Blamaż – tak trzeba nazwać występ Falubazu ZG w I kolejce PGE Ekstraligi.
Zespół Grzegorza Walaska poległ we Wrocławiu – przegrał tam ze Ślęzą 26-64. Zielonogórzanie wygrali tylko 1 bieg indywidualnie, żadnego zespołowo, a udało im się osiągnąć tylko 4 remisy.
Satysfakcji po meczu nie ukrywał trener Sparty Piotr Protasiewicz, który odszedł po zeszłym sezonie z Falubazu, a objął chwilę potem Wrocławian:
Świetnie czuł się po meczu również as Sparty – Artiem Łaguta – wczoraj wywalczył, jako jeden z 3 wrocławian(jeszcze Kurtz i Bewley) komplet punktów:
Jeśli chodzi o Falubaz to wszyscy żużlowcy mieli problem ze startami, a nawet jeśli start im wyszedł – fatalnie jechali na trasie.
Po meczu do dziennikarzy odważyła się wyjść tylko dwójka – Damian Ratajczak i Dominik Kubera, reszty zbarakło, nie było też w strefie mediów trenera Walaska.
Dominik Kubera:
Damian Ratajczak:
Kolejny mecz Falubaz rozegra w niedzielę 19 kwietnia u siebie z GKM-em Grudziądz i może to być mecz, który już na początku sezonu zadecyduje, o co zespół z Zielonej Góry będzie walczył w tym roku.









RADIO ZACHÓD


