dziesiątkę.

Na drugą połowę Lechiści wyszli zmotywowani, ale w 53 minucie ich zapędy utemperował Jarosław Jach, który wykorzystał wrzutkę z rzutu rożnego i głową podwyższył na 3:0.

Osłabieni Zielonogórzanie przez większą część spotkania nie byli w stanie ugryźć rywala. Dopiero w doliczonym czasie gry Kamil Olek zdobył honorową bramkę, wykańczając zabójczy kontratak.

Exit mobile version