Prezydent Karol Nawrocki oświadczył w czwartek (1 października), że podpisując ustawę dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych nie wycofuje swoich zarzutów dotyczących jej niekonstytucyjności. – Zwrócę się do TK o jej zbadanie w trybie następczym – poinformował.
W czwartek wieczorem (1 października) prezydent wygłosił orędzie telewizyjne, w którym odniósł sie do kwestii rekordowych cen paliw na stacjach benzynowych. Jak mówił, z wysokimi cenami i rosnącymi kosztami życia zmagają się obecnie m.in. rolnicy, rodziny czy firmy transportowe.
Jego zdaniem, rządzący zarabiają na marżach i podatkach od sprzedaży paliw i liczą na weto do ustawy dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, co ma pozwolić im na utrzymanie zysków.
Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację. Podpisałem ustawę dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw
– oświadczył prezydent.
Jak mówił, w „imieniu Polaków stawia również konkretne oczekiwania”.
Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej. Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw
– powiedział.
Karol Nawrocki podkreślił, że środki z tych zysków powinny trafić m.in. do polskich rolników.
Wiem, jak ogromnym obciążeniem dla polskiej wsi są wysokie ceny paliw. Dlatego oczekuję zwiększenia zwrotu za paliwo rolnicze do poziomu pozwalającego przywrócić opłacalność produkcji
– powiedział prezydent.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Co z obniżkami cen paliw? Prezydent skierował do Sejmu swój projekt
Możliwość tymczasowego ograniczenia marż firm paliwowych i tymczasowe zwolnienie sprzedaży paliw od podatku od sprzedaży detalicznej - przewiduje projekt ustawy, skierowanej w piątek (18 września) do Sejmu przez prezydenta...
Czytaj więcejDetailsOczekuję także od Sejmu rozpoczęcia prac nad moim projektem ustawy, który doprowadzi do rzeczywistego obniżenia cen paliw i prawdziwego ograniczenia zysków koncernów. Zamiast nieudanej protezy musi powstać system gwarantujący niższe ceny na stacjach
– podkreślił prezydent Nawrocki.
Prezydencki projekt ustawy zakłada m.in. możliwość tymczasowego ograniczenia marż firm paliwowych i tymczasowego zwolnienia sprzedaży paliw od podatku od sprzedaży detalicznej.
Prezydent oświadczył, że podpisując ustawę dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych nie wycofuje swoich zarzutów dotyczących jej niekonstytucyjności.
Zwrócę się do Trybunału Konstytucyjnego o jej zbadanie w trybie następczym
– zapowiedział.
Podkreślam, że to rząd ponosi odpowiedzialność za utrzymywane miesiącami wysokie ceny paliw oraz za konstytucyjność rozwiązań, które proponuje. Rząd ma prawo proponować swoją politykę, prezydent ma prawo ją oceniać. Ale rachunku za polityczne błędy nie można po prostu położyć na stole polskiej rodziny i powiedzieć: teraz wy płacicie
– zaznaczył prezydent Nawrocki.
Prezydent: nie chcę nieustannej wojny politycznej
Prezydent Karol Nawrocki zapewnił w czwartek, że nie chce Polski nieustannej wojny politycznej. Jednocześnie zaznaczył, że odpowiedzialność za kraj nie może wiązać się z „dystrybucją strachu”, z czego, jak zaznaczył, cieszą się wrogowie Polski.
Chcę przestrzec, że nie wolno pomylić trudnego czasu ze słabą Polską. Odpowiedzialność za Polskę nie może wiązać się z dystrybucją strachu, z której cieszą się nasi wrogowie, ale musi się wiązać z konsekwentnym, codziennym budowaniem odporności naszej ojczyzny
– oświadczył prezydent w wystąpieniu telewizyjnym.
Według prezydenta „polityka wzbudzania obaw nie może być narzędziem tłumaczenia i usprawiedliwiania braku działania w sprawach dla Polaków ważnych”.
Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację. Podpisałem ustawę dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw – oświadczył prezydent.
Jak mówił, w „imieniu Polaków stawia również konkretne oczekiwania”. – Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej. Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw – powiedział Karol Nawrocki.
Jednocześnie prezydent zapowiedział, że skieruję ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie tzw. kontroli następczej. Podkreślił, że nie wycofuje swoich zarzutów co do konstytucyjności ustawy.
Według formułowanych wcześniej przez prezydenta zarzutów ustawa jest niekonstytucyjna, a jej przepisy łamią zasadę „lex retro non agit”, czyli niedziałania prawa wstecz, ponieważ opodatkowują zyski firm uzyskane przed wprowadzeniem przepisów. Rząd wskazuje, że regulacja stanowi reakcję na nieprzewidywalne skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie i mieści się w dopuszczalnych granicach wyjątku od zasady retroaktywności.
W czwartkowym (1 października) orędziu Nawrocki podkreślił też, że środki z zysków wynikających z wejścia w życie ustawy powinny trafić m.in. do polskich rolników.
Wiem, jak ogromnym obciążeniem dla polskiej wsi są wysokie ceny paliw. Dlatego oczekuję zwiększenia zwrotu za paliwo rolnicze do poziomu pozwalającego przywrócić opłacalność produkcji
– powiedział prezydent.
Oczekuję także od Sejmu rozpoczęcia prac nad moim projektem ustawy, który doprowadzi do rzeczywistego obniżenia cen paliw i prawdziwego ograniczenia zysków koncernów. Zamiast nieudanej protezy musi powstać system gwarantujący niższe ceny na stacjach
– podkreślił Nawrocki.
Prezydent zapewnił też, że „nie chce Polski nieustannej wojny politycznej”.
Nie chcę kraju, w którym każda trudność staje się pretekstem do następnej awantury. Nie interesują mnie polityczne szachy. Interesuje mnie polski dom i to, czy jutro Polak zapłaci mniej za paliwo
– powiedział Nawrocki.
Jak dodał, jest przekonany, że Polska może wyjść z obecnych trudności jeszcze silniejsza.
Będzie to możliwe szybko, jeśli rząd przestanie zajmować się polityczną wojną, a ponownie zajmie się tym, do czego został powołany. Jutro musi być lepsze
– podkreślił.
Prezydencki projekt ustawy zakłada m.in. możliwość tymczasowego ograniczenia marż firm paliwowych i tymczasowego zwolnienia sprzedaży paliw od podatku od sprzedaży detalicznej. Ma to pozwolić na obniżenie – w ramach kolejnej odsłony rządowego programu „Ceny Paliw Niżej” – cen paliw na stacjach benzynowych, które m.in. w obliczu trwającego na Bliskim Wschodzie konfliktu osiągają obecnie rekordowe poziomy.
Czytaj także:
Jak obniżyć ceny paliw? Dyskusja polityków w Radiu Zachód
W Lubuskim Forum Radia Zachód dyskusja o rozwiązaniach, które mogłyby doprowadzić do obniżenia cen paliw. W kończącym się tygodniu ceny benzyny bezołowiowej 95 sięgnęły ośmiu złotych a diesla -...
Czytaj więcejDetails









RADIO ZACHÓD




