Zastal Zielona Góra wygrał po znakomitym widowisku wyjazdowy mecz ze Stalą Ostrów Wielkopolski 82-75.
Pierwsza kwarta wyrównana przez pełne 10 minut choć w 7 minucie Zastal uciekł na 7 punktów, 16-9. Osiem punktów zdobył ciągnący wynik Szumert, ale cały zespół harował na całym boisku.
U gospodarzy rządził Gibson, który po I kwarcie miał 9 punktów na koncie.
Po 10 minutach 21-19 dla Zastalu.
Druga kwarta zaczęła się od trójki Mazurczaka, ale za chwilę gospodarze wykorzystali nasze błędy, trafili pięć oczek z rzędu i na tablicy wyskoczyło prowadzenie Ostrowian 25-24.
W tej fazie meczu zaszokował pozytywnie Zastalowiec Wilson. Do tej pory mało wykorzystywany od czasu przylotu do Zielonej Góry – tu w ciągu 4 minut trafił 4 razy do kosza, dorzucił też rzut wolny! Zastal po jego akcjach prowadził 37-32.
W końcówce jednak miejscowy zagrali bardzo dobrze w obronie – szalał w niej Quan Jackson, Stal zamknęła połowę serią 8-2 i po 20 minutach prowadziła 40-39.
Pierwsza część 3 kwarty to fizyczny bój na całego, Stal w obronie była niesamowita wyrywając co rusz piłkę Zastalowi. Nasi jednak nieźle pracowali pod własnym koszem, a w ataku ciągnęli zespół Garrison i Lewis, a i trafił w końcu 2 razy Maughmer.
Po dwóch trafieniach Lewisa 55-52 dla Zastalu w 26 minucie!
Zastal przez kolejne dwie minuty zdobył 10 punktów, a gospodarze….0! Zastal harował w obronie potężnie, w ataku znów szokował Wilson, który po 3 kwarcie miał na koncie 13 punktów!!!!!
Na 1:30 przed końcem 3 kwarty mamy 65-52 dla Zastalu. Końcówka jednak ze wskazaniem na Stal i po 30 minutach tylko 8 punktów przewagi gości z Zielonej Góry.
Po świetnej kwarcie nr 3 Zastal źle zaczął ostatnią część meczu. Już po 51 sekundach trener Miłoszewski brał czas, bo jego ludzie nagle byli bierni w ataku, a Stal szybko zeszła na ledwie 4 punkty straty, 61-65.
Za moment Zastal odskakuje na 73-65 na 5 minut przed końcem. Szaleje Lewis, w końcu budzi się Fayne – wsadza piłkę do kosza i wykorzystuje rzut wolny.
Na 2:17 sekund przed końcem mamy 9 punktów więcej od Stali – jest 79-70! Ostrowianie jednak walczą – trafia Jackson, a za chwilę tracimy piłkę, Mejeris wrzuca do naszego kosza wolne, ale Zastal utrzymuje przewagę do końca. Wygrywa ostatecznie i dalej jest w grze o playoffy!









RADIO ZACHÓD


