JESSIE WARE Ride
Artystka prezentuje nowy singiel 'Ride’.
’Ride’ to odważny, poruszający ciało utwór, który Jessie Ware wykonała po raz pierwszy w klubie NYC Downlow podczas festiwalu Glastonbury, tuż po swoim headllinerskim występie na scenie West Holts w 2024 roku.
Powoli narastający, rozgrzewający parkiet do czerwoności 'Ride’ jest esencją stylu Jessie: chodzi o pewność siebie, zmysłowość i taneczny klimat. Zbudowany wokół hipnotycznego groove’u, subtelnie przywołującego motyw z filmu 'Dobry, zły i brzydki’, a także mocnego wokalu, utwór ukazuje Artystkę w pełni zanurzoną w tematach pożądania i kontroli .
– 'Ride’ to pierwsza piosenka, którą napisałam na tę płytę. Stworzyłam ją w 2024 r. z moim najlepszym przyjacielem Jackiem Peñate i Karmą Kidem, którzy pojawiają się na całym albumie. To utwór do klubów, na parkiety – filmowy, zadziorny i pełen mocy. Czekałam dwa lata, żeby w końcu go wydać. Wiem, że inni też czekali… Więc oto jest. Proszę bardzo – komentuje Jessie.
Piosenka zapowiada nadchodzący album Jessie Ware 'Superbloom’, który ukaże się 10 kwietnia. Wydawnictwo umieszcza Artystkę w centrum iście filmowego świata pełnego napięcia, blasku i fizyczności.
WOJCIECH BARANOVSKI Waniliowy
BARANOVSKI wraca po przerwie jako… Wojciech Baranowski i singlem 'Waniliowy’ zapowiada duże zmiany.
Wojciecha Baranowskiego w takim wydaniu jeszcze nie słyszeliśmy: osobistym, odważnym, prowokacyjnym. Po latach sukcesów jako nagradzany platynowymi i złotymi płytami twórca wielu radiowych przebojów, z których dwa dotarły do #1 APC, a ilość ich wyświetleń na YT sięgnęła ponad 100 milionów, najnowszym singlem 'Waniliowy’ zapowiada alternatywne otwarcie, tak w muzyce, jak i wizerunku.
Wojciecha Baranowskiego do tej pory znaliśmy pod pseudonimem BARANOVSKI. Pod tym szyldem wydał trzy albumy, z których już pierwszy, wydany w 2019 roku 'Zbiór’, uzyskał status Złotej Płyty. Jeszcze lepiej poradził sobie kolejny, zatytułowany 'BARANOVSKI 2′, który jeszcze przed premierą pokrył się Platyną. Mimo sukcesów jako twórca radiowych przebojów o milionowych zasięgach BARANOVSKI zaczął Baranowskiego uwierać…
– Napisałem i wydałem około 40 piosenek. Każde słowo, które wyśpiewałem było mojego autorstwa. Dawałem z siebie wszystko i nadal podpisuję się pod tym, ale czas na porządki. Przez ostatnie 8 lat dużo się wydarzyło. Wiele osób dowiedziało się o istnieniu Baranovskiego. Droga była trudna, choć miała swoje wspaniałe momenty. Szedłem dalej niż prowadziło mnie marzenie, ale ciągle towarzyszył mi strach.
Kiedy zaczynałem się bać, stawałem się WANILIOWY. Zaczynałem znikać. Uciekałem od samego siebie. Byłem nijaki. Byłem Waniliowy. Dałem sobie w RYJ! Zmieniłem coś w sobie, żeby odrodzić się w swojej twórczości. Poczułem się inaczej.
Dlatego wracam do Was jako ten, którego znają nieliczni. Ten, który czuje się dobrze. Nazywam się Wojciech Baranowski.
Jestem dorosły.
(Wojciech Baranowski)
Więcej muzyki nie do przegapienia w piątki po godzinie 18.00 w audycji 'Same Dobre’.









RADIO ZACHÓD


